Sól do kąpieli – relaks i ulga w dolegliwościach

Jak przystało na Zosię Samosię – wszystko lubię sobie zrobić sama. Dotyczy to zarówno kuchni jak i kosmetyków – czy to mydło czy powidło – wolę sama. Lubię mieć pewność co na siebie nakładam, czym smaruję córkę i co podaję rodzinie na talerzu.

Z solą do kąpieli jest podobnie, chociaż w sklepach znaleźć możemy bardzo bogatą ofertę rozmaitych soli kąpielowych, wierzę, że domowa produkcja przewyższa pod każdym względem to co spotkamy na półce sklepowej.

Sól rozmarynowa - w zestawie naturalnych kosmetyków domowej roboty.

Sól rozmarynowa – w zestawie naturalnych kosmetyków domowej roboty.

Widzę kilka zalet domowej produkcji – liczę, że uznacie je i wy,  nie sposób się z nimi nie zgodzić:

  • domowo przygotowana sól do kąpieli pozbawiona jest sztucznych barwników, kiepskiej jakości olejków lub jeszcze gorzej – syntetycznych mieszanek zapachowych;
  • nie zawiera konserwantów – ponieważ dostatecznie konserwujemy ją używając wysokiej jakości olejków eterycznych;
  • jako podstawę wybieramy rodzaj soli, która nam najbardziej odpowiada, możemy tym samym promować lokalne źródła opierając się modzie na surowce transportowane do nas przez pół globu, których wartości właściwie nie różnią się od tych wydobywanych w naszym kraju;
  • płacimy za nią nieporównywalnie mniej
  • mamy przyjemność z własnoręcznego wykonania kosmetyku wysokiej jakości.

Kwestia ceny jest szczególnie ważna dla tych, którzy z kąpieli solnych korzystają ze względów leczniczych. Kiedy dostrzegłam zależność między stanem skóry z AZS mojej córki  a intensywnymi słonymi kąpielami morskimi – postanowiłam, że taką samą pielęgnację zaserwuję jej co najmniej raz w tygodniu. Odkryłam wówczas kłodawską sól magnezowo – potasową, która pozostała na moim stole warsztatowym do dziś.

Właściwości soli magnezowo – potasowej

To cudownie, że można zakupić produkt bezpośrednio z kopalni. Oto skrót właściwości surowca jaki prezentuje producent:

  • Kąpiele zmniejszają lub likwidują dolegliwości stawowe, są stosowane wspomagająco przy leczeniu niektórych schorzeń reumatologicznych i neurologicznych takich jak: choroba zwyrodnieniowa stawów, gościec reumatoidalny, rwa kulszowa na tle zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa, stany pourazowe narządu ruchu i inne;
  • wpływają regulująco na stan psychiczny i układ nerwowy wegetatywny;
  • poprawiają ukrwienie skóry;
  • przynoszą uczucie głębokiego odprężenia;
  • pozytywnie wpływają na stan i kondycję skóry, stosowane regularnie nadają jej aksamitności, sól działa łagodnie na skórę nie powodując nadmiernego jej wysuszenia ani złuszczenia naskórka;
  • polecana do regularnej pielęgnacji stóp (dla osób spędzających cały dzień “na nogach”);
  • wspomaga leczenie łuszczycy, AZS;

Kłodawskie sole magnezowo – potasowe są naturalną kopaliną pozyskiwaną z cechsztyńskiego wysadu solnego, jest to mieszanina minerałów takich jak: karnalit, kizeryt, halit i anhydryt.

(…)

Regularne stosowanie soli powoduje zmniejszenie skłonności do okresowych bólów mięśni i stawów związanych z przemęczeniem czy zmianami pogody oraz zwiększa odporność na zmęczenie fizyczne

(Kopalnia Soli Kłodawa)

Samodzielne przygotowanie soli do kąpieli

Właściwie sól kłodawska może być produktem samym w sobie, ja wzbogacam go jeszcze rozmaitymi dodatkami – w zależności od upodobań i potrzeb.

Naturalny produkt wegański

Naturalny produkt wegański

Co obejmują dodatki?

Naturalne olejki eteryczne

Stosuję tylko te najwyższej jakości, równocześnie pamiętając, że są to surowce wysoko stężone o bardzo mocnym działaniu. Dlatego w solach przeznaczonych dla dzieci stosuję tylko te, które są sprawdzone u przyszłego użytkownika albo rezygnuję z nich całkowicie.

Oto kilka propozycji zestawień w zależności od potrzeb:

  • poprawienie samopoczucia – olejek cytrynowy, pomarańczowy, litsea cubeba, mandarynkowy, lawendowy.
  • pobudzenie kreatywności – olejek z mięty pieprzowej, werbeny, litsea cubeba, pomarańczowy
  • poprawiający koncentrację – olejek z trawy cytrynowej, pomarańczy, litsea cubeba, rozmarynowy
  • uspokajający – melisa, lawenda, rumianek, mandarynka, bergamotka

Warto pamiętać, że ilość olejków na jedną porcję do kąpieli powinna wynosić łącznie około 15 – 20 kropli. Oczywiście olejki eteryczne nie rozpuszczają się w wodzie, dlatego korzystne jest łączenie ich z solą, która działa jak emulgator.

Olejki i oleje kosmetyczne.

Olejki i oleje kosmetyczne.

Oleje roślinne do pielęgnacji skóry

Dodaję te rodzaje, które sprawdzają się najskuteczniej – ich zadaniem będzie subtelna pielęgnacja. Moje pomysły to – olej ze słodkich migdałów, olej z kiełków pszenicy, olej awokado.

Suszone zioła

Jeśli jesteście początkującymi zbieraczami na pewno macie jakieś zapasy ziół w swojej kuchni, nadadzą się znakomicie. Nagietek, rumianek, rozmaryn, lawenda – zanim jednak dorzucicie dużą ilość do swojej soli kąpielowej pamiętajcie, że będą to pływające w wannie farfocle”. Jeśli ich nie lubicie możecie całkowicie zrezygnować z tego dodatku.

Witaminy

Jeśli mam w zasięgu ręki, dodaję do mieszanki solnej również witaminę A i E, rozpuszczalne w tłuszczach. Korzystam z ich pozytywnego wpływu na prawidłowy stan skóry i wytworów naskórka. Dzięki nim kąpiel będzie wzmacniała skórę jako naturalną barierę ochronną przed infekcjami. Ponadto zadziała przeciwutleniająco – a tym samym przeciwstarzeniowo, ujędrniająco i przeciwnowotworowo.

Moja ulubiona sól do kąpieli – przepis

Kąpiel z dodatkiem tej mieszanki nie tylko pielęgnuje skórę ale pomaga również usunąć zmęczenie umysłowe po wielogodzinnej pracy w biurze. Masz kłopoty z pamięcią – to również pomysł dla Ciebie. zmniejsza również kłopoty z pamięcią. Sól z poniższego przepisu można stosować również w infekcjach górnych dróg oddechowych , bólach reumatycznych i gośćcowych.

Sól rozmarynowo - różana.

Sól rozmarynowo – różana.

Sól rozmarynowa

300g Sól magnezowo – potasowa

10ml Olej ze słodkich migdałów

10 kropli Olejek rozmarynowy

5 kropli Olejek Litsea cubeba

3 krople Olejek lawendowy

3 krople Szałwia muszkatołowa (zamiennie z olejkiem różanym)

Suszony rozmaryn

Płatki róży (opcjonalnie)

Nie macie wszystkich składników? Zastąpcie sól magnezowo – potasową inną dowolnie wybraną w czasie oczekiwania na przesyłkę z kopalni kłodawskiej. Cytrusowe nuty można również zapewnić sobie olejkiem pomarańczowym lub mandarynkowym – znacznie popularniejszym. Najbardziej uszczuploną wersję – sól, olejek lawendowy, olejek pomarańczowy i dowolnie wybrane kwiaty, jesteście w stanie przygotować na pewno! Udanych kąpieli!

 

Złota obfitość wylewa się na pola. #nawłoć

Trzy gatunki a tyle zamieszania, ale co się dużo dziwić  są tak często mylone jak często występują w naszym najbliższym otoczeniu.  Nawłoć kanadyjska, Nawłoć późna i Nawłoć pospolita – trzy prowokatorki dyskusji na wielu forach o tematyce zielarskiej. Stale trwają spory, która jest która.

Bukiet ziołowy z nawłocią kanadyjską.

Bukiet ziołowy.

Wszystkie trzy gatunki mają ten sam zestaw składników aktywnych, są to m.in. garbniki, saponiny, flawonoidy (rutozyd, kwercetynę) olejek eteryczny. Należy jednak pamiętać, że skład biochemiczny jest różny dla każdego gatunku, poziom składników aktywnych ulega zmianom (np. Nawłoć pospolita ma najniższą zawartość olejku eterycznego).

Ostatni spacer ziołowy umożliwił mi sfotografowanie nawłoci kanadyjskiej i nawłoci pospolitej – będą bohaterkami dzisiejszego postu.

Nawłoć pospolita.

Nawłoć pospolita.

Nawłoć pospolita (Solidago virga – aurea)

Bywa nazywana polską mimozą, złotnikiem albo złotą dziewicą w literaturze spotkać można informacje, że rośnie pospolicie w suchych lasach, na polanach i zrębach leśnych, suchych łąkach, na brzegach pól. Ze smutkiem zauważam jednak, że jej pospolitość spada, przynajmniej w stronach gdzie wyszukuję roślin. Podczas mojej ostatniej włóczęgi na świętokrzyskim nieużytku zastałam prawdziwy potop jej kanadyjskiej kuzynki, podczas gdy „złota rózga” skryła się w niewielkiej ilości w brzozowym zagajniku.

Surowcem zielarskim jest ziele nawłoci, które zbiera się w momencie rozpoczęcia kwitnienia. Odpowiedni wybór momentu rozpoczęcia zbiorów jest bardzo ważny, jeśli zdecydujemy się zbyt późno, rośliny zebrane w pełni kwitnienia „rozsypią” się, po wysuszeniu z koszyczków wysypie się puch a my zostaniemy bez wartościowego surowca. Dlatego ziele zbieramy  tuż przed kwitnięciem.

Ziele nawłoci ma działanie:

  • moczopędne (oj tak! pamiętam pewną podróż przed którą wypiłam nadmiar naparu z nawłoci!)
  • ściągające
  • antyseptyczne
  • przeciwbakteryjne
  • przeciwzapalne

Co szczególnie cenne: nawłoć pobudza działanie układu immunologicznego! Tego chcemy wszyscy!

Napar z nawłoci stosujemy między innymi kiedy chcemy odtruć organizm:

1 łyżkę rozdrobnionego ziela zalewamy szklanką wrzącej wody, czekamy 15 min i pijemy po 1/3 szkl. 2-3 razy dziennie. (przepis wg książki: Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie, M. E. Senderski)

Napary z kwiatów i liści stosuje się również w kosmetyce  w pielęgnacji skóry zwiotczałej , która odzyskuje dzięki nim zdrowy koloryt i jędrność. Będzie to również wymarzony kosmetyk do cery tłustej z rozszerzonymi porami – sprawdzi się jako odświeżająca mgiełka i tonik.

Nawłoć kanadyjska

Nawłoć kanadyjska.

Nawłoć kanadyjska (Solidago canadensis)

Jej bogactwo przetwarzać można na rozmaite sposoby. Ciekawą propozycją ale również bardziej zaawansowaną niż przygotowanie naparu, będzie uzyskanie hydrolatu z kwiatów nawłoci.

Poddając destylacji kwiaty nawłoci uzyskujemy hydrolat o pH 4.1 – 4.3, jego aromat, tak jak w wielu innych przypadkach jest odmienny od świeżego surowca poddawanego destylacji, przypomina zapach trawy.

Do czego go używać hydrolatu z nawłoci?

  • Miejscowo używaj go jako kompresu przy stanach zatrzymywania płynów i kwasu moczowego w stawach i tkance;
  • Może być dodatkiem go do kąpieli – ukoi ból reumatyczny i artretyczny (ale skąd go wziąć w takiej ilości 😉 ;
  • jest silnym środkiem przeciwzapalnym;
  • działa przeciwskurczowo dla bólów mięśni, sztywnej szyi, zapalenia ścięgien i urazów związanych z długotrwałym obciążeniem;
  • stosując go zewnętrznie zmniejsza obrzęk żylaków i ilość pękniętych naczyń włosowatych.

Hydrolat tymiankowy i nawłociowy.

Tekst przygotowany na podstawie:

Roślinne Surowce kosmetyczne, Romuald Czerpak, Agata Jabłońska Trypuć;

Prawie wszystko o ziołach i ziołolecznictwie, Mateusz Emanuel Senderski

Hydrosols: The Next Aromatherapy, Suzanne Catty

 

Olejek na zniszczone pięty. # Wiązówka Błotna

Wiązówka błotna należy do mich faworytów roślinnych, jej właściwości wykorzystuję szczególnie w trudnym przeziębieniowym okresie ale towarzyszy mi również w okresie letnim, chociaż w odmiennym charakterze.

Dziś oddam jej należytą uwagę a na koniec podzielę się z wami prostymi pomysłami na zastosowanie tej rośliny w produkcji olejku na zniszczone pięty i kilku innych kosmetycznych „drobiazgów”.

Podstawowe informacje

Wiązówka błotna jest byliną z rodziny różowatych (Rosaceae), jest pospolitą rośliną w naszym kraju, rośnie głównie na brzegach zbiorników wodnych, zaroślach nadrzecznych, podmokłych łąkach Jest hydrofitem rosnącym najlepiej w półcieniu, ale może także żyć w słońcu.

Ma pachnące miodowo – migdałowo kwiaty, z tego właśnie powodu skradła moje serce. Oddani są jej również moi domownicy, którzy chętnie popijają napar w czasie dolegliwości górnych dróg oddechowych, bólu głowy  czy gorączki.

Surowcem są również liście, które – co ciekawe – były kiedyś wykorzystywane do otrzymywania żółtozielonego barwnika do tkanin oraz do aromatyzowania piwa i wódki.

Zarówno w zielu jak i kwiecie znajdujemy następujące składniki aktywne:

  • Flawonoidy (m.in.spireozyd (glikozyd kwercetyny)
  • Glikozydy fenolowe
  • Olejek eteryczny
  • Garbniki (ellagotaniny)
  • Enzym gaulteraza (rozkłada m.in spireinę)
  • Wolny kwas salicylowy
  • Wanilina
  • Heliotropina (bardzo niska zawartość).

Dzięki zawartości związków salicylowych i flawonoidów wiązówka działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Stosuje się ją m.in. : przeciwgorączkowo, uspokajająco, napotnie, wykrztuśnie.

Herbatki z wiązówki zapobiegają obrzękom, zakwasom, bólom i przykurczom mięśni szkieletowych, występującym po dużym wysiłku fizycznym.

Doktor Henryk Różański, Medycyna Dawna i Współczesna

Wykorzystanie wiązówki w domowej produkcji wyrobów do pielęgnacji nie było dla mnie tak bardzo oczywiste jak wsparcie w czasie infekcji. Odkrywałam jej atuty z czasem a jest ich wiele!

W pielęgnacji skóry.

Zatrzymajmy się nad kosmetycznym potencjałem wiązówki, która z powodzeniem jest stosowana w leczeniu skóry z rozmaitymi dolegliwościami. Można ją stosować do:

  • zanieczyszczonej  skóry z trądzikiem,
  • skóry zniszczonej przez słońce,
  • skóry z przebarwieniami (ma właściwości depigmentacyjne)
  • uelastycznienia skóry zmęczonej ze zmarszczkami,
  • do przetłuszczającej się skóry głowy i leczenia łupieżu (hamuje wydzielanie sebum)

Kosmetyki do pielęgnacji suchej zniszczonej skóry stóp.

Ze względu na zawarty w niej kwas salicylowy w mojej „ziołowej kosmetyczce” zagościł prosty zestaw do pielęgnacji suchych zrogowaciałych pięt – w jego skład wchodzą dwa produkty: płyn wiązówkowy z ekstraktem na bazie kwasu mlekowego do robienia okładów na zmienione miejsca i pielęgnacyjny olejek rycynowo – wiązówkowy.

Kwas salicylowy – działanie w kosmetykach.

  •  usówa zrogowaciałe komórki, poprawia strukturę skóry i jej koloryt,
  • przygotowuje do zastosowania innych preparatów kosmetycznych i zwiększa ich działanie,
  • zwiększa nawodnienie skóry
  • działa przeciwbakteryjnie,
  • pomaga w leczeniu przebarwień i niewielkich blizn potrądzikowych,
  • poprawia elastyczność skóry.

Płyn wiązówkowy – to nic innego niż ekstrakt z kwiatów wiązówki błotnej w kwasie mlekowym (stosuję rozt. 20%), przygotowuje go wg inspiracji Herbiness  jedną część ziół zalewam dwoma częściami roztworu kwasu mlekowego w odpowiednim stężeniu i odstawiam na około 14 dni.

Po tym czasie mam w zasadzie gotowy produkt, który stosować można w postaci okładów na zrogowaciałe części stóp. Zanurzony gazik układamy na piętnaście minut na skórę po czym spłukujemy pod wodą.

Pielęgnacja skóry z łupieżem

Warto przygotowany ekstrakt rozcieńczyć do stężenia 3% i zastosować jako płukankę do przetłuszczającej się skóry głowy, zadziała bakteriobójczo i przeciwzapalnie, przyniesie ulgę jeśli skóra się łuszczy.

Olejek wiązówkowo – rycynowy – przepis

Macerat olejowy z kwiatów wiązówki błotnej:

2cz Olej rycynowy

1cz Olej migdałowy

1cz Wiązówka błotna kwiat

0,5cz kora wierzby

Odrobina alkoholu do skropienia surowca

Macerat zostawiamy na dwa tygodnie ale istotne jest aby stał w ciepłym miejscu, kwas salicylowy, na którym nam najbardziej zależy nie rozpuszcza się jednakowo w każdym gatunku oleju – ale lubi ciepły olej rycynowy – z tego powodu go wybrałam i podgrzanym zalewam surowiec aby wydobyć jak najwięcej cennych substancji.

Olejek wiązówkowy

100 ml maceratu wiązówkowego w oleju rycynowo – migdałowym

15 kropli olejku eterycznego (drzewo herbaciane, lawenda, pomarańcza)

20 kropli witaminy E+A

Aby dopełnić rytuału „zdrowej pięty”, po zastosowaniu płynu wiązówkowego, nanosimy cienką warstwę przygotowanego wcześniej olejku i wmasowujemy przez chwilę. Jeśli nie lubicie uczucia „tłustości” załóżcie koniecznie skarpetki i oczekujcie wspaniałych efektów!

Mydło ziołowe do pielęgnacji skóry atopowej. #GlistnikJaskółczeZiele

Zatrzymuję się dziś nad rośliną, której wiele zawdzięczam – Glistnik jaskółcze ziele – roślina, którą stosowałam w pielęgnacji skóry z AZS pewnej małej, bliskiej mojemu sercu dziewczynki. Stan skóry był „krytyczny” – popękana z sączącym się płynem surowiczym. Na szczęście zabiegi pielęgnacyjne w połączeniu z surową dietą zadziałały! Od tej pory jeszcze bardziej cenię właściwości tej rośliny powszechnie  kojarzonej głównie z możliwości leczenia brodawek. Co za moc!

Zbiór surowca

Glistnik jaskółcze ziele gromadzić możemy od wczesnej wiosny do jesieni ale jak można przeczytać w okres maj – czerwiec jest najkorzystniejszy do przeprowadzenia zbiorów. Surowcem jest korzeń, ziele, same liście lub same owoce. Dla nie zorientowanych zbieraczy w szczycie sezonu wegetacyjnego może być trudno dostrzec w obfitości roślin glistnik. Dlatego warto już w czasie wiosennego spaceru przyjrzeć się bliżej miejscom gdzie jego liście pojawiają się jako jedne z pierwszych aby powrócić tam w czasie kwitnienia rośliny. Jeśli nie sam kształt liści to na pewno pomarańczowy sok mleczny będzie dostateczną informacją potwierdzającą dobry wybór.

Glistnik jaskółcze ziele – składniki i właściwości kosmetyczne

Glistnik zawiera alkaloidy 0,5-4% (w zielu procentowa zawartość jest niższa niż w korzeniach i niedojrzalych owocach). Alkaloidy są zlokalizowane głównie w przewodach mlecznych w postaci soli z kwasami: jabłkowym, cytrynowym, chelidonowym, bursztynowym.

Chelidonina i jej pochodne  związane z kwasem chelidonowym są najbardziej aktywne farmakologicznie. Leczy się nimi wiele dolegliwości skórnych:  grzybicę wysiękową i inne jej odmiany, ropiejace zakażenia bakteryjne, wypryski niemowlęce i młodzieńcze.

Zewnętrznie intrakt z glistnika może być wykorzystany m.in.  do leczenia opryszki, gruźlicy skóry, kłykcin, brodawek, trudno gojących się ran, hemoroidów, świerzbu, nużycy oraz do usuwania piegów lub plam na skórze (to również ważne w rekonwalescencji po okresie nasilenia AZS).

Wyciągi wodne i wodno-alkoholowe stosuje się zewnętrznie (wcieranie, okłady), działają wówczas przeciwzapalnie i znieczulająco, dlatego wykorzystywabe są w zwalczaniu bólu reumatycznego i artretycznego.

Stosowanie wewnętrzne

Wyciągi z glistnika stosuje się wewnętrznie m.in.:

  • w stanach skurczowych dróg żółciowych,
  • w kolce żółciowej
  • zapaleniu pęcherzyka żółciowego,
  • zastoju żółci,
  • bólu brzucha spowodowanego skurczem jelit

Udowodniono, że sangwinaryna (alkaloid) wywołuje programowaną śmierć komórek nowotworowych oraz działa przeciwpodziałowo na komórki  nowotworowe. Przeciwnowotworowe właściwości glistnika nie podlegają więc wątpliwościom.

Aby skorzystać z drogocennych właściwości tego zioła, trzeba surowiec przetworzyć dopasowując sposób do swoich potrzeb i późniejszego sposobu stosowania. Do korzystania zewnętrznego wykorzystuję intrakt przygotowywany według przepisu ze strony Łuskiewnik:

Intrakt glistnikowy – Intractum Chelidonii: 1 część świeżego zmielonego ziela lub korzeni zalać 5 częściami 40-50% gorącego alkoholu, odstawić na 7 dni; przefiltrować. Stosować 2-3 razy dziennie po 5-10 ml w 100 ml wody. Zewnętrznie do pędzlowania schorzałych miejsc (bolesne nadżerki w jamie ustnej, polipy, opryszczka, liszaje, liszajce, czyraki, kłykciny, brodawki, owrzodzenia, wypryski, zmiany toczniowe i łuszczycowe) w stanie nierozcieńczonym; do okładów, płukanek i przemywania skóry po rozcieńczeniu: 1 łyżka na 200-220 ml wody przegotowanej.

Dr Henryk Różański, Łuskiewnik

Mydło potasowe z mocą glistnika jaskółcze ziele

Aby przygotować mydło potasowe, które stosuję do pielęgnacji skóry atopowej przygotowuję wodny wyciąg z ziela glistnika ( w stanach zaostrzonych zamiennie z wyciśniętym sokiem). Wspaniałe właściwości pielęgnacyjne warto wykorzystać, efekty są niesamowite.

Mydło potasowe do skóry z AZS

Do przygotowania mydła potasowego:

200g maceratu olejowego z glistnika jaskółcze ziele w oleju awokado

200g maceratu olejowego z glistnika jaskółcze ziele w oliwie z oliwek pomace

155 ml naparu  (uczepu trójlistkowego, rdestowiec i wrotycz pospolity)

70g wodorotlenku potasu

Tak przygotowany produkt wzbogacam o wodny wyciąg ze świeżego glistnika jaskółcze ziele. Aby go przygotować wystarczy jedną część mielonego ziela zalać 3 częściami wody o temperaturze ok. 35 – 40 stopni celcjusza i pozostawić na 5-6 godzin.

100ml wodnego wyciągu z glistnika jaskółcze ziele

50g mydła potasowego (dla bezpieczeństwa leżakowanego 7 dni)

 

Po rozpuszczeniu otrzymujemy żel mydlany, jego konsystencja umożliwia łatwe i przyjemne stosowanie. Sprawdza się znakomicie!

Środki ostrożności!

Pamiętajcie, że glistnik jaskółcze ziele to surowiec o bardzo mocnym działaniu, warto zachować środki ostrożności i udać się do fitoterapeuty jeśli chcemy zastosować go w leczeniu (szczególnie stosując go wewnętrznie). Informacje opracowywałam na bazie własnych doświadczeń w pielęgnacji wymagającej skóry alergika oraz na podstawie:

http://luskiewnik.strefa.pl/chelidonium.html

http://farmakognozja.blogspot.com/2011/09/intractum-chelidonii-dziaanie.html

Roślinne surowce kosmetyczne; Romuald Czerpak, Agata Jabłońska – Trypuć

Hydroksykwasy w kosmetyce. #CoZaKwas

Czas odkryć hydroksykwasy – wybieramy się do laboratorium, nie dalej jednak niż do naszego prywatnego laboratorium domowego bo chociaż nazwa „hydroksykwasy” brzmi nieco groźnie to związki te są nam dobrze znane. Co więcej – często korzystamy z ich dobroczynnych właściwości i żyjemy z nimi w dużej „przyjaźni”.

Hydroksykwasy zjadamy w rozmaitych postaciach: w kwaśnym mleku, żurku, kiszonkach (kwas mlekowy), w większości owoców (kwas jabłkowy), w owocach cytrusowych (kwas cytrynowy) w winogronach i winie (kwas winowy).

Ich działanie terapeutyczne znane jest już od dawna, z bogatych właściwości korzystamy zarówno w domu jak i u kosmetyczki. Na pewno nie raz stosowaliście domowe  sposoby na łagodzenie skutków oparzeń słonecznych okładając się zsiadłym mlekiem. Skuteczność działania tym zabiegom zapewniała obecność kwasu mlekowego. Aby lepiej zrozumieć tę grupę związków i poczuć chemię do hydroksykwasów zagłębimy się w tajniki ich podziału i odkryjemy różnice we właściwościach.

Hydroksykwasy dzielimy na trzy grupy:

1. Kwasy AHA (alfa – hydroksykwasy)

Dodawane do preparatów kosmetycznych wygładzają i odświeżają skórę, mają działanie keratolityczne, wygładzają zmarszczki, podnoszą plastyczność skóry  i zmniejszają jej suchość. Są skuteczne w pielęgnacji skóry z trądzikiem pospolitym i rogowaceniem przymieszkowym. Pamiętajcie jednak aby w przypadkach stanów chorobowych stosować je z rozwagą najlepiej pod okiem specjalisty.

Rozpuszczają się w wodzie – to ważna wiadomość do wszystkich, którzy chcieliby z ich działania skorzystać i wydobyć choć trochę do kosmetyków własnej roboty. Najprostszym rozwiązaniem będzie przygotowanie smoothie jabłkowo – bazyliowego albo maseczki drożdżowo jabłkowej jak w poniższych przepisach.

Smoothie jabłkowo – bazyliowe

1 małe jabłko

kilka listków świeżej bazylii

150 ml wody źródlanej

Składniki blendujemy razem i pozostawiamy na 2h, przecedzamy przez drobne siteczko i stosujemy do przemywania zmęczonej skóry.

Maseczka jabłkowo – drożdżowa do cery tłustej

1 Łyżka przetartych świeżych jabłek

1 łyżka skrobi ziemniaczanej

1 łyżka drożdży

Wszystkie składniki ucieramy i nakładamy na skórę, utrzymujemy około 20 minut, zmywamy. Maseczka jest dobra dla skóry tłustej, ze skłonnością do zaskórników.

Do tej grupy należą m.in. wymieniane wcześniej: kw. mlekowy, kw. winowy, kw. cytrynowy.

2. Kwasy BHA (beta – hydroksykwasy)

Preparaty zawierające kwasy BHA wnikają w głębsze warstwy skóry niż kwasy AHA opisywane powyżej. W kosmetyce wykorzystywany jest kwas salicylowy (oraz jego pochodne), który reguluje odnowę komórkową skóry, rozluźnia połączenia międzykomórkowe. Dzięki działaniu złuszczającym odblokowuje ujścia gruczołów łojowych. Przeciwdziała powstawaniu trądziku, wybiela plamy skórne, działa bakteriostatycznie.

Kwas salicylowy można sobie pozyskać między innymi przygotowując ekstrakty z wiązówki błotnej. A o niej – mojej ukochanej wiązóweczce już w kolejnym poście 🙂

3. Kwasy PHA (polihydroksykwasy)

Mają łagodne działanie na skórę co jest wynikiem budowy chemicznej cząsteczek zawierających kilka grup hydroksylowych. Nie wykazują działania drażniącego (łągodniejsze niż kwasy AHA), dlatego mogą być stosowane u osób z nadwrażliwą skórą, trądzikiem różowatym i skórą atopową. Wiążą i zatrzymują wodę w skórze. Mają działanie wygładzające i rozjaśniające. Wzmacniają barierę ochronną skóry.

Należą do nich m.in. glukonolakton i kwas laktobionowy. Po przepis na tonik z glukonolaktonem zapraszam TUTAJ – do wcześniejszego wpisu! Do usłyszenia!

Szampon szałwiowy. #pielęgnacjaczupryny

Szampon szałwiowy – dla włosów przetłuszczających się – jeśli jeszcze nie macie a chcecie zadbać o przetłuszczające się włosy to dla Was prawdziwy “must have”.

Nadchodzi czas wieczornej toalety, zatrzymuję się przed półką z kosmetykami i weryfikuję – czy na pewno nie mam zbyt wiele, czy nie zabłądził tam jakiś produkt, który czyni więcej szkody niż pożytku. Moja półka nie poraża obfitością, od kilku lat zajmowania się kosmetykami, mydłami i naturalną pielęgnacją uszczuplam jej zawartość coraz bardziej i bardziej.

Im więcej czytam, badam i poznaję tym więcej produktów znika z kosmetycznych zapasów.

Dlaczego? Rzecz jest niezwykle prosta – używamy za dużo – kosmetyków, środków czyszczących, proszków do prania – zbiorowo, jako społeczeństwo. Problem dotyczy niemal każdego z małymi wyjątkami. Żeby było zdrowiej i dla nas i przyrody warto ograniczyć ich ilość do niezbędnego minimum.

 

Dobra wiadomość jest taka – można to uczynić bez szkody dla czystości. Nadal będziecie pachnieć po wyjściu spod prysznica, w dalszym ciągu możecie korzystać z relaksującej kąpieli. Podstawowa różnica jest  taka, że przybędzie Wam zdrowia, obudzi się Wasz zmysł węchu i prawdziwie zadbacie o swoje ciało!

Nie da się zmienić wszystkiego na raz, choć znam i takich co z dnia na dzień zyskali świadomość, siłę i wyparli się zdobyczy przemysłu kosmetycznego – wszystkich zdobyczy na raz. Rozumiem, jeśli nie jesteście do tego przekonani, małymi krokami też można osiągnąć wielkie rezultaty. (Filmik z przymrużeniem oka – ale warto obejrzeć)

Jednym z podstawowych środków jakie stosujemy na co dzień jest szampon, warto zainwestować czas i przyjrzeć się swoim potrzebom a następnie zafundować sobie produkt dopasowany do własnych potrzeb. Zapewniam Was, że różnica we właściwościach jest tak znacząca, że zechcecie otworzyć swoją małą manufakturę szamponową.

Wypróbujcie mój przepis, w którym środkiem pieniąco – myjącym jest naturalne mydło potasowe (rycynowo – kokosowe oraz laurowe). Żeby podnieść właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne dodaję do niego olejek eteryczny szałwiowy i mocny napar z szałwii.

Dzięki składnikom aktywnym:

  • ogranicza przetłuszczanie się włosów regulując działania gruczołów łojowych,
  • zapobiega wypadaniu włosów i łysieniu,
  • wzmacnia je i usuwa łupież,
  • poprawia stan skóry przy egzemie i łuszczycy.

Szampon pielęgnuje a także pogłębia kolor włosów. Jeśli macie problem z wypadającymi włosami i  dostęp do hydrolatów: cedrowego i szałwiowego – można ich użyć zamiast naparu. Temu kombinatowi przypisuje się wyjątkowe działanie – ma pobudzać porost włosów – petarda!

Do przygotowania szamponu potrzebne będzie naturalne mydło potasowe – nie należy do popularnych i łatwo dostępnych na komercyjnym rynku, można je jednak łatwo przygotować samodzielnie i trzymać jako bazę do innych produktów.

Jeśli temat samodzielnej produkcji mydeł jest Wam obcy zajrzyjcie do moich materiałów, w których przedstawiam podstawowe informacje i dzielę się przepisami.

Przepis na mydło potasowe rycynowo – kokosowe

(przetłuszczenie 2%)

Olej rycynowy 300g

Olej kokosowy 100g

Woda 150ml

KOH 85g

Przepis na mydło potasowe laurowe

(przetłuszczenie 2%)

Olej laurowy 300g

Olej ze słodkich migdałów100g

Woda 150ml

KOH 77g

Jeśli jesteście już szczęśliwymi posiadaczami „półsurowców” można przystąpić do przygotowania finalnego produktu.

Szampon szałwiowy

75 ml mydła potasowego rycynowo – kokosowego

25 ml mydła potasowego laurowego

200 ml naparu z szałwii lub mieszanki ziół (szałwia, wrotycz, pokrzywa, chmiel, kora wierzby)

lub

100ml hydrolatu cedrowego i 100ml hydrolatu szałwiowego

5ml ekstraktu glicerynowego (krwawnik i łopian)

10 kropli olejek eteryczny cedrowy,

10 kropli olejek eteryczny szałwiowy

10 kropli olejek eteryczny pomarańczowy

 

Życzę udanego mycia! do usłyszenia!

Mydło potasowe DIY. #naturalnaczystość

Mydełko potasowe to jest to! Kiedy już raz zaczniesz go używać nigdy nie wrócisz do mydełek sodowych  produkowanych przemysłowo. Jego niczym niekwestionowane właściwości zostały zepchnięte na dalszy plan przez przemysł kosmetyczny i farmaceutyczny. Współcześnie jednak wracają do łask.

Chciałabym z przyjemnością przekazać Wam materiały, które będą swoistym przypomnieniem zasad domowej produkcji mydła. Jeśli jeszcze nie zrobiliście samodzielnie partii mydła w domu koniecznie przypomnijcie sobie podstawowe zasady i korzystając z przepisów ruszcie do produkcji.  Zatem od początku! Najpierw ogólne mydlarskie informacje!

motylki biale

Jaka jest historia mydlarstwa?

Zacny mydlarski wynalazek przypisywany jest różnym ludom, bywa tez osadzany w obszarach czasowych częstokroć niezwykle od siebie odległych.  Historia mydlarstwa oraz dziedzin z nim powiązanych jest długa i ciągle się rozwija. Teraz przeżywamy prawdziwy boom mydlarski – jeśli chcesz dołączyć do społeczności mydlarzy polecam ci grupę Piana Mydlana!

Wróćmy do historii: jedna z legend mówi, że nazwa pochodzi od Góry Sapo, na której składano zwierzęta w ofierze, a pozostałości tych szczątków, m. in. tłuszcze, wraz z popiołem i deszczem spływały do Tybru, przy której to rzece chłopki robiły pranie. Zauważyły, że powstałe substancje sprawiają, iż pranie było łatwiejsze i czystsze. I tak zaczęto celowo łączyć tłuszcze z mieszaniną wody i popiołów aby uzyskać pożądane właściwości.

Polecam Wam szczegółową historię mydlarstwa w trzech częściach w bardzo ciekawym miejscu, tu również znajdziecie wspaniałe inspiracje mydlarskie !

 

PRZECZYTAJ

 

Chemiczna natura mydła.

Chemicznie mydło powstaje w czasie reakcji zwanej zmydlaniem (sponifikacją). Są to sole sodu lub potasu wyższych kwasów karboksylowych (tłuszczowych). Podczas reakcji zmydlania mydła sodowego wytwarza się ciepło, im więcej mydła w formie tym więcej ciepła powstaje i reakcja zachodzi szybciej niż w pojedynczych maleńkich foremkach. Proces zmydlania przyspiesza również szybkie mieszanie składników. W przypadku mydła potasowego stale podtrzymujemy temperaturę „mydlanej masy” dzięki temu reakcja przechodzi bardzo szybko.

Potocznie nazywając substancje jakich używamy podczas wytwarzania własnych myjących kosteczek albo myjącej pasty (mydło potasowe) możemy powiedzieć, że:

Tłuszcz + zasada → mydło właściwe (sól) + gliceryna

Z lekcji chemii wiemy zaś, że mydło to substancja powierzchniowo czynna, która obniża napięcie powierzchniowe wody, dzięki czemu usuwa tłuszcze z powierzchni skóry, tkanin i innych materiałów.

Jak wygląda proces wytwarzania mydła w domu?

W domu możemy wytworzyć dwa rodzaje mydła – potasowe i sodowe (podział ze względu na rodzaj użytego wodorotlenku) a każde z nich wytwarza się w nieco inny sposób, chociaż główne wytyczne są takie same.

Mydło sodowe – o nim krótko, ponieważ nie jest głównym tematem tych materiałów. Powstaje poprzez zmydlanie wodorotlenku sodu.  Powstające kostki są twarde (stopień twardości zależy od rodzaju użytego tłuszczu) masa mydlana daje natomiast duże możliwości do formowania, barwienia i stylizowania. Dzięki temu wyrób mydełek sodowych jest traktowany trochę jak rękodzieło.

ciasteczkowe mydełkoMydło potasowe – podobno kiedyś dostępne w sklepach pod nazwą “Biały jeleń”, dziś znacznie trudniej je zdobyć. Bo chociaż “Biały Jeleń” gości na półkach sklepowych, zmienił swój skład i stał się mydłem sodowym, a to nie to samo.

savon noir

Mydło potasowe posiada miękką oraz mazistą konsystencję. Jest mieszaniną soli potasowych, wyższych kwasów karboksylowych, gliceryny. Rozpuszcza się w wodzie. Posiada charakterystyczny zapach. Otrzymywane jest z oleju (wybranego gatunku lub mieszaniny), który ogrzewa się z dodatkiem roztworu wodorotlenku potasu.

Mydło potasowe stosuje się jako środek myjący ale i dezynfekujący. Można z niego stworzyć spirytus mydlany – żółtobrunatny płyn. Otrzymuje się go w wyniku rozpuszczenia mydła potasowego w etanolu i dodanie do składników etanolowego roztworu olejku lawendy. Stąd też płyn ma zapach lawendowy. Ma zastosowanie do przemywania oraz dezynfekcji skóry.

Skład określa Farmakopea Polska IX supl. 2013:

mydło potasowe 50 cz.

etanol 96% 49 cz.

Olejek lawendowy 1 cz.

Do niedawna spirytus mydlany był produkowany na skalę przemysłową teraz sporządza się go wyłącznie w recepturze aptecznej. Stosuje się go jako surowiec farmaceutyczny do przygotowania leków (na przykład przy leczeniu łuszczycy) oraz w postaci czystej jako środek odtłuszczający, myjący, odkażający. Pomaga w oderwaniu resztek opatrunków.

Na kartach historii ma jeszcze ciemne strony, tworzono z niego mydło krezolowe, czyli tak zwany lizol (50% roztwór krezolu właściwego). To żółtobrunatna ciecz o charakterystycznym zapachu, właściwościach żrących dla skóry i znacznej toksyczności. Miała ona zastosowanie jako środek odkażający i niezbyt chlubną historię – w czasie II wojny światowej stosowano ją  w obozach koncentracyjnych do tzw. dezynfekcji więźniów, którzy musieli nawet 4–5-krotnie zanurzać się w tym płynie.

mydełko_potasowe zwykłe

Mydło potasowe ma wiele niekwestionowanych niczym zalet.

Właściwości:

  • ma właściwości przeciwbakteryjne, sprawdzi się jako środek do pielęgnacji skóry trądzikowej (stosowany z rozsądkiem)
  • ma właściwości keratolityczne (delikatnie złuszcza naskórek, zwłaszcza mydełko potasowe savon noir)
  • nadaje się do mycia włosów. Nie uczula, otwiera łuski włosowe (przez co sprzyja wnikaniu odżywczych składników z odżywek i maseczek), a do tego włosy rosną szybciej. Po myciu włosów mydłem potasowym warto zastosować płukanie octem jabłkowym – na przykład maceratem octowym z pokrzywy, aby pozbawić włosy osadu z mydła oraz dodatkowo je odżywić.  Warto również zastosować mydełko potasowe z tłuszczu o odpowiednich właściwościach – dobry będzie kokos, rycyna, olej laurowy.
  • służy do wywabiania plam. Często wystarczy namoczyć zaplamione miejsce szarym mydłem i plama skutecznie znika. Można je także stosować w całym procesie prania.
  • jest również pomocne w leczeniu różnego rodzaju ran, na przykład po operacyjnych. Rany moczy się albo przemywa roztworem .
  • ma zastosowanie w ochronie roślin, którzy pojawią się na roślinach doniczkowych. Działa bardzo dobrze na  przędziorki, tarczniki, mszyce czy wełniaki. Znajduje się w wykazie substancji dopuszczonych do stosowania w Unii Europejskiej w uprawach ekologicznych, a także do ochrony przed szkodnikami i chorobami roślin. Poprzez działanie odkażające mydło potasowe pomaga eliminować liczne choroby bakteryjne i grzybowe roślin.
  • Szare mydło doskonale pomaga przy regeneracji stłuczeń, skręceń, zwichnięć i uszkodzeń stawów. Jest to idealne rozwiązanie w przypadku mechanicznego uszkodzenia stawu (łokcia, kolana, kostki, nadgarstka, barku): właściwości szarego mydła przyspieszają proces regeneracji, pomagają zmniejszyć obrzęk i opuchliznę. Mydło przez pokolenia było w ten sposób wykorzystywane, dając rewelacyjne efekty (jeżeli nie wierzysz – zapytaj babci, albo dziadka).  Wystarczy, że kilka razy dziennie będziesz nacierać chore miejsce mydłem zmieszanym z odrobiną wody lub zadbasz o regularne okłady z gazy nasączonej roztworem mydła)

Jednym słowem – prawdziwy skarb dla zdrowia!

Jest wspaniałą podstawą do przetwarzania w inne kosmetyki lub środki czyszczące a nawet odkażające. Ale to na pewno zauważyliście choćby czytając listę jego właściwości 🙂

Co można z niego zrobić?

Można tak:

  • ekskluzywne mydło w płynie,
  • szampon szałwiowy (lub inny ulubiony)
  • płyn do prania,
  • płyn do czyszczenia,
  • peeling do ciała
  • odżywczą pastę myjącą

Można też wiele, wiele innych rzeczy 🙂 Właściwie wszystko co się nam tylko wymyśli!

szampon ziołowy

BHP podczas produkcji mydła.

Niezwykle ważna podczas domowej produkcji mydła jest troska o zachowywanie podstawowych zasad BHP. Pamiętajcie, że mamy do czynienia z substancjami żrącymi (NaOH/KOH). Z czasem może Was kusić robienie mydła na szybko bez konieczności wielkich przygotowań. Nie jest to dobra droga! Pamiętajcie, że wyrabiacie mydło w domu a w Waszym otoczeniu mogą pojawić się również bliskie osoby, którym na pewno nie chcecie zaszkodzić. Lepiej dmuchać na zimne! Pomóc może checklista, którą dla Was przygotowałam. O tym jak może być ważne sprawdzenie listy kontrolnej przeczytacie na blogu Excelonomia w artykule na temat tego prostego narzędzia, polecam. tymczasem do pracy!

Zanim zaczniesz sprawdź!

robienie mydła - checklist

Z jakich surowców robić mydła?

Tradycje mydlarskie bywają różne, na początku mydła tworzone były głównie z tłuszczy zwierzęcych. Proces był tak czasochłonny, że zabierano się do niego raz w roku i to w takim momencie kiedy w gospodarstwie był największy dostęp do pozostałości po uboju zwierząt. Niestety początki mydlarstwa są z nim nieodłącznie związane. Na szczęście współcześnie nie jesteśmy zmuszeni do tego aby wykorzystywać w domowej produkcji kosmetyków jakiekolwiek odzwierzęce surowce i z tego przywileju chętnie korzystam. Bogactwo surowców roślinnych jest ogromne a ich dostępność duża. Dodatkowo warto pamiętać aby w domowej produkcji używać jak największej ilości surowców dostępnych lokalnie albo certyfikowanych znakiem Fair Trade – jest to nasz gest w stronę społeczności i  przyrody <3

rodz_cery a surowce

Kiedy używać certyfikowanych ekologicznych tłuszczy?

Używanie tłuszczy certyfikowanych ekologicznie o niezwykłych właściwościach odżywczych wydaje się najbardziej zasadne w przypadku dodawania ich do dojrzałego już mydła. W przeciwnym razie, najwartościowsze substancje utracimy podczas procesu saponifikacji. Aby zachować wartości drogich tłuszczy warto dodawać ja na samym końcu lub też przygotowywać sobie bazy mydlane, które dopiero po leżakowaniu będą ucierane i topione z wartościowymi dodatkami.

Jak wymyślić swój przepis?

Jeśli spodoba się wam samodzielne wytwarzanie mydła na pewno zechcecie dostosować swoje przepisy do własnych potrzeb. Skorzystaj do tego celu z kalkulatora mydlanego.  Będziesz mógł manipulować w nim danymi w ten sposób aby uzyskać pożądane właściwości twoich wyrobów. Polecam kalkulator SoapCalc.

Jakie wartości w kalkulatorze warto przemyśleć?

Oprócz rodzaju tłuszczu kalkulator umożliwi Wam również zmianę innych parametrów. Kluczowym będzie zawartość wody w mydle oraz zawartość niezmydlonych tłuszczy. Szczególnie drugi aspekt jest ważny jeśli chcemy otrzymać mydło, którego właściwości pielęgnujące będą wysokie. Naddatek tłuszczy, które nie przereagują z roztworem wodorotlenku sprawi, ze mydło będzie miało właściwości natłuszczające. Nie pozostawi naszej skóry przesuszonej i ściągniętej. Dodając różne rodzaje tłuszczy do receptury zobaczycie w jaki sposób zmieniają się takie właściwości jak : pienistość, kremowość, twardość, właściwości myjące.

Mydła potasowe dają niezwykłe możliwości ubogacenia ich składu. Ponieważ proces zmydlania przechodzi niezwykle szybko, możemy bardzo szybko przystąpić do modyfikacji „gotowej masy”. Wszystko co dodamy do masy mydlanej po przestudzeniu zachowa swoje właściwości ponieważ nie będzie reagowało ze żrącym wodorotlenkiem potasu (wodorotlenek już przereagował). Nie muszę mówić jak ogromną jest to zaletą! Zawsze kiedy potrzebujecie nowej porcji płynu do prania, żelu pod prysznic, szamponu – możecie uruchomić swoją własną produkcję i mieć gotowe produkty w krótkim czasie. Tego nie doświadczycie w produkcji pięknych kosteczek sodowych. Trzeba czekać!

Przewaga mydełka potasowego nad twardym sodowym na pewno nie leży w wyglądzie – często słyszę określenie – „tłusta maź”, które znakomicie oddaje wygląd potasowca. Wszyscy jednak, którzy choć raz zakosztują jego genialnych właściwości, zaczynają lubić te budyniowe konsystencje. Trudno się dziwić, któż nie doceni tak wspaniałego kosmetyku?

 

Przepisy od podstaw:


Czarne mydełko Polskie

90g naparu z czarnuszki

40g gliceryny

85g KOH 90%

415g oliwy pomace

30g oliwy extra virgin

30g oleju lnianego

100g borowiny

Sposób przygotowania:

Oliwę z oliwek pomace umieszczamy w wolnowarze lub łaźni wodnej. Przygotowujemy roztwór wodorotlenku potasu (do naparu dodajemy glicerynę, mieszamy, następnie dodajemy KOH 90%) Roztwór wlewamy do tłuszczu w wolnowarze i mieszamy blenderem. Utrzymujemy temperaturę pomiędzy 40 – 60 stopni. Kiedy mydełko przejdzie przez fazę żelową dodajemy do niego oliwę extra virgin, mieszamy olej lniany z borowiną i dodajemy do pozostałej części bazy mydlanej. Utrzymujemy temperaturę mydła przez co najmniej 30 min, sprawdzamy pH papierkiem lakmusowym.

Czekamy 7 dni przed użyciem.

(Przepis który była dla mnie inspiracją i wzorem: savon noir, Herbiness)


 

Mydełko rycynowo – oliwkowe

(2% przetłuszczenia)

Oliwa z oliwek pomace 500g

Olej rycynowy 250g

Woda destylowana 285g

Wodorotlenek potasu 136g

Sposób przygotowania:

Oliwę z oliwek pomace oraz olej rycynowy umieszczamy w wolnowarze lub łaźni wodnej. Przygotowujemy roztwór wodorotlenku potasu. Roztwór wlewamy do tłuszczu w wolnowarze i mieszamy blenderem. Utrzymujemy temperaturę min. pomiędzy 40 – 60 stopni. Utrzymujemy temperaturę mydła przez co najmniej 3h. PH sprawdzamy papierkiem lakmusowym.


 

Mydełko oliwkowo – kokosowe

(2% przetłuszczenia)

Oliwa z oliwek pomace 500g

Olej kokosowy 300g

Woda destylowana 304g

Wodorotlenek potasu 187g

Sposób przygotowania:

Oliwę z oliwek pomace oraz olej kokosowy umieszczamy w wolnowarze lub łaźni wodnej. Przygotowujemy roztwór wodorotlenku potasu. Roztwór wlewamy do tłuszczu w wolnowarze i mieszamy blenderem. Utrzymujemy temperaturę min. pomiędzy 40 – 60 stopni. Utrzymujemy temperaturę mydła przez co najmniej 3h.PH sprawdzamy papierkiem lakmusowym.


Przepisy na produkty na bazie mydła potasowego:


Oprysk na chore rośliny

20 dag mydła szarego

1l wody

Tak sporządzonym roztworem szarego mydła opryskujemy chore rośliny przez 7-14 dni.


Peeling kawowy

100 ml dowolnego mydła potasowego (np. na bazie oliwy z oliwek przetłuszczenie 5%)

100 ml wody (dolewać do otrzymania  konsystencji gęstej śmietany)

4 łyżki kawy czarnej mielonej

1 łyżka glinki zielonej

1 łyżka tartej skórki pomarańczy

1 łyżka oleju migdałowego

dowolnie wybrany olejek eteryczny (proponuję pomarańczowy)


Płyn do prania

130g szarego mydła potasowego (na przykład kokosowego)

1/2  szklanki boraksu

1/2 szklanki sody kalcynowanej

7 litrów wody


Płyn do czyszczenia

1l wody destylowanej

1-2 łyżki mydełka potasowego

1 łyżka boraksu

20 kropli dowolnego olejku eterycznego cytrusowego


Odżywcza pasta myjąca

50 ml mydła potasowego (najlepiej rycynowo – oliwkowe)

6 łyżek mielonych płatków owsianych,

10 ml oleju z miodli indyjskiej (jeśli nie lubisz zapach zastąp go olejem awokado)

5 ml oleju z kiełków pszenicy

Hydrolat borowinowy (do konsystencji – gęstej śmietany)

dowolnie wybrany olejek eteryczny


 

Co warto przeczytać?

Zestawienie właściwości mydeł jednotłuszczowych.

Pachnąca Apteka. Tajemnice aromaterapii. Brud W.S., Konopacka L.

Scientific Soap making: The Chemistry of the cold process, Dunn K.

Tutaj zamówisz wodorotlenek sodu, potasu i wiele innych.

A resztę ksiażek, blogów i dostawców, których Wam polecam znajdziecie w zakładce „INSPIRACJE”

Podstawy pracy nad kosmetykami znajdziesz w książce: „Ziołowy zakątek” Klaudyny Hebdy


 

Życzę udanej zabawy w mydlenie, jeśli interesują Was zaawansowane warsztaty z przygotowywania mydeł „specjalistycznych” potasowych oraz mydeł barwionych mikami i innymi ciekawymi dodatkami zapraszam do korespondencji mailowej:

kontakt@voysa.pl

W czasie wakacji możliwe jest zamówienie warsztatów indywidualnych, regularne spotkania ruszą ponownie wraz z wrześniem.

Hydrolat bławatkowy w kosmetykach. #chaberbławatek

Dziś będzie bez komplikacji! Wysokiej jakości składniki z najwyższej półki zmieszane w prostych konfiguracjach. Wszystko żeby uzyskać lekkie letnie mikstury kosmetyczne z dostępnych sezonowo ziół. Bohaterem zestawu kosmetycznego będzie jaśnie pan Chaber bławatek a właściwie przygotowany z niego hydrolat. Jakie ma właściwości? Zobaczcie sami!

Hydrolat bławatkowy

Ma lekko kwaśne pH wynoszące 4,7 – 5 a zatem doskonale pasuje do naszej skóry. Jest jednym z czterech wyjątkowych hydrolatów które poleca się do przemywania oczu. Osoby korzystające na co dzień z soczewek kontaktowych cenią go sobie szczególnie. Miejscowo stosuje się go jako kompres na obrzęknięte i swędzące oczy. Sprawdza się szczególnie u osób spędzających długie godziny przed komputerem. Jest znakomity dla skóry suchej wymagającej odżywienia. Co ciekawe połączeniu z hydrolatem lawendowym może służyć do oczyszczania ran i skaleczeń.

Można nim rozcieńczać szampony i odżywki, sprawdzi się również do wmasowywania bezpośrednio w skórę głowy – jest gwarantem błyszczących włosów.

Dwa proste pomysły jak wykorzystać hydrolat bławatkowy zamieszczam poniżej 🙂

Przepis 1

Mgiełka na start!

Receptury brak – potrzebny tylko hydrolat bławatkowy przelany do buteleczki – tak  z pomocą atomizera powstaje mgiełka odświeżająca! Kosmetyk na gorące dni, który stosowany może być równie często jak często pojawia się odczucie zmęczenia w czasie spiekoty. Nie zagrozi nam przedawkowaniem dzięki swym delikatnym właściwościom.

Przepis 2

Emulsja nawilżająca

Na dziś to największe wymaganie z mojej strony – sięgamy na półkę po buteleczkę z emulgatorem – użyjemy SLP a dzięki temu cały proces łączenia fazy wodnej z olejową przebiegnie bez inwestowania energii w ogrzewanie 😉 Emulgator to naprawdę największe z wyzwań, pozostałe surowce macie na pewno. Żeby przygotować odżywczą emulsję konieczne będą jeszcze tylko ulubione oleje. W moim przypadku była to wyborna mieszanina: olej ze słodkich migdałów, olej avocado, olej z kiełków pszenicy i masło kakaowe. Zachęcam Was jednak do indywidualnego doboru składników – dzięki temu stworzycie kosmetyk najodpowiedniejszy dla Waszej skóry. Wykonując wszystko w proporcjach wagowych jakie zaproponowałam otrzymacie cudownie lekką odżywczą emulsję odpowiednią na gorące dni!

Na zdjęciu eksperymentalny nastaw a chabra bławatka i roztworu kwasu mlekowego.

Specjalnym składnikiem dodawanym opcjonalnie jest 75% D – pantenol, który stosowany zewnętrznie działa na skórę pielęgnująco – przyspiesza podział komórkowy, działa łagodząco na podrażnioną i zaczerwienioną skórę. Dostaje też odznakę “ kosmetycznego bohatera” za szczególnie korzystne działanie na skórę poparzoną  a to może się okazać przydatne jeśli zagapimy się i zaśniemy na słońcu 🙂

Królewska Emulsja z Chabrem Bławatkiem

Faza olejowa

25g olej migdałowy rafinowany

10g olej avocado

10g olej z kiełków pszenicy

10g masło kakaowe

6g emulgator SLP

Faza wodna

140g hydrolat bławatkowy

75% d -pantenol

Emulsja odżywcza na letnie dni z nutą lawendy.

Dopełnieniem tych wspaniałości będzie jeszcze dowolnie wybrany olejek eteryczny – ja zdecydowałam się na olejek lawendowy. A teraz leżę i rozkoszuję się wspaniałym gładką skórą w tym cudownym aromacie!  Do usłyszenia!

Bylica w walce ze złem. #Kadzidło

Szatkuję i ucieram zioła na kadzidło a w międzyczasie odpływam myślami w moje rodzinne strony. Góry Świętokrzyskie – przepełnione legendami na temat czarownic i magii. Niezwykłe miejsca w których wiara przeplata się z rozumem – wszak w każdej legendzie znajdziemy ziarno prawdy i wszystko w co wierzyli lokalnie ludzie osnute było na prawdach odkrywanych przez tych bardziej spostrzegawczych. Czego nie udało się z marszu rozumieć zyskiwało miano „czarów”. Co mądrzejsza kobieta, która potrafiła obserwować świat i korzystać ze swych spostrzeżeń – zyskiwała miano czarownicy.

Toteż często z przymrużeniem okaz nazywam siebie wiedźmą,  po pierwsze dlatego,  że pochodzenie zobowiązuje, po drugie – staram się ze wszech miar korzystać z dobrodziejstw i możliwości przyrody.

#bylica pospolita i #bylica piołun

W tych rozmyślaniach zatrzymajmy się razem nad jednym składnikiem, niezbędnym do przygotowania kadzidła. Bylica pospolita – to popularne zioło, które powszechnie zarasta ubogie gleby, suche ziemie, gliniaste podłoża. Na pewno je znacie, choć może z pewną dozą nieświadomości całej ukrytej mocy mijacie się na leśnych ostępach.

Bylica jest powszechnie wykorzystywana w medycynie ludowej i fitoterapii, niegdyś traktowano ją jako roślinę magiczną, wrzucano w palenisko aby pozbyć się zwierzęcych zapachów ale również wypędzić gromadzące się w chacie robactwo. Można powiedzieć, ze zagłusza złe zapachy, oczyszcza powietrze. Taki starodawny odświeżacz powietrza – w wersji bardzo prozdrowotnej, nasze współczesne metody się nie umywają.

Bylica zwyczajna zawiera olejki eteryczne, których głównymi składnikami są: cyneol i tujon, w mniejszej ilości izotujon; ponadto adeinę inulinę, chalkony, gorzkie laktony sekswiterpenowe, związki żywicowe, flawonoidy, garbniki gorzkie, witaminy: A, B, C.

Jest i druga  – bylica piołun – z tej samej rodziny, znana se swych właściwości oczyszczających i leczniczych. Więcej o tej roślinie dowiesz się na przykład na stronie dr Henryka Różańskiego.

Historyczne zapiski przekazują, że w wierzeniach ludowych była traktowana jako amulet, przypisywano jej niezwykłą moc. Używana w kadzidłach wspomagała jasnowidzenie. Suszone ziele piołunu stosowano podczas wszelkiego rodzaju rytuałów ochronnych i oczyszczających, a także rytuałach inicjacji. Piołun był podawany zmarłym aby umożliwić im odejście i znalezienie spokoju. Po wyprowadzeniu zwłok z domostw okadzano nim domy zmarłych, wg wierzeń wypędzał negatywne energie.

#tujon

W obu gatunkach znajduje się tujon, który spożyty w dużych ilościach jest toksyczny, wzmaga czynność kory mózgowej, powoduje niepokój ruchowy i podniecenie psychiczne, mogące prowadzić do psychoz. Niewątpliwie to właśnie spowodowało ogromne zainteresowanie kręgów artystycznych, nie samą bylicą ale produktem z niej tworzonym – absyntem.

Z tej ciekawej podróży wracam do pierwotnego zamierzenia, z którym przystąpiłam do pracy. Czerpiąc z historycznych przekazów, ustnych zaleceń najstarszych kobiet na wsi i wiedzy zebranej na rozmaitych forach zielarskich – przygotowuję kadzidło. Sposób, którym się z Wami dzielę jest wypadkową rozmaitych wersji na jakie się natknęłam.

#kadzidło

Zmieszaj garść dowolnie wybranych surowców:

  • bylica piołun
  • wrotycz pospolity
  • krwawnik pospolity
  • bylica pospolita
  • dziewanna
  • dziurawiec
  • pięciornik gęsi i pięciornik kurze ziele

Mieszanka olejków eterycznych:

  • olejek lawendowy
  • olejek sosnowy
  • olejek anyżowy
  • olejek goździkowy

Zioła posiekaj i utrzyj w moździerzu wraz z dodatkiem mieszanki olejków eterycznych. Rozdrobniony surowiec pozostaw na chwilę do wchłonięcia olejków, następnie rozprowadź na siatce do suszenia w dobrze wentylowanym miejscu bez  przeciągów. Całkowicie wysuszone wkładamy do pojemnika.

Jak używać kadzidła?

Do glinianego naczynia albo na muszlę dobrze wsypać jest troszkę piasku, na nim kładziemy węgielek do żarzenia. NA rozżarzony węgiel sypiemy szczyptę ziół.

Właściwości magiczne ziół?

Wierzycie czy nie jestem przekonana, że warto sprawdzić – ludowe wierzenia przypisują popularnym surowcom zielarskim rozmaite cechy magiczne. Jeśli znacie biochemiczne podstawy i chociaż trochę fizjologii roślin w łatwy sposób znajdziecie wyjaśnienie do niektórych właściwości.

  • bazylia: chroni przed kłótnią i konfliktami, zapewnia ochronę podczas lotu samolotem;
  • mięta: zabezpiecza przed zazdrością i zawiścią innych osób, chroni przed chorobą,
  • oset: chroni od wszelkiego zła i odstrasza złe moce,
  • pieprz czarny: chroni i zabezpiecza przed atakami energetycznymi,
  • pietruszka: zabezpiecza przed popełnianiem błędów, chroni przed zwątpieniem i poczuciem beznadziejności, chroni przed pechem
  • czarny bez: chroni dom, odpędzając od niego wszelkie zło i nieszczęścia,
  • czosnek: odstrasza wampiry energetyczne i toksycznych ludzi
  • dziewanna: chroni przed klątwą, urokiem i złym okiem,
  • dziurawiec: chroni przed zwątpieniem i rozpaczą, dając siły potrzebne do przetrwania trudnych chwil,
  • bylica piołun: chroni przed negatywną energią, urokiem, złorzeczeniem, zabezpiecza przed agresją i niebezpieczeństwem
  • bylica pospolita: chroni przed chorobą, pechem i niepowołanymi gośćmi
  • fiołek: chroni przed zazdrością, zawiścią,
  • goździk (przyprawa): chroni przed plotkami i obmową,
  • kminek zwyczajny: chroni i zabezpiecza przed kradzieżą,
  • koper ogrodowy: zabezpiecza przed zazdrością i zawiścią innych osób, chroni dom przed nieprzychylnie nastawionymi ludźmi,
  • laur (wawrzyn): odpędza złe życzenia i wrogie zamiary innych ludzi,
  • lawenda: chroni przed nieuczciwością i wrogimi zamiarami innych ludzi,
  • pięciornik gęsi i pięciornik kurze ziele: odpędzają zmartwienia i problemy, zabezpieczają dom przed złymi życzeniami, klątwą i urokiem,
  • pokrzywa: zabezpiecza od wszelkiego zła,
  • rumianek: osłania od wszelkich złych mocy,
  • sosna: chroni przed rozpaczą i utratą nadziei.

Prawda, że ciekawe? Znaleźliście już zioła do swojego kadzidła?

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o historii „kadzenia” polecam wam zajrzeć tutaj. Do usłyszenia!

Świece domowej roboty- inspiracje. #świeceDIY

W czasie warsztatów, które przeprowadzałam w swojej rodzinnej miejscowości miałam okazję współpracować ze wspaniałym działającym lokalnie Kołem Gospodyń Wiejskich „Niezapominajka”. Zostałam nawet przez chwilę pomocnikiem w ich działaniach!

To one – członkinie koła nauczyły mnie i zainspirowały do domowej produkcji dekoracyjnych świec. Dotychczas produkowałam świece do masażu, które ze względu na praktyczne aspekty miały dość jednolity kształt i nie były nadmiernie atrakcyjne kolorystycznie.

Przyjrzałam się jednak produkcji i oczyma wyobraźni zobaczyłam piękne pachnące świece odstraszające owady, aromatyczne świece relaksujące zapalane dla umilenia wieczoru i kolorowe świeczuszki przygotowywane przez dzieciaki. Co wyobraziłam sobie – musiałam przetestować! Tak też powstały rozmaite egzemplarze świeczkowe, które oglądacie na zdjęciach. Część wykonałam z wosku pszczelego, który otrzymałam od działającej lokalnie pszczelarki, część z miksu olejów roślinnych, które znalazłam w domu.  Wynalazłam też swój ulubiony wosk, który wydaje mi się bezpieczny, albo najbezpieczniejszy…Ale po kolei!

O jakim bezpieczeństwie mowa?

Rozpoznając nowy obszar przeprowadziłam analizę surowców, które wykorzystuje się do produkcji.

Parafina nie wypadła najlepiej w zestawieniu z pozostałymi. Już informacja, że to produkt otrzymywany z ropy naftowej, smoły węgla brunatnego oraz smoły łupkowej nie brzmi obiecująco. Nie poddałam się jednak i wyszukałam nieco więcej informacji. Prawdziwe zniechęcenie przychodzi dopiero w momencie kiedy zatrzymasz się nad produktami powstającymi właśnie podczas spalania. Wydzielają do atmosfery szkodliwy benzen i toluen o właściwościach rakotwórczych. W swym działaniu te dwie substancje są porównywane do dymu papierosowego wciąganego do układu oddechowego w czasie biernego palenia. Badania wykazują, że opary parafiny przyczyniają się do powstania guzów w nerkach i wątrobie zwierząt laboratoryjnych. Parafinowe świece powinniśmy więc palić okazjonalnie i bardzo dobrze wietrzyć pomieszczenia.

Jest też inna możliwość – przygotowanie świecy z surowców bezpieczniejszych. Alternatyw jest kilka, pierwszą wymienianą na forach i w sklepach propozycją jest wosk palmowy – naturalny surowiec uzyskiwany z owoców palmy. Dostawcy twierdzą, że wykazuje on znacznie wyższą twardość i wyższą temperaturę topnienia niż parafina oraz wosk sojowy. Wykorzystywany jest także w kosmetyce, znajdując zastosowanie przede wszystkim w kremach i balsamach, ponieważ wykazuje on właściwości zmiękczające i wygładzające skórę. I chociaż robię różne produkty kosmetyczne nie mogę Wam potwierdzić tych informacji – nigdy bowiem nie korzystałam z tego surowca ze względu na wpływ jego produkcji na środowisko. Zatem po podjęciu decyzji, że i tym razem obędę się bez oleju palmowego, kontynuowałam poszukiwania surowca idealnego.

Wosk sojowy

Dowiedziałam się, że został odkryty w latach 90. XX wieku i jako odpowiedź na społeczne zapotrzebowanie na bardziej naturalne produkty i stał się wiodącą alternatywą dla parafiny. Dostawcy opisują: „Jest to wosk ekologiczny, biodegradowalny, nie zawiera szkodliwych pestycydów, herbicydów ani innych toksyn mających wpływ na człowieka i jego środowisko naturalne.”

Trzeba jednak pamiętać, że aby go utwardzić (wszak to zwykły olej pochodzenia roślinnego) należało go wcześniej rafinować, w tym procesie powstają dioksyny dostarczane do środowiska.  Pamiętajmy, że dotyczy to wszystkich olejów rafinowanych jakich używamy na co dzień (również spożywczych).

Jest jednak wiele plusów – świece wykonane z wosku sojowego nie kopcą, nie wywarzają szkodliwych i rakotwórczych substancji, palą się znacznie dłużej niż parafina. Gdyby nie te dioksyny…

Wosk pszczeli – okazał się moim zwycięzcą w tym wyścigu. Jeśli masz kupic świeczkę – kup jedną ale z wosku pszczelego. Zdrowotnie dla domowników oraz dla środowiska to najlepszy wybór.  Świece z wosku pszczelego spalają się bezdymowo pozostawiając w pomieszczeniu delikatny zapach miodu. Wydzielane z płomienia świecy ujemne jony oczyszczają powietrze, dzięki temu łagodzą dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy i alergii.
Stabilizują ciśnienie krwi, podnoszą wydolność organizmu, zwiększają zdolność zapamiętywania.
Palenie świec woskowych likwiduje zapach dymu tytoniowego, unieszkodliwia działanie promieniowania pochodzącego od komputera, telewizora, telefonu komórkowego i innych urządzeń elektromagnetycznych.

Osoby, które przez wzgląd na swoje poglądy nie stosują produktów pszczelich jako swój najlepszy wybór potraktowac powinni wosk sojowy – to surowiec o stosunkowo najniższym koszcie (analizując wszystkie strony ponoszące koszt).

Kiedy wybierzecie swój ulubiony surowiec możecie przystąpić do pracy! Dobrej zabawy!