Świece domowej roboty- inspiracje. #świeceDIY

W czasie warsztatów, które przeprowadzałam w swojej rodzinnej miejscowości miałam okazję współpracować ze wspaniałym działającym lokalnie Kołem Gospodyń Wiejskich „Niezapominajka”. Zostałam nawet przez chwilę pomocnikiem w ich działaniach!

To one – członkinie koła nauczyły mnie i zainspirowały do domowej produkcji dekoracyjnych świec. Dotychczas produkowałam świece do masażu, które ze względu na praktyczne aspekty miały dość jednolity kształt i nie były nadmiernie atrakcyjne kolorystycznie.

Przyjrzałam się jednak produkcji i oczyma wyobraźni zobaczyłam piękne pachnące świece odstraszające owady, aromatyczne świece relaksujące zapalane dla umilenia wieczoru i kolorowe świeczuszki przygotowywane przez dzieciaki. Co wyobraziłam sobie – musiałam przetestować! Tak też powstały rozmaite egzemplarze świeczkowe, które oglądacie na zdjęciach. Część wykonałam z wosku pszczelego, który otrzymałam od działającej lokalnie pszczelarki, część z miksu olejów roślinnych, które znalazłam w domu.  Wynalazłam też swój ulubiony wosk, który wydaje mi się bezpieczny, albo najbezpieczniejszy…Ale po kolei!

O jakim bezpieczeństwie mowa?

Rozpoznając nowy obszar przeprowadziłam analizę surowców, które wykorzystuje się do produkcji.

Parafina nie wypadła najlepiej w zestawieniu z pozostałymi. Już informacja, że to produkt otrzymywany z ropy naftowej, smoły węgla brunatnego oraz smoły łupkowej nie brzmi obiecująco. Nie poddałam się jednak i wyszukałam nieco więcej informacji. Prawdziwe zniechęcenie przychodzi dopiero w momencie kiedy zatrzymasz się nad produktami powstającymi właśnie podczas spalania. Wydzielają do atmosfery szkodliwy benzen i toluen o właściwościach rakotwórczych. W swym działaniu te dwie substancje są porównywane do dymu papierosowego wciąganego do układu oddechowego w czasie biernego palenia. Badania wykazują, że opary parafiny przyczyniają się do powstania guzów w nerkach i wątrobie zwierząt laboratoryjnych. Parafinowe świece powinniśmy więc palić okazjonalnie i bardzo dobrze wietrzyć pomieszczenia.

Jest też inna możliwość – przygotowanie świecy z surowców bezpieczniejszych. Alternatyw jest kilka, pierwszą wymienianą na forach i w sklepach propozycją jest wosk palmowy – naturalny surowiec uzyskiwany z owoców palmy. Dostawcy twierdzą, że wykazuje on znacznie wyższą twardość i wyższą temperaturę topnienia niż parafina oraz wosk sojowy. Wykorzystywany jest także w kosmetyce, znajdując zastosowanie przede wszystkim w kremach i balsamach, ponieważ wykazuje on właściwości zmiękczające i wygładzające skórę. I chociaż robię różne produkty kosmetyczne nie mogę Wam potwierdzić tych informacji – nigdy bowiem nie korzystałam z tego surowca ze względu na wpływ jego produkcji na środowisko. Zatem po podjęciu decyzji, że i tym razem obędę się bez oleju palmowego, kontynuowałam poszukiwania surowca idealnego.

Wosk sojowy

Dowiedziałam się, że został odkryty w latach 90. XX wieku i jako odpowiedź na społeczne zapotrzebowanie na bardziej naturalne produkty i stał się wiodącą alternatywą dla parafiny. Dostawcy opisują: „Jest to wosk ekologiczny, biodegradowalny, nie zawiera szkodliwych pestycydów, herbicydów ani innych toksyn mających wpływ na człowieka i jego środowisko naturalne.”

Trzeba jednak pamiętać, że aby go utwardzić (wszak to zwykły olej pochodzenia roślinnego) należało go wcześniej rafinować, w tym procesie powstają dioksyny dostarczane do środowiska.  Pamiętajmy, że dotyczy to wszystkich olejów rafinowanych jakich używamy na co dzień (również spożywczych).

Jest jednak wiele plusów – świece wykonane z wosku sojowego nie kopcą, nie wywarzają szkodliwych i rakotwórczych substancji, palą się znacznie dłużej niż parafina. Gdyby nie te dioksyny…

Wosk pszczeli – okazał się moim zwycięzcą w tym wyścigu. Jeśli masz kupic świeczkę – kup jedną ale z wosku pszczelego. Zdrowotnie dla domowników oraz dla środowiska to najlepszy wybór.  Świece z wosku pszczelego spalają się bezdymowo pozostawiając w pomieszczeniu delikatny zapach miodu. Wydzielane z płomienia świecy ujemne jony oczyszczają powietrze, dzięki temu łagodzą dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy i alergii.
Stabilizują ciśnienie krwi, podnoszą wydolność organizmu, zwiększają zdolność zapamiętywania.
Palenie świec woskowych likwiduje zapach dymu tytoniowego, unieszkodliwia działanie promieniowania pochodzącego od komputera, telewizora, telefonu komórkowego i innych urządzeń elektromagnetycznych.

Osoby, które przez wzgląd na swoje poglądy nie stosują produktów pszczelich jako swój najlepszy wybór potraktowac powinni wosk sojowy – to surowiec o stosunkowo najniższym koszcie (analizując wszystkie strony ponoszące koszt).

Kiedy wybierzecie swój ulubiony surowiec możecie przystąpić do pracy! Dobrej zabawy!

 

Mydełko potasowe i jego właściwości. #potasowelove

Mydełko potasowe to jest to! Kiedy już raz zaczniesz go używać nigdy nie wrócisz do mydełek sodowych  produkowanych przemysłowo. Jego niczym niekwestionowane właściwości zostały zepchnięte na dalszy plan przez przemysł kosmetyczny i farmaceutyczny. Współcześnie jednak wracają do łask.

Mydło potasowe ma wiele niekwestionowanych niczym zalet.

Właściwości:

  • ma właściwości przeciwbakteryjne, sprawdzi się jako środek do pielęgnacji skóry trądzikowej (stosowany z rozsądkiem)
  • ma właściwości keratolityczne (delikatnie złuszcza naskórek, zwłaszcza mydełko potasowe savon noir)
  • nadaje się do mycia włosów. Nie uczula, otwiera łuski włosowe (przez co sprzyja wnikaniu odżywczych składników z odżywek i maseczek), a do tego włosy rosną szybciej. Po myciu włosów mydłem potasowym warto zastosować płukanie octem jabłkowym – na przykład maceratem octowym z pokrzywy, aby pozbawić włosy osadu z mydła oraz dodatkowo je odżywić.  Warto również zastosować mydełko potasowe z tłuszczu o odpowiednich właściwościach – dobry będzie kokos, rycyna, olej laurowy.
  • służy do wywabiania plam. Często wystarczy namoczyć zaplamione miejsce szarym mydłem i plama skutecznie znika. Można je także stosować w całym procesie prania.
  • jest również pomocne w leczeniu różnego rodzaju ran, na przykład po operacyjnych. Rany moczy się albo przemywa roztworem .
  • ma zastosowanie w ochronie roślin, którzy pojawią się na roślinach doniczkowych. Działa bardzo dobrze na  przędziorki, tarczniki, mszyce czy wełniaki. Znajduje się w wykazie substancji dopuszczonych do stosowania w Unii Europejskiej w uprawach ekologicznych, a także do ochrony przed szkodnikami i chorobami roślin. Poprzez działanie odkażające mydło potasowe pomaga eliminować liczne choroby bakteryjne i grzybowe roślin.
  • Szare mydło doskonale pomaga przy regeneracji stłuczeń, skręceń, zwichnięć i uszkodzeń stawów. Jest to idealne rozwiązanie w przypadku mechanicznego uszkodzenia stawu (łokcia, kolana, kostki, nadgarstka, barku): właściwości szarego mydła przyspieszają proces regeneracji, pomagają zmniejszyć obrzęk i opuchliznę. Mydło przez pokolenia było w ten sposób wykorzystywane, dając rewelacyjne efekty (jeżeli nie wierzysz – zapytaj babci, albo dziadka).  Wystarczy, że kilka razy dziennie będziesz nacierać chore miejsce mydłem zmieszanym z odrobiną wody lub zadbasz o regularne okłady z gazy nasączonej roztworem mydła)

Jednym słowem – prawdziwy skarb dla zdrowia!

Jest wspaniałą podstawą do przetwarzania w inne kosmetyki lub środki czyszczące a nawet odkażające. Ale to na pewno zauważyliście choćby czytając listę jego właściwości 🙂

Co można z niego zrobić?

Można tak:

  • ekskluzywne mydło w płynie,
  • płyn do prania,
  • płyn do czyszczenia,
  • peeling do ciała
  • odżywczą pastę myjącą

Można też wiele, wiele innych rzeczy 🙂 Właściwie wszystko co się nam tylko wymyśli!

szampon ziołowy

BHP podczas produkcji mydła.

Niezwykle ważna podczas domowej produkcji mydła jest troska o zachowywanie podstawowych zasad BHP. Pamiętajcie, że mamy do czynienia z substancjami żrącymi (NaOH/KOH). Z czasem może Was kusić robienie mydła na szybko bez konieczności wielkich przygotowań. Nie jest to dobra droga! Pamiętajcie, że wyrabiacie mydło w domu a w Waszym otoczeniu mogą pojawić się również bliskie osoby, którym na pewno nie chcecie zaszkodzić. Lepiej dmuchać na zimne! Pomóc może checklista, którą dla Was przygotowałam. O tym jak może być ważne sprawdzenie listy kontrolnej przeczytacie na blogu Excelonomia w artykule na temat tego prostego narzędzia, polecam. tymczasem do pracy!

Zanim zaczniesz sprawdź!

robienie mydła - checklist

Z jakich surowców robić mydła?

Tradycje mydlarskie bywają różne, na początku mydła tworzone były głównie z tłuszczy zwierzęcych. Proces był tak czasochłonny, że zabierano się do niego raz w roku i to w takim momencie kiedy w gospodarstwie był największy dostęp do pozostałości po uboju zwierząt. Niestety początki mydlarstwa są z nim nieodłącznie związane. Na szczęście współcześnie nie jesteśmy zmuszeni do tego aby wykorzystywać w domowej produkcji kosmetyków jakiekolwiek odzwierzęce surowce. Bogactwo surowców roślinnych jest ogromne a dostępność duża. Dodatkowo warto pamiętać aby w domowej produkcji używać jak największej ilości surowców dostępnych lokalnie albo certyfikowanych znakiem Fair Trade.

rodz_cery a surowce

Kiedy używać certyfikowanych ekologicznych tłuszczy?

Używanie tłuszczy certyfikowanych ekologicznie o niezwykłych właściwościach odżywczych wydaje się zasadne w przypadku dodawania ich do dojrzałego już mydła. W przeciwnym razie, najwartościowsze substancje utracimy podczas procesu saponifikacji. Aby zachować wartości drogich tłuszczy warto dodawać ja na samym końcu lub też przygotowywać sobie bazy mydlane, które dopiero po leżakowaniu będą ucierane i topione z wartościowymi dodatkami.

Jak wymyślić swój przepis?

Jeśli spodoba się wam samodzielne wytwarzanie mydła na pewno zechcecie dostosować swoje przepisy do własnych potrzeb. Skorzystaj do tego celu z kalkulatora mydlanego.  Będziesz mógł manipulować w nim danymi w ten sposób aby uzyskać pożądane właściwości twoich wyrobów. Polecam kalkulator SoapCalc.

Jakie wartości w kalkulatorze warto przemyśleć?

Oprócz rodzaju tłuszczu kalkulator umożliwi Wam również zmianę innych parametrów. Kluczowym będzie zawartość wody w mydle oraz zawartość niezmydlonych tłuszczy. Szczególnie drugi aspekt jest ważny jeśli chcemy otrzymać mydło, którego właściwości pielęgnujące będą wysokie. Naddatek tłuszczy, które nie przereagują z roztworem wodorotlenku sprawi, ze mydło będzie miało właściwości natłuszczające. Nie pozostawi naszej skóry przesuszonej i ściągniętej. Dodając różne rodzaje tłuszczy do receptury zobaczycie w jaki sposób zmieniają się takie właściwości jak : pienistość, kremowość, twardość, właściwości myjące.

Mydła potasowe dają niezwykłe możliwości ubogacenia ich składu. Ponieważ proces zmydlania przechodzi niezwykle szybko, możemy bardzo szybko przystąpić do modyfikacji „gotowej masy”. Wszystko co dodamy do masy mydlanej po przestudzeniu zachowa swoje właściwości ponieważ nie będzie reagowało ze żrącym wodorotlenkiem potasu (wodorotlenek już przereagował). Nie muszę mówić jak ogromną jest to zaletą! Zawsze kiedy potrzebujecie nowej porcji płynu do prania, żelu pod prysznic, szamponu – możecie uruchomić swoją własną produkcję i mieć gotowe produkty w krótkim czasie. Tego nie doświadczycie w produkcji pięknych kosteczek sodowych. Trzeba czekać!

Przewaga mydełka potasowego nad twardym sodowym na pewno nie leży w wyglądzie – często słyszę określenie – „tłusta maź”, które znakomicie oddaje wygląd potasowca. Wszyscy jednak, którzy choć raz zakosztują jego genialnych właściwości, zaczynają lubić te budyniowe konsystencje. Trudno się dziwić, któż nie doceni tak wspaniałego kosmetyku?

 

Przepisy od podstaw:


Mydełko rycynowo – oliwkowe

(2% przetłuszczenia)

Oliwa z oliwek pomace 500g

Olej rycynowy 250g

Woda destylowana 285g

Wodorotlenek potasu 136g

Sposób przygotowania:

Oliwę z oliwek pomace oraz olej rycynowy umieszczamy w wolnowarze lub łaźni wodnej. Przygotowujemy roztwór wodorotlenku potasu. Roztwór wlewamy do tłuszczu w wolnowarze i mieszamy blenderem. Utrzymujemy temperaturę min. pomiędzy 40 – 60 stopni. Utrzymujemy temperaturę mydła przez co najmniej 3h. Po przejściu procesu mydełko powinno mieć pH 9, sprawdzamy pH papierkiem lakmusowym.


 

Mydełko oliwkowo – kokosowe

(2% przetłuszczenia)

Oliwa z oliwek pomace 500g

Olej kokosowy 300g

Woda destylowana 304g

Wodorotlenek potasu 187g

Sposób przygotowania:

Oliwę z oliwek pomace oraz olej kokosowy umieszczamy w wolnowarze lub łaźni wodnej. Przygotowujemy roztwór wodorotlenku potasu. Roztwór wlewamy do tłuszczu w wolnowarze i mieszamy blenderem. Utrzymujemy temperaturę min. pomiędzy 40 – 60 stopni. Utrzymujemy temperaturę mydła przez co najmniej 3h. Po przejściu procesu mydełko powinno mieć pH 9, sprawdzamy pH  papierkiem lakmusowym.

 


Przepisy na produkty na bazie mydła potasowego:


 

Oprysk na chore rośliny

20 dag mydła szarego

1 l wody

Tak sporządzonym roztworem szarego mydła opryskujemy chore rośliny przez 7-14 dni.


 

Peeling kawowy

100 ml dowolnego mydła potasowego (np. na bazie oliwy z oliwek przetłuszczenie 5%)

100 ml wody (dolewać do otrzymania  konsystencji gęstej śmietany)

4 łyżki kawy czarnej mielonej

1 łyżka glinki zielonej

1 łyżka tartej skórki pomarańczy

1 łyżka oleju migdałowego

dowolnie wybrany olejek eteryczny (proponuję pomarańczowy)


 

Mydło w płynie – pielęgnacyjne

100 ml mydła potasowego (na bazie mydła potasowego kokosowo – oliwowego)

150 ml naparu z kwiatów kasztanowca (dolewaj do pozostałych składników)

20 ml olej z kiełków pszenicy

5 ml oleju awocado

5 ml ekstraktu glicerynowego z wybranych ziół

Jeśli mydełko okaże się zbyt rzadkie zastosuj szczyptę gumy ksantanowej, aby je zagęścić.


 

Płyn do prania

130g szarego mydła potasowego

1/2  szklanki boraksu

1/2 szklanki sody kalcynowanej

7 litrów wody


 

Płyn do czyszczenia

1l wody destylowanej

1-2 łyżki mydełka potasowego

1 łyżka boraksu

20 kropli dowolnego olejku eterycznego cytrusowego


 

Odżywcza pasta myjąca

50 ml mydła potasowego (najlepiej rycynowo – oliwkowe)

6 łyżek mielonych płatków owsianych,

10 ml oleju z miodli indyjskiej (jeśli nie lubisz zapach zastąp go olejem awokado)

5 ml oleju z kiełków pszenicy

150 ml wywaru z borowiny (do konsystencji – gęstej śmietany)

dowolnie wybrany olejek eteryczny


 

Co warto przeczytać?

Zestawienie właściwości mydeł jednotłuszczowych.

Pachnąca Apteka. Tajemnice aromaterapii. Brud W.S., Konopacka L.

Scientific Soap making: The Chemistry of the cold process, Dunn K.

Tutaj zamówisz wodorotlenek sodu, potasu i wiele innych.

A resztę ksiażek, blogów i dostawców, których Wam polecam znajdziecie w zakładce „INSPIRACJE”

Podstawy pracy nad kosmetykami znajdziesz w książce: „Ziołowy zakątek” Klaudyny Hebdy


 

Życzę udanej zabawy w mydlenie, jeśli interesują Was zaawansowane warsztaty z przygotowywania mydeł „specjalistycznych” potasowych oraz mydeł sodowych z ciekawymi dodatkami zapraszam do korespondencji mailowej:

kontakt@voysa.pl

 

Dlaczego mydło domowej roboty? #mydelkoDIY

Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę kryje się pod pojęciem mydło? Otóż współcześnie w definicji tej mieści się baaardzo wiele substancji, których skład jest często zupełnie inny od pierwotnej definicji. Można śmiało powiedzieć, że to co nosi dumną nazwę mydła w rzeczywistości ma skład chemiczny bardziej podobny do proszku do prania. Brrrr…

Mydło naturalne domowej roboty – na bazie tłuszczy roślinnych.

W składzie popularnych mydeł znajdziemy m.in. dodatki chemiczne, takie jak pochodne ropy naftowej, konserwanty, barwniki, detergenty syntetyczne odpowiedzialne za lepsze pienienie się mydła (tenzydy). W efekcie stosowania takiego konwencjonalnego mydła skóra staje się wysuszona i podrażniona, a pozbawiona kwaśnej warstwy ochronnej, bezbronna wobec środowiska zewnętrznego. Mydełka naturalne mają wiele zalet w  zestawieniu z alternatywami produkowanymi przemysłowo.

 

ZAJRZYJ TUTAJ

 

Jaka jest historia mydlarstwa?

Zacny mydlarski wynalazek przypisywany jest różnym ludom, bywa tez osadzany w obszarach czasowych częstokroć niezwykle od siebie odległych.  Historia mydlarstwa oraz dziedzin z nim powiązanych jest długa i ciągle się rozwija.

Jedna z legend mówi, że nazwa pochodzi od Góry Sapo, na której składano zwierzęta w ofierze, a pozostałości tych szczątków, m. in. tłuszcze, wraz z popiołem i deszczem spływały do Tybru, przy której to rzece chłopki robiły pranie. Zauważyły, że powstałe substancje sprawiają, iż pranie było łatwiejsze i czystsze. I tak zaczęto celowo łączyć tłuszcze z mieszaniną wody i popiołów aby uzyskać pożądane właściwości.

Polecam Wam szczegółową historię mydlarstwa w trzech częściach w bardzo ciekawym miejscu, tu również znajdziecie wspaniałe inspiracje mydlarskie !

 

PRZECZYTAJ

 

Mydło – chemiczna natura.

Chemicznie mydło powstaje w czasie reakcji zwanej zmydlaniem (sponifikacją). Są to sole sodu lub potasu wyższych kwasów karboksylowych (tłuszczowych). Podczas reakcji zmydlania mydła sodowego wytwarza się ciepło, im więcej mydła w formie tym więcej ciepła powstaje i reakcja zachodzi szybciej niż w pojedynczych maleńkich foremkach. Proces zmydlania przyspiesza również szybkie mieszanie składników. W przypadku mydła potasowego stale podtrzymujemy temperaturę „mydlanej masy” dzięki temu reakcja przechodzi bardzo szybko.

Potocznie nazywając substancje jakich używamy podczas wytwarzania własnych myjących kosteczek albo myjącej pasty (mydło potasowe) możemy powiedzieć, że:

Tłuszcz + zasada → mydło właściwe (sól) + gliceryna

Z lekcji chemii wiemy zaś, że mydło to substancja powierzchniowo czynna, która obniża napięcie powierzchniowe wody, dzięki czemu usuwa tłuszcze z powierzchni skóry, tkanin i innych materiałów.

Jak wygląda proces wytwarzania mydła w domu?

W domu możemy wytworzyć dwa rodzaje mydła – potasowe i sodowe (podział ze względu na rodzaj użytego wodorotlenku) a każde z nich wytwarza się w nieco inny sposób, chociaż główne wytyczne są takie same.

Mydło sodowe – o nim krótko, ponieważ nie jest głównym tematem tych materiałów. Powstaje poprzez zmydlanie wodorotlenku sodu.  Powstające kostki są twarde (stopień twardości zależy od rodzaju użytego tłuszczu) masa mydlana daje natomiast duże możliwości do formowania, barwienia i stylizowania. Dzięki temu wyrób mydełek sodowych jest traktowany trochę jak rękodzieło.

ciasteczkowe mydełko

Dekoracyjne mydło naturalne sodowe.

Mydło potasowe – Kiedyś dostępne w sklepach pod nazwą “Biały jeleń”, dziś nieco trudniej je zdobyć. Bo chociaż “Biały Jeleń” gości na półkach sklepowych, zmienił swój skład i stał się mydłem sodowym, a to nie to samo.

savon noir

Mydło potasowe Savon noir.

Mydło potasowe posiada miękką oraz mazistą konsystencję. Szare mydło jest mieszaniną soli potasowych, wyższych kwasów karboksylowych, gliceryny. Rozpuszcza się w wodzie. Posiada charakterystyczny zapach. Otrzymywane jest z oleju (wybranego gatunku), który ogrzewa się z dodatkiem roztworu wodorotlenku potasu.

Mydło potasowe stosuje się jako środek myjący ale i dezynfekujący. Można z niego stworzyć spirytus mydlany – żółtobrunatny płyn. Otrzymuje się go w wyniku rozpuszczenia mydła potasowego w etanolu i dodanie do składników etanolowego roztworu olejku lawendy. Stąd też płyn ma zapach lawendowy. Ma zastosowanie do przemywania oraz dezynfekcji skóry.

Skład określa Farmakopea Polska IX supl. 2013:

mydło potasowe 50 cz.

etanol 96% 49 cz.

Olejek lawendowy 1 cz.

Do niedawna spirytus mydlany był produkowany na skalę przemysłową teraz sporządza się go wyłącznie w recepturze aptecznej. Stosuje się go jako surowiec farmaceutyczny do przygotowania leków (na przykład przy leczeniu łuszczycy) oraz w postaci czystej jako środek odtłuszczający, myjący, odkażający. Pomaga w oderwaniu resztek opatrunków.

Tworzono z niego również mydło krezolowe, czyli tak zwany lizol (50% roztwór krezolu właściwego). To żółtobrunatna ciecz o charakterystycznym zapachu, właściwościach żrących dla skóry i znacznej toksyczności. Miała ona zastosowanie jako środek odkażający i niezbyt chlubną historię – w czasie II wojny światowej stosowano ją  w obozach koncentracyjnych do tzw. dezynfekcji więźniów, którzy musieli nawet 4–5-krotnie zanurzać się w tym płynie. Od tych nieprzyjemnych informacji wróćmy jednak do tych korzystnych właściwości. I przystąpmy wspólnie do domowej produkcji mydła!

mydełko_potasowe zwykłe

Mydło potasowe rzepakowe.

 

Stolik na książki DIY. #voysastuff

This gallery contains 7 photos.

Dziś krótko i esencjonalnie. Dziś się po prostu chwalę, w końcu po kilku tygodniach leżakowania materiałów zrobiłam sobie stolik na herbatę i książkę. Mała podstawka do odłożenia rzeczy, gdyby podczas czytania zachciało mi się uciąć krótką drzemkę. Zrobiłam go metodą „na skróty”, do wykonania dekoracyjnych… czytaj dalej

Czarnuszkowe mydło i powidło. #czarnuszka

Słońce zagląda przez okno, niebieskie niebo nastraja optymistycznie, po bardzo długich miesiącach oczekiwania. Na półkach czekają na mnie surowce do przetworzenia, mruga okiem hydrolat geraniowy, kusi pęk bylicy pospolitej. chociaż mnóstwo tam jeszcze nie opisanych rzeczy, które zasługują na wzmiankę, dziś wracam do jednego z moich ulubieńców – czarnuszki.

W czasie wiosennego przesilenia warto zastosować czarnuszkę jako naturalny środek wzmacniający.

Ma wiele właściwości, za które warto ją cenić dlatego zagościła u mnie na stałe i w domu i w domowym laboratorium. Zacznijmy od jej wędrówki do domowej łazienki. Co ona tam robi?

Czarnuszka siewna jest źródłem cennego oleju o niezwykłych właściwościach docenianych szczególnie przez osoby borykające się z alergiami, atopowym zapaleniem skóry i łuszczycą. Jeśli masz problemy skórne związane, z jednym z tych obszarów zaproś czarnuszkę do swojej kosmetyczki, skutecznie wzmocni twoją skórę i pomoże pozbyć się zmian. Z dodatkiem wysoko nienasyconego oleju możesz wyprodukować krem, masło do ciała, olejek pielęgnacyjny. Przed zastosowaniem należy jednak pamiętać, że w oleju zawarta jest duża ilość olejków eterycznych, zatem dla szczególnie wrażliwej skóry może być zbyt mocny do stosowania „saute”.

Jeśli skóra jest „ustabilizowana” możemy zastosować czarnuszkę ze względów pielęgnacyjnych, skorzystajcie z mojego przepisu aby wyprodukować peeling czarnuszkowy na bazie migdałowego mydła potasowego.

Peeling czarnuszkowy

2 łyżki mydełka potasowego migdałowego

2 łyżki drobno zmielonej czarnuszki

4 łyżki oleju avocado

10 -20 kropli olejku eterycznego pomarańczowego

Zazwyczaj pierwszy kontakt z tymi czarnymi ziarenkami mocy mamy w kuchni. Nie bez przyczyny – zastosowań różnych odmian czarnuszki jest tak wiele jak wiele aromatów i potencjału ukrytego w różnych gatunkach. Czarnuszka znana była ze swoich właściwości leczniczych w krajach Bliskiego i Środkowego Wschodu, stosowano ją przy dolegliwościach układu pokarmowego ale i problemach oddechowych ze względu na jej właściwości rozkurczowe. Zmielona, parzona może stanowić egzotyczny napój z dodatkiem plasterka cytryny i łyżeczki miodu, który poprawia trawienie i łagodzi dolegliwości układu oddechowego podczas kaszlu i zapalenia oskrzeli.

Napar z mielonej czarnuszki z cytryną stanowi świetne towarzystwo do domowych ciast.

Czarnuszka w miodzie

2 łyżki drobno zmielonej czarnuszki

150 ml miodu akacjowego (lub innego ulubionego)

Miód czarnuszkowy możesz stosować jako podstawę do nietypowej lemoniady, zalewając ciepłą wodą i dodając sok z cytryny przygotujesz ciekawy napój o bogatych właściwościach. Ale to nie wszystkie zastosowania – o poranku spróbuj pysznego pieczywa żytniego z wiejskim masłem z dodatkiem miodu czarnuszkowego, popij kawą z dodatkiem mielonych ziaren tej rośliny a dzień zacznie się naprawdę wyjątkowo!

Hydrolaty – bogactwo z roślin. #dziurawiec. #kocanka. #geranium

Bogactwo z roślin

Moc leczniczych substancji – możemy pozyskiwać na wiele sposobów. W mojej naturze leży eksperymentowanie, toteż stale poszukuję coraz to nowych, coraz skuteczniejszych sposobów wydobycia i zatrzymania tych cennych esencji. Tym razem zatrzymuję się nad niezwykłym, hipnotyzującym procesem destylacji, który prowadzić powinien do powstawania olejków eterycznych i produktu ubocznego – hydrolatu. Jednak moim celem nie będzie nic innego jak tylko hydrolat. Dlatego też bez zastanowienia wybieram do przetwarzania również rośliny, które nie są nadmiernie bogate w olejki, interesuje mnie uzyskanie nietypowych destylatów, trudnych do nabycia w licznych już teraz sklepikach z półproduktami kosmetycznymi.

edf

Hydrolat z dziurawca zwyczajnego. #dziurawiec

Dziurawiec zwyczajny jest jednym z najbardziej pospolitych surowców zielarskich wykorzystywanych na rozmaite dolegliwości. Zdarzyło mi się przygotowywać macerat olejowy z dziurawca, macerat octowy z dziurawca oraz stosować napary z tej rośliny. Wszystkie te formy są w zasięgu ręki dla zwykłego śmiertelnika, sprawa komplikuje się jednak jeśli chcemy zdobyć hydrolat dziurawcowy. Oddycham z ulgą, wszak jestem szczęśliwą posiadaczką aparatu do destylacji, braki w magazynach sklepowych uzupełnić mogę sama.

Roślina ta zawiera morze cennych substancji: hyperozyd o właściwościach moczopędnych, rutynę i kwercetynę – uszczelniające naczynia, garbniki działające przeciwbiegunkowo i bakteriostatycznie, hyperfornę o właściwościach antybiotycznych i wreszcie hyperycynę – flawonoid charakterystyczny na tego surowca.

Hiperycyna barwi napar z dziurawca na czerwono i zwiększa wrażliwość na światło słoneczne, dlatego przyjmując preparaty zawierające dziurawiec należy unikać przebywania na słońcu (szczególnie latem), by nie ulec poparzeniom i porażeniu słonecznemu.

(www.poradnikzdrowie.pl)

Hydrolat z dziurawca  znany jest ze swych właściwości łagodzących oparzenia słoneczne czy drobne rany. Można stosować go do tonizowania skóry, jako składnik domowych kosmetyków do wszystkich rodzajów skóry.  Stosowany w  kosmetykach wygładza i wzmacnia skórę, prowokuje skórę do wytwarzania nowych komórek, a tym samym działa regenerująco.  Hydrolat z dziurawca poprawia również ukrwienie skóry. Można go stosować w stanach zmęczenia, złagodzi wówczas podrażnienia oczu i napnie zwiotczałą skórę. 

kocanka

Hydrolat z kwiatów kocanki. #kocanka

Roślina znana ze swoich właściwości wspomagających wątrobę i prawidłowe funkcjonowanie dróg żółciowych. Zaleca się ją również na problemy skórne ponieważ wiele chorób skóry wynika z tego, że nasz organizm jest zanieczyszczony i oczyszczenie wątroby wpływa na poprawę jej stanu.

Hydrolat z kocanki wpływa korzystnie na naczynka, działa obkurczająco oraz zmniejsza opuchnięcia. Dzięki tej właściwości sprzyja szybkiemu zanikowi siniaków, stłuczeń i zaczerwienień skóry. Jest pomocny również w dolegliwościach pourazowych:  przyśpiesza wchłanianie i niwelowanie wybroczyn oraz krwiaków. Stosuje się go przy drobnych zranieniach ponieważ likwiduje ból i wspomaga gojenie, wykazuje intensywne działanie przeciwzapalne i łagodzące. Podczas zewnętrznego stosowania hydrolat stymuluje odbudowę naskórka i tworzenie nowych, zdrowych komórek skóry. Jego właściwości regeneracyjne, sprzyjają gojeniu i zabliźnianiu ran, minimalizują tworzenie blizn, Hydrolat z kocanki stosowany jest również do redukcji już istniejących blizn, rozstępów i śladów potrądzikowych. Posiada właściwości antyoksydacyjne, działa antybakteryjnie oraz redukuje zapalenia i stany alergiczne skóry.

Hydrolat z pelargonii szorstkiej. #geranium

W medycynie ludowej listki anginki wykorzystywano do hamowania procesów zapalnych, infekcji uszu i górnych dróg oddechowych. Zgniecione liście, które wypuściły sok umieszczano płytko w uchu lub nosie by uśmierzyć ból, odetkać zapchany nos i złagodzić inne przykre objawy.

Łagodny hydrolat otrzymywany z geranium ma zbawienny wpływ na naczynia krwionośne, zwalcza rumień, wzmacnia naczynka i zmniejsza ich kruchość. Działa przeciwzapalnie, łagodzi i jednocześnie zmiękcza przesuszoną skórę. Może być stosowany w kosmetykach nawilżających przeznaczonych dla różnych rodzajów skóry: suchej, wrażliwej, tłustej i mieszanej. Okłady ze zgniecionych liści tej rośliny stosować można do pielęgnacji cery naczynkowej. 

 

Regeneracja #bliskonatury

Dziś kilka słów o regeneracji. Wszakże najlepiej pisać o sprawach bieżących a ja właśnie doświadczam tego procesu jak niczego innego. A ponieważ już od wieków nie dzieliłam się swoimi odkryciami nadszedł czas na reaktywację bloga. Tematów do opisania nazbierało się wiele, mnogość materiałów filmowych i zdjęciowych reportaży ale po tak długiej przerwie chciałabym zacząć ze spokojem. W nim odkryłam największą energię jakiej dotychczas dane mi było doświadczyć.

Co robiłam kiedy przepadłam bez wieści?

Odkrywałam ludzi, badałam świat i zmagałam się ze sobą. Nastawiona na eksplorowanie przyrody przeniosłam się tym działaniami za kulisy bloga, facebooka i strony internetowej. Przerwa widoczna dla tych, którzy w sferze wirtualnej towarzyszą mi w ziołowych produkcjach, była niewątpliwie twórcza i rozwijająca. Przyniosła wiele pomysłów, otworzyła nowe drzwi i dała cenne poczucie, że odnalazłam prawdziwie swoje miejsce. Niezależnie jak długo nie będę pisać, ile terminów warsztatów minie, które zioła wydadzą niezauważenie nasiona, zawsze będę mogła stanąć na boso w mokrej trawie i poczuję się jak u siebie.

Jak zregenerować się naturalnie?

Specjalistą w tej dziedzinie niewątpliwie nie jestem. Ale poszukuję wytrwale, tym razem nie zadziałały naturalne kosmetyki, ani domowe spa, zdrowe odżywianie poległo razem z ostatnią dawką energii. Zdaje się, że dopuściłam swój organizm do kresu energetycznych sił jak nigdy wcześniej.

Pomogło:

Spacer po mokrej trawie, zabawa w dżunglę pomiędzy sosnami, 10 min. snu na małym domku na drzewie, serdeczna rozmowa z ciepłą kobietą, taniec w deszczu.

Dobra energia zaczęła kiełkować. Jeśli czujesz się podobnie, spróbuj moich sposobów w dowolnej konfiguracji.

Jak zadbać o nowe energetyczne życie?

Kiedy już zacznie kiełkować, obudzony świeży duch trzeba o niego zadbać. Zaparz zebrany w południe bluszczyk kurdybanek, doda Ci energii w łagodny sposób. Pora wieczorna sprzyja wykorzystaniu kosmetyków przynoszących odpoczynek po całym dniu, w którym gromadzimy rozmaite emocje. Dziś przygotujemy dodający witalności olejek do masażu.

1

#olejek rozmarynowo – różany do masażu

75ml oleju bazowego (może być olej ze słodkich migdałów)

15 kropli olejku eterycznego rozmarynowego

10 kropli olejku eterycznego różanego

5 kropli olejku eterycznego cytrusowego (dowolnie wybrany)

2

Olej ze słodkich migdałów jest idealny do masażu, pielęgnuje i odżywia skórę. Jest polecany do pielęgnacji bardzo suchej, popękanej i nadwyrężonej skóry. Dzięki swej łagodności może być stosowany również do pielęgnacji skóry dzieci (noworodków i niemowląt – bez dodatków olejków eterycznych).

Olejek rozmarynowy pomaga zwiększyć jasność umysłu, zwalcza stres i depresję, zmniejsza napięcie i stany nerwowe itp. Poprawia samopoczucie i zwiększa poziom energii.

Olejek pomarańczowy w aromaterapii jest ceniony zwłaszcza ze względu na swoje właściwości uspokajające, harmonizujące i stabilizujące układ nerwowy. Zapach olejku wzbudza apetyt i wpływa stymulująco na układ trawienny. Olejek z pomarańczy pomaga również przy dolegliwościach skórnych. Wzmacnia tkankę łączną, działa regenerująco, ujędrniająco i antycellulitowo na skórę.

Olejek różany zwiększa poczucie własnej wartości, podnosi pewność siebie i zwiększa siłę psychiczną, równocześnie skutecznie walcząc z objawami depresji. Może on być bardzo pomocny w walce z wynikającą z różnych przyczyn depresją, jak również pomaga złagodzić uciążliwe uczucie niepokoju. Jest szeroko stosowany w aromaterapii, ponieważ wywołuje pozytywne myśli, duchową relaksację oraz uczucia radości, szczęścia i nadziei.

 

Masło shea, kakaowe, cupuacu w mydle. #MydełkoMaślane

Dziś będzie szybko i konkretnie. Przepis na stronę i pędzę robić mydełko cedrowe. Po długim tygodniu nadszedł czas na relaks 🙂

maslane

Zatem do rzeczy! Nazwa tego mydła pochodzi od masła owszem – jest jednak w pełni wegańskie. W jego składzie znajdą się powiem trzy masła roślinne 😉

Z przepisu powstanie prawie dwa kilogramy mydła dobrego dla skóry wrażliwej z dość dużym przetłuszczeniem 9%. Mimo takiej ilości tłuszczu niezmydlonego kostki są twarde a pod wpływem wody nie stają się szybko miękkim glutem. Jednym słowem bosko <3 Moje ulubione kształty to tradycyjna kostka ale dzięki silikonowym foremkom można sobie też poszaleć i uzyskać bardziej fantazyjne kształty.

motylki biale

 

#MydłoMaślane

Masło shea 300g

Masło kakaowe 200g

Masło cupuacu 100g

Olej kokosowy 200g

Oliwa z oliwek pomace 400g

Woda 456g

NaOH 163g

 

Sposób wykonania jak w każdym innym przypadku 😉 Sporządzamy wodny roztwór NaOH a tłuszcze rozpuszczamy. Wszystko mieszamy wg ogólnej instrukcji przygotowania mydła.

ogólna instrukcja mydło

Wyjątkowo traktujemy masło cupuacu i masło shea. Jeśli zależy nam na jak największej ilości ich dobroczynnych właściwości musimy zadbać aby dodać te tłuszcze już po zmieszaniu roztworu wodorotlenku sodu z pozostałymi tłuszczami. Czekamy wówczas do momentu kiedy uzyskamy mieszaninę konsystencji gęstego budyniu i dodajemy rozpuszczone masło cupuacu i chociaż część masła shea.

Oczywiście nie jesteśmy w stanie powiedzieć bez bardziej wnikliwej analizy, które tłuszcze zmydlą się w naszym przepisie a które pozostaną niezmydlone. Jednak dodając je partiami możemy pokierować pracą wodorotlenku w wybranym kierunku.

Udanego zmydlnia!

 

 

Węgiel, kiełki pszenicy i potasowe mydło laurowe. #CzarnyPeeling

Dziś znowu o peelingu. Cóż.. to w końcu moja ulubiona ostatnio forma pielęgnacji, widzę jak wspaniale działa na moją skórę, jak potrafi zmobilizować warstwę podstawną naskórka do intensywnej produkcji nowych komórek! Ostatnio zrobiłam peeling czarnuszkowy, był też peeling ze skałą wulkaniczną, płatkami owsianymi, peeling w mydle i paście… i ciągle mi mało.

1

Tym razem produkt o bogatych właściwościach przeznaczony dla cery tłustej, wymagającej oczyszczenia, zamknięcia porów. Do tego kosmetyku wybrałam wspaniałe dodatki. Dodatki premium z mojej półki, część sama przygotowałam, część kupiłam w zaprzyjaźnionych miejscach. Dodatkową ciekawostką jest krótki film z instrukcją zrób to sam, który powstał jako pierwszy odcinek. Mam nadzieję, że forma „wideo” wyzwoli w nowej grupie osób poczucie, że warto samodzielnie kręcić mazidła dopasowane do potrzeb. Wszyscy, którzy nie zanotowali proporcji w czasie oglądania niechaj zerkną na przepis poniżej 🙂

#Czarny peeling

100g mydełko potasowe laurowe

10g węgiel aktywny

10g kawa mielona

10g olej z kiełków pszenicy

5g ekstrakt glicerynowy z kwiatów kasztanowca

(samodzielnie przygotowany, jeśli nie posiadasz w zasobach dodaj glicerynę roślinną)

50ml hydrolat kwiatowy (możesz dodać również inny dowolnie wybrany)

10 kropli witaminy E

Trzej główni bohaterowie przepisu!

peeling

Olej z kiełków pszenicy

Olej bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, składniki mineralne, lecytyny, enzymy. Spośród olei roślinnych cechuje się największą zawartością witaminy E.

Działa łagodząco na  podrażnienia skóry (łatwo przenika przez warstwę rogową naskórka), zwłaszcza w przypadku egzemy i zapalenia skóry. Jeśli zastosujemy go miejscowo na skórę wówczas poprawia krążenie i łagodzi. Z powodu wysokich właściwości odżywczych i antyoksydacyjnych często stosuje się go przy cerze dojrzałej, zniszczonej i dla zmniejszenia blizn.

Olej z kiełków pszenicy poprawia ogólny wygląd skóry, nadaje skórze szczególną gładkość i miękkość. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV. Ze względu na swe zdolności do likwidacji obrzęków i rumienia jest odpowiednim olejem dla cery podrażnionej.

Węgiel Aktywny

Ważny bohater przepisu, troszczyć się będzie głównie o cerę tłustą i trądzikową. Posiada bardzo silne właściwości adsorbujące dzięki jego strukturze, wielkości porów i dużej powierzchni sorpcyjnej. Dzięki temu znakomicie pochłania zanieczyszczenia znajdujące się na naszej skórze, chociaż pewnie lepiej znamy jego zastosowanie w leczeniu dolegliwości związanych z układem pokarmowym. Przyciąga i wchłania toksyny, zanieczyszczenia ze skóry, nadmiar sebum. Pomaga w pozbyciu się zrogowaciałego naskórka. Ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne ale również rozjaśniające i kojące.  Jest przy tym również delikatny dla skóry, nie narusza jej bariery ochronnej.

Nie można zapomnieć również o jego właściwościach wybielających – jest skutecznym dodatkiem do past do mycia zębów, nie uszkadza szkliwa. Pochłania związki garbnikowe z powierzchni zębów, dzięki czemu odzyskują swój blask.

Mydełko potasowe laurowe

O mydełku potasowym można pisać bardzo wiele a jeśli dodatkowo jest to mydło z olejem laurowym jego właściwości są bogate same w sobie tak znacznie, że można uznać je za dostateczne i nie dodawać absolutnie nic. Dzięki olejowi laurowemu ma ono wysokie właściwości antyseptyczne. Dogłębnie oczyszcza skórę, zapobiegając jednocześnie powstawaniu pryszczy. Działanie obejmuje nie tylko dogłębne oczyszczenie porów ale także ich zamknięcie. Zawartość oleju laurowego w mydełku potasowym którego użyłam wynosi około 15%. Użyłam oczywiście mydła robionego samodzielnie, jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na temat samodzielnej produkcji zapraszam po tajne materiały, które otrzymują uczestnicy moich warsztatów, znajdziesz ja tutaj.

Zapraszam do wspólnej produkcji i rozpoczęcia codziennej czarnej pielęgnacji! Do zobaczenia i usłyszenia!