Kosmetyki sezonowe. #MalinowyLotion

Tak jak uwielbiam korzystać z sezonowych warzyw i owoców w kuchni, tak wielkim upodobaniem darzę te surowce w domowej produkcji kosmetyków. Do słońca, wakacyjnych wojaży i lekkiego nastroju wyjątkowo pasują owocowe dodatki – w letnim duchu stworzyłam malinowy lotion z nutą mięty.  Delikatny, odżywczy i kojący.

lotion_malinowy

Lubię dzielić się z Wami najlepszymi pomysłami na rzeczy domowej roboty. Zawsze staram się doprowadzać do jak najwyższej prostoty receptur, wiem, że w codziennym zabieganiu trudno o wolny czas przeznaczony do robienia kosmetyków.

Wiem również, z Waszych opowieści i własnego doświadczenia, że ten brak czasu powoduje  podejmowanie gorszych dla naszego zdrowia decyzji zakupowych. Na naszych półkach pojawiają się coraz to nowe kosmetyki i środki pielęgnujące a kuchenne półki zastawiamy wysoko przetworzoną żywnością.

Tymczasem zarówno w jednym i drugim przypadku niewiele potrzeba aby osiągnąć wspaniałe efekty. Zwłaszcza w letnim okresie, bogatym w rozmaite surowce możemy przygotować wyśmienite, proste dania i wyśmienite proste kosmetyki. A gdyby tak dwa w jednym? Taaak!

malinowy lotion2

Malinowy lotion z nutą mięty

1 łyżka nasion babki jajowatej

8 świeżych malin

6 listków mięty (bądź innego dowolnie wybranego zioła)

150 ml wody

pół łyżeczki miodu naturalnego (opcjonalnie)

łyżeczka glinki białej

pół łyżeczki oleju z kiełków pszenicy

Aby uzyskać wymarzony produkt w naczyniu umieszczamy: wodę, maliny, liście mięty. Doprowadzamy do wrzenia a następnie studzimy do temperatury maksymalnie 50 stopni celcjusza. Temperaturę płynu podtrzymujemy umieszczając naczynie w kąpieli wodnej. Dodajemy, nasiona babki jajowatej, miód oraz łyżeczkę glinki białej. Mieszamy i ogrzewamy przez 10 – 15 min. Następnie przecieramy przez sitko i dodajemy do płynu olej z kiełków pszenicy. Płyn mieszamy i umieszczamy w buteleczce albo innym pojemniku.

O właściwościach oleju z kiełków pszenicy przeczytasz tutaj.

Do momentu dodania glinki kosmetycznej i oleju kosmetycznego możecie odczuwać pragnienie skosztowania powstającego kosmetyku. Zróbcie to śmiało! W końcu maliny i nasiona babki jajowatej to samo zdrowie również jako posiłek. Najlepiej przygotujcie sobie drugą porcję zamiast deseru.

lotion_malinowy3

Łatwo poszło prawda?!

Lotion malinowy z nutą mięty to świetna alternatywa dla kosmetyków o wątpliwym składzie. Zadziała odżywczo i pobudzająco na skórę. Możesz użyć go jako specyfiku do łagodnego oczyszczania twarzy i delikatnej odżywki. Jeśli nie przypadnie ci do gustu uczucie towarzyszące pozostawieniu go na skórze, zmyj resztki używając letniej wody ale powstrzymaj się z tą czynnością choćby kilka minut. Ważne jest aby Twoja skóra zaczerpnęła z sezonowych darów przyrody to co najlepsze!

Inspiracje

W czeluściach internetu i świecie rzeczywistym coraz więcej informacji na temat samodzielnej produkcji kosmetyków. Jeśli szukasz inspiracji zajrzyj koniecznie do książki Klaudyny Hebdy „Ziołowy zakątek” lub Gabrieli Nedomy „Zielone kosmetyki”. Czytając ostatnią pozycję uświadomiłam sobie jak niezmierzony potencjał tkwi w „najprostszych” składnikach, którymi się otaczamy. Dzięki temu powstał przepis na lotion malinowy z nutą mięty a ja na nowo odkryłam nieskończony potencjał sezonowych owoców. Kiedy po raz pierwszy przygotowałam malinowy lotion – zapach mnie zniewolił. Sprawdźcie sami! Już czas !

Więcej przepisów na proste kosmetyki na bazie naszych wspaniałych roślin znajdziecie na stronie 1000Roślin w dziale roślin dla urody.

P.S. Jak nazwać kosmetyk malinowy z tego posta? Może mi podpowiecie? Spieram się sama ze sobą co lepsze – lotion czy mleczko? A może macie jeszcze inne pomysły?

 

Oliwka na brzuszek przyszłej mamy. #ciążowybrzuszek

Już długi czas upłynął odkąd rozpoczęłam najważniejszą życiową rolę i stałam się mamą najcudowniejszej istoty pod słońcem. Do tej pory z uśmiechem wspominam wszystkie wady i zalety rosnącego brzucha, porannych mdłości i przysypiania w każdej możliwej sytuacji. Dostałam w pakiecie cały ten zestaw, tak jakby wszechświat chciał się zatroszczyć o to bym w pełni poczuła jakie kosmiczne procesy zachodzą w moim organizmie.

mamaH.

Faktycznie, świadomość tej torpedy utkwiła mi w pamięci do tej pory! Zatem wszystko to czego doświadczyłam było konieczne. Teraz kiedy odnajduję zapiski ciążowe, zauważam, że o ile świadomość żywieniowa była czymś co wówczas rozwijałam, o tyle temat kosmetyków naturalnych i pielęgnacji dopiero wówczas kiełkował w mojej głowie.

Z perspektywy kilku lat macierzyństwa, grzebania w rozmaitych surowcach i tworzenia wielu kremów i mikstur, na pewno nieco inaczej spojrzałabym na moja kosmetyczkę. Szczerze przyznaję, że złoiłabym sobie skórę…

Zatem, mimo, że temat mnie nie dotyczy już bezpośrednio (w tym momencie) , podzielę się z Wami sprawdzonymi recepturami na kosmetyki pielęgnujące dla przyszłych mam. Jeśli są ze mną mamy, w których kiełkuje nowe życie, zapraszam do wspólnego przygotowania naturalnych kosmetyków.

Ciało w czasie ciąży – kosmiczne przypadki

 

Ciąża to szczególny okres w życiu kobiety i małego stworzenia, które rośnie w jej brzuchu. Wszystko jest inaczej i nie chodzi mi bynajmniej o widoczne zmiany w tym jak przyszłą mamę traktuje otoczenie. Biologicznie wszystko zaczyna wariować, często odwraca się do góry nogami. Na raz kobieta staje się przewrażliwiona na niektóre zapachy, bywa, że uwielbia to czego wcześniej nie znosiła a ulubione potrawy odsuwa na drugi kraniec stołu… Długo by opowiadać, wszystkie kobiety, które maja ten stan za sobą przytakną, pozostałym może będzie trudno uwierzyć.

Ja do tej pory nie wierzę, chociaż sama to przeżyłam: Ile wiader łez wylałam na widok każdej matek z dzieckiem czy pociech ganiających po parku i wpadających w ramiona ojca… Największym jednak wyzwaniem było przeczytanie gazety przeznaczonej dla przyszłych rodziców. Wystarczyło jedno wyobrażenie córeczki poza brzuchem i słowo wytrych „tata” a już beczałam ze wzruszenia…. Na szczęście troszkę mi przeszło 🙂 Na świecie jest ze mną wspaniała istota, teraz mikstury prozdrowotne przygotowujemy już razem <3

sesja_z_hanią

Jak jest ze stosowaniem kosmetyków w ciąży?

Wszystkie produkty do pielęgnacji jakie przyszła mama nakłada na swoje ciało są tak samo ważne jak wszystko co wpada do brzucha. A reakcja na nie może być bardzo podobna. Bywa, że kobiety reagują zupełnie inaczej na kosmetyki, które stosowały do tej pory. Pojawiają się alergie, podrażnienia, wysypki, chociaż wcześniej podobnych efektów nie było. Tak więc dobrze podejść do tematu pielęgnacji poważnie ale łagodnie. Dobrać kosmetyki tak aby móc cieszyć się zadbanym ciałem i piękną skórą oraz czerpać z użytkowania należytą przyjemność.

Z pomocą przyjdzie nam szereg surowców naturalnych  oraz olejki eteryczne (każdy z nich skrupulatnie sprawdzamy w zgięciu łokciowym pod kątem reakcji).

To one są bohaterem dzisiejszego posta, zaraz za brzuszkiem ciążowym. A jeśli już przygotujecie sobie bazę surowców, na które reagujecie dobrze, proponuję rozpocząć przygodę z wytwarzaniem samodzielnym kosmetyków. W dzisiejszym odcinku przygotujemy oliwkę na rozstępy.

w świat

Dlaczego kosmetyki naturalne?

O szkodliwych składnikach popularnych kosmetyków  napisano już bardzo wiele, jeśli jednak jeszcze nie natknęliście się na te wiadomości, koniecznie zajrzyjcie tutaj.

Oczywiście są dwie grupy mam – jedne uważają, że mogą korzystać ze spokojnym sumieniem ze wszystkich zdobyczy kosmetycznych i spożywczych. Drugie zmieniają wielopoziomowo swój styl życia, uznając, że ich rolą jest ochrona życia, które noszą w sobie. Tym samym starają się usunąć ze swojego środowiska szkodliwe czynniki i zmienić negatywne nawyki.

Niewątpliwie należałam i należę do tej drugiej grupy. Stopniowo zmieniałam nawyki i eliminowałam wszystkie przyzwyczajenia, które były nieakceptowalne. Cała ta droga była prowokowana przez przydarzające się mojej rodzinie a w szczególności córeczce „zdrowotne wyzwania” Zauważcie, że nie piszę o tym choroby. Wiele różnorodnych sytuacji i przyglądanie się otoczeniu sprawiło, że zaczęłam postrzegać alergików jako te osoby, które dzięki dolegliwościom często prowadzą znacznie mądrzejszy i bardziej świadomy tryb życia. Tak jakby ich organizmy ze zwiększoną niż przeciętnie siłą wołały o uwagę.

W moim przypadku wszystkie trudności jakie należało pokonać mobilizowały do zwiększania swojej wiedzy, poszukiwań i ostatecznie poprawiły jakość życia całej rodziny.

Wracając do kosmetyków naturalnych  – chociaż producenci zapewniają o przeznaczeniu swoich produktów dla mam i dzieci, czytając ich skład nie jestem w stanie uwierzyć w ich neutralne bądź dobre działanie. Polecam ograniczenie ilości specyfików (używamy ich naprawdę zbyt wiele) oraz  samodzielną produkcję!

Surowce do przygotowania kremu

naturalne surowce kosmetyczne

Oliwka na rozstępy

#CiążowyBrzuszek

 

1 kropla lawendy

6 krople neroli 3%

10 kropli róży 2%

5 ml oleju z kiełków pszenicy

5 ml oleju z wiesiołka

35 ml oleju migdałowego

15 ml oleju jojoba

Skóra w czasie ciąży ma przed sobą ważne wyzwania, rozciąga się w nieprzyzwoitym tempie, naszą rolą jest odżywienie jej i przygotowanie do tego co wydaje się wprost niemożliwe. Należy pamiętać, że nie ma szansy na usunięcie rozstępów za pomocą oleju. Możemy natomiast skutecznie zapobiec ich powstawaniu.  Najbardziej narażone na rozciąganie będą nogi i brzuch, tu musimy zadziałać szczególnie mocno, stosując od początku  do delikatnych masaży ciała.

Oliwka na rozstępy zawiera w podstawie olej migdałowy w połączeniu z olejem jojoba, te dwa  składniki wzbogacimy jednak o cenne dodatki mocno odżywczy olej wiesiołkowy i bogaty w witaminę E olej z kiełków pszenicy (więcej o tym składniku przeczytasz w poście o kremie, który przygotowałam dla mojej córeczki „Krem lekki jak piórko”)

Olej wiesiołkowy – należy do najcenniejszych olejów na rynku, ze względu na zawartość kwasów GLA, które służą m.in.  jako część składowa błon komórkowych. W odróżnieniu od innych kwasów, które jesteśmy w stanie wytworzyć ten kwas przyswajamy z pożywienia. Ma bardzo silne działanie odżywcze i pielęgnujące stosowany jest również doustnie (spożywczy olej z wiesiołka).

Olej jojoba – z chemicznego punktu widzenia jest w rzeczywistości woskiem. Szybko wnika w skórę pozostawiając na niej cienką warstwę ochronną, zatrzymuje wilgoć wewnątrz skóry, nie powodując jej zatkania. Ze względu na swój neutralny zapach jest dobrym olejem do masażu (zwłaszcza w połączeniu z olejem ze słodkich migdałów) i dobrym nośnikiem olejków eterycznych.

Olejki eteryczne, które dodamy do wnętrza mają nie tylko zapachowe funkcje, każdy z nich wnosi od siebie inną niezwykle ważną wartość. Lawenda zregeneruje i zrelaksuje komórki, neroli odpowiada za pielęgnujące właściwości mieszanki, różany wygładzi i przywróci elastyczność.

I proszę oliwka na brzuszek ciążowy gotowa. Udanego czasu oczekiwania drogie Mamusie!

Orzechowe mydło z glinką czerwoną. #NeemOil

Stało się! Znalazłam zastosowanie dla olejku z Miodli Indyjskiej. Nie było to łatwe zadanie ze względu na niewątpliwie paskudny zapach jaki wydziela tenże olej po użyciu bez przetworzenia. Mimo wspaniałych właściwości tego surowca, nie byłam w stanie przez długi czas stosować go w codziennej pielęgnacji -odstraszał mnie zapach kostki rosołowej. A intensywne zapachy lubię i nie przeszkadzają mi zazwyczaj… miodla była zatem wyjątkowa.

mydełko_orzechowe

Być może niezbyt duża determinacja to sprawiła, że przekładałam buteleczkę z Neem oil z miejsca na miejsce. Znudzona tą powtarzającą się czynnością postanowiłam uwzględnić zawartość butelki w recepturze mydła. Co pomyślałam to również zrobiłam – w nagrodę otrzymałam niezwykłe mydełko o silnym aromacie orzechowym i ani śladu rosołu! Za to jakie właściwości!

Kosteczki myjące sprawdziły się tak dobrze, że szybko znalazły amatora całej partii. Kolejna już dojrzewa wydzielając, ku mojej uciesze, niesamowicie intensywny aromat 🙂

Orzechowe mydło z glinką czerwoną

  • 450g olej słonecznikowy
  • 130g oliwa z oliwek
  • 50g olej z miodli indyjskiej
  • 45g macerat brzozowy (w oleju słonecznikowym)
  • 45g macerat z kasztanowca (w oleju słonecznikowym)
  • 275g wyciąg z ziela dziurawca
  • 90g NaOH

Do naparu z dziurawca dodałam  jeszcze jedną łyżkę cukru, do tężejącej masy natomiast 2 łyżki soli himalajskiej oraz 3 łyżki glinki czerownej. Foremki zostały posypane glinką żółtą oraz glinką czerwoną.

Właściwości użytych surowców:


Miodla indyjska – zwana jest również melią indyjską, jest świętym drzewem Hindusów. Jest uprawiana  i występuje dziko w południowej Azji i wschodniej Afryce. Olej z miodli ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne  i przeciwgrzybicze w związku z tym stosowana jest w pielęgnacji skóry trądzikowej. Dzięki dużej zawartości witaminy C (skuteczny antyoksydant, który walczy z wolnymi rodnikami i wspiera produkcję kolagenu) wykazuje działanie przeciwstarzeniowe i chroni przed fotouszkodzeniami. Jest również nieoceniona w regeneracji i wspomaganiu skóry z problemami alergicznymi, pomaga pozbyć się dokuczliwego swędzenia i wspaniale nawilża. Łagodzi objawy atopowego zapalenia skóry. Więcej informacji na temat tej rośliny znajdziesz tutaj.


Glinka czerwona – stosowana jest w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej z problemami naczynkowymi. Jest polecana również do skóry borykającej się z problemem trądziku różowatego. Ma łagodniejsze działanie ściągające niż glinka zielona, ściąga pory i odtłuszcza. Jest niezwykle bogata w krzem, żelazo, magnez i potas, dostarcza tych pierwiastków skórze.


Kasztanowiec zwyczajny – macerat, którego użyłam przygotowany był w oleju słonecznikowym zimnotłoczonym. Wpływa na elastyczność skóry oraz jej nawilżenie. Ze względu na działanie regeneracyjne i stymulujące do odnowy jest zalecany przy różnorodnych uszkodzeniach skóry. Wpływa pozytywnie na nadmierną przepuszczalność naczyń krwionośnych, uelastycznia naczynia, przywraca ich wytrzymałość. Działa przeciwobrzękowo.

 

 

Emulsja kwiatowa do mycia ciała. #VegeSoap

Prace badawcze nad wynalezieniem delikatnego specyfiku do mycia ciała uważam za zakończone! Oto ona – emulsja kwiatowa do mycia ciałaProdukt testowany oczywiście na własnej skórze – skóra jest uszczęśliwiona takim testowaniem.

Nie zawiodły surowce roślinne zbierane pieczołowicie na czystych Świętokrzyskich polach i łąkach. Te które zostały kupione z ekologicznym certyfikatem nie zawiodły również (chociaż ich ciężar zawsze odczuwa portfel). Ale przede wszystkim ze swojego zadania wywiązało się niezwykle skutecznie mydełko potasowe.

mydełko_potasowe zwykłe

To mój bohater – bo chociaż nie stanowi jedynej substancji odpowiedzialnej za działanie produktu, który powstał, jest tłem dla każdego surowca i zawartych w nim substancji aktywnych. Ten fundament potasowy pozwala uzyskać odpowiednią konsystencję, odpowiednie właściwości myjące i jest niezwykle łatwy w obróbce.

Jego grupę wsparcia stanowią również oleje – nierafinowane, pełne roślinnego bogactwa. No i kwiaty, kwiaty pachnące słońcem. Jednym słowem vege kosmetyk na wypasie! Koniecznie zróbcie sobie sami, wasza skóra nie pożałuje!

Mydełko potasowe

przygotujesz z takiego na przykład przepisu:

  • 300 g Olej rzepakowy
  • 114 woda destylowana
  • 52 g KOH (jeśli masz wodorotlenek 90% musisz przeliczyć swoją recepturę zaznaczając odpowiednią opcję w SoapCalc)

emulsja do ciała

Jest niezbędnym składnikiem, jeśli nie masz możliwości samodzielnego wykonania warto się w nie zaopatrzyć. Może stanowić znakomitą podstawę do robienia wszystkich środków do mycia i prania w domu. Jest nieocenione jako fundament wielu kosmetyków myjących ale jednocześnie pielęgnujących.

Zrobienie mydełka potasowego nie jest problematyczne -dla niecierpliwych osób jego wielkim atutem jest otrzymanie gotowego produktu znacznie szybciej niż podczas przygotowywania mydełka sodowego. Jeśli jeszcze nie robiłeś mydła zajrzyj na bloga Mydlnica żeby sprawdzić jak wygląda proces przygotowania.

emulsja_kwiaty

Emulsja kwiatowa do mycia ciała

Dopiero kiedy mydełko potasowe będzie gotowe możemy przystąpić do dalszego działania. Będziesz potrzebować blendera oraz :

  • 200 ml mydełka potasowego
  • 2 łyżek kwiatów wrzosu,
  • 2 łyżek kwiatów kasztanowca
  • 1 łyżki kwiatów bławatka
  • 2 łyżek kwiatów lipy drobnolistnej
  • 2 łyżek oleju z avokado
  • 1 łyżki oleju lnianego
  • 1 łyżki oleju z kiełków pszenicy
  • kilka kropli dowolnie wybranego olejku eterycznego

Sposób przygotowania:

Wszystkie surowce ziołowe umieść w szkalnym naczyniu i zalej 200 ml wrzątkiem. Przygotowany napar odstaw do ostygnięcia, kiedy osiągnie temperaturę pokojową zblenduj na drobną papkę.

Do mydełka potasowego dodaj „ziołową papkę” zblenduj. Następnie kiedy uzyskasz jednolitą masę dodaj oleje i zblenduj ponownie. Otrzymasz puchatą masę z drobinkami z ziół. Emulsja myjąca będzie miała właściwości peelingujące dzięki rozdrobnionym tkankom roślinnym.

Właściwości zastosowanych surowców:


Wrzos – Zawiera moc garbników, olejków eterycznych, kwasów organicznych i soli mineralnych z dużą zawartościa krzemionki. Ma działanie przeciwzapalne.


Chaber bławatek – Kwiaty bogate w glikozydy antocyjanowe, sole magnezu oraz flawonoidy. Działa przeciwzapalnie, antyseptycznie, przeciwbakteryjnie. Jest odpowiedni do pielęgnacji cery naczynkowej oraz tej z problemami alergicznymi.


Kasztanowiec zwyczajny – wywar z kwiatów i kory jest stosowany przy stłuczeniach,  krwiakach, problemach z naczyniami krwionośnymi. Garbniki zawarte w roślinie działają przeciwzapalnie, ekstrakty z kasztanowca są natomiast znakomitym źródłem substancji z naturalnymi filtrami przeciw promieniowaniom UVB.


Lipa drobnolistna – Kwiaty lipy mają duże zasoby związków flawonoidowych, wyciągi z kwiatów pobudzają procesy metaboliczne. Działają na tkanki relaksująco, wpływają pozytywnie na oczyszczanie z toksyn.


Olej Awokado – Smaczliwka wdzięczna (inna nazwa) sprawdza się jako źródło tłuszczu bogatego w witaminy A D E F i K oraz glicerydy kwasu olejowego i linolowego, które zapobiegają chorobom układu krążenia. Udokumentowano również, pozytywny wpływ spożywania awokado na syntezę kolagenu i elastyny w tkance podskórnej. Dzięki temu wolniej się starzejemy i nie przybywa nam zmarszczek. Olej ze Smaczliwki jest używany do produkcji kremów, balsamów i innych produktów pielęgnacyjnych. Wykazuje właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybicze oraz chroniące przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.


Olej z kiełków pszenicy – jest ważnym środkiem odżywczym dla skóry, jest bogatym źródłem enzymów,  witamin z grupy B, C i E. Dostarcza również niezbędnych nienasyconych kwasów  tłuszczowych, soli mineralnych a także fosfolipidów. Wyciąg z kiełków pszenicy regeneruje skórę po uszkodzeniach spowodowanych oparzeniami słonecznymi.


Olej lniany – Ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza gojenie się ran. Jest dobry dla skóry trądzikowej, łuszczącej się i rogowaciejącej. Jest bogatym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Właściwości roślin zostały opisane na podstawie książki:

„Roślinne surowce kosmetyczne”R. Czerpak, A. Jabłońska – Trypuć

 

Tonik nawilżający – na przesuszoną skórę.

Tonik w codziennej pielęgnacji jest bardzo często ignorowanym punktem. Tymczasem może mieć zbawienne działanie jeśli jest produktem dobrze dopasowanym do skóry. Zatem warto zastanowić jakie potrzeby wykazuje nasza skóra i dobrać tonik odpowiadający jej potrzebom. Specyfik można również przygotować samodzielnie korzystając z receptury poniżej.

Od wieków kobiety szukają środków wspierających ich piękno w naturze, często intuicyjnie wybierają najlepsze dla ich cery naturalne rozwiązania. Spróbuj zastanowić się czy w twoim otoczeniu nie znajdziesz delikatnych surowców, które przywrócą Twojej skórze naturalny blask, sprawią, że będzie na nowo promienna i odżywiona.

tonik

Tonik – właściwości dla skóry.

Ten niepozorny płyn działa na wiele sposobów na skórę, już sama nazwa wskazuje na jego oczyszczający i tonizujący charakter. To jednak niewielki wycinek dobroczynnych właściwości. Najważniejszą zaletą jest przywracanie naturalnego pH skóry, które to zaburzamy niezwykle często stosując wysoko zasadowe kosmetyki służące do mycia – żele czy mydła. To szczególnie ważne – ponieważ pH wpływa na utrzymanie właściwej równowagi lipidowej a także ma niebagatelny wpływ na rodzaj flory bakteryjnej, która bytuje na naszej skórze.

Pomyślałeś, że to obrzydliwe? Jak można dbać o bakterie? Można. A nawet należy to robić, ponieważ jeśli na naszej skórze nie będzie „naturalnie” żyjących „dobrych” bakterii, znaleźć się mogą inne – groźne, powodujące liczne choroby i powikłania. Pozbawiając się naturalnej ochrony, nadmiernie oczyszczając skórę zasadowymi kosmetykami otwieramy drogę do ataku na nasz organizm.

Mikstura tonizująca, którą sporządzimy może mieć rozmaite właściwości – orzeźwiające, nawilżające, łagodzące, antybakteryjne – wszystko zależy od naszych potrzeb.

Przepis na tonik nawilżający.

100 ml naparu z kwiatów malwy dzikiej

5 ml kwasu hialuronowego 1,5%

1 ml niacynamid (odmierzyć proszek)

2 ml glukonolakton (odmierzyć miarką proszek)

10ml hydrolat oczarowy

5ml ocet jabłkowy

Podczas mieszania kolejnych składników z naparem zauważysz zmianę barwy płynu, jeśli w okolicy przebywają dzieciaki- cudze lub własne pokaż im jako ciekawostkę. Na pewno spodoba im się ta chemiczna zabawa, barwa zmienia się wraz ze zmieniającym się pH cieczy.

 Tonik, przepis

Bohaterowie przepisu

Kwiat malwy dzikiej

Kwiat malwy działa podobnie jak liść, przy czym obecność antocyjanów sprawia, że preparaty z kwiatów malwy działają silniej przeciwzapalnie i poprawiają przepływ krwi przez drobne naczynia krwionośne (włosowate). Ponadto preparaty z kwiatów silniej uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych. Dlatego kwiat malwy można wykorzystać w leczeniu trądziku różowatego, stanów zapalnych naczyniówki oka i zapalenia spojówek oraz białkówki (okłady + doustne przyjmowanie).

(wg dr Różańskiego)

Kwas askorbinowy, karoten, substancje śluzowe – to tylko niektóre cenne elementy, które mają niezwykle korzystny wpływ na podrażnioną śluzówkę czy wrażliwą skórę z zapaleniem. Dzięki mikrobicydom, które zdolne są w bardzo krótkim czasie zmniejszyć wszelkie stany zapalne, ślaz jest cenionym surowcem kosmetycznym.

Kwas Hialuronowy

Wbrew nazwie związek ten nie należy do grupy kwasów, jest biopolimerem. Jest wytwarzany w skórze przez firoblasty. Do celów kosmetycznych tworzony metodami biotechnologicznymi. Kwas hialuronowy zapewnia jędrną nawilżoną skórę, wszystko to dzięki posiadanym właściwościom.Wszystkie komórki skóry, kolagen, elastyna – zawieszone sa w żelu tego kwasu. Dzięki niemu skóra ma odpowiednią grubość, jest grubsza i mocniejsza. Zastosowany w toniku tworzy cienki film na skórze, dzięki temu daje efekt nawilżenia i wspiera naturalne mechanizmy obronne skóry. Dodatkowymi zaletami HA jest to, że może on również łagodzić stany zapalne. Z wiekiem jednak jego ilość w skórze maleje, co prowadzi do powstawania zmarszczek.

Glukonolakton

Należy do kwasów PHA, tych działających łagodniej niż kwasy AHA, nie powodujących zbyt intensywnego łuszczenia, pieczenia, szczypania lub zaczerwienienia skóry. Są znakomitą alternatywą dla osób o wrażliwej skórze, są często stosowane u osób z trądzikiem różowatym, łuszczycą, egzemą i innymi chorobami skórnymi,

Wykazują silne właściwości nawilżające, potrafią  wiązać wodę z powietrza i zatrzymywać wilgoć w naskórku. Są one bowiem pochodnymi związków naturalnie występujących w skórze – glikozaminoglikanów, które to odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego nawilżenia skóry.

Co ciekawe glukonolakton wpływa korzystnie na syntezę kolagenu i elastyny, zwiększa grubość skóry, która jak wiecie staje się coraz cieńsza. Złuszczając zbędne, zrogowaciałe komórki naskórka przyspiesza proces gojenia skóry. W naturze glukonolakton występuje w miodzie, sokach owocowych i winie, może być również pozyskiwany syntetycznie.
Zwiększa skuteczności działania innych preparatów kosmetycznych; skóra przygotowana kwasami lepiej absorbuje składniki aktywne zawarte w kremach.

#Błonnik. Odżywcze koktajle na wiosnę.

Nastała wiosna a wraz z nią odżyła potrzeba zmian. Też to czujecie?

Większość z nas reaguje na podwyższone temperatury jak rośliny na nowy okres wegetacyjny. Dochodzą do głosu, osadzone gdzieś głęboko w naszym kodzie genetycznym instynkty. Zaczyna się nowe!

Chcemy wyglądać atrakcyjnie, zaczynamy żyć na większych obrotach, codzienność przybiera na sile. Jest to tak radykalna zmiana po zimowym okresie wyciszenia, że nasze organizmy często funkcjonują jak w sinusoidzie. Raz mamy nieprzeciętną energię, innym razem czujemy się całkowicie pozbawieni energii.

koktajl_brzoskwinia

Warto wesprzeć organizm w naturalnych procesach w tym wyjątkowym okresie, tak abyśmy mogli jeszcze pełniej z niego skorzystać.

Aby wzmocnić organizm, zaproponować coś atrakcyjnego kulinarnie  i  zaserwować porcję oczyszczającego błonnika warto przygotować sobie wiosenny koktajl wzmacniający. Składniki należy uważnie dobrać – nie tylko ze względu na nasz wysoki poziom znużenia produktami sezonowymi. Ważne aby na przednówku wykorzystywać zarówno wszystkie warzywa i owoce sezonowe, które są dostępne jak i uzupełniać ich uszczuploną listę czymś ekstra!

Warzywa i owoce ze względu na zwarte w ich tkankach fitoskładniki mają szczególne właściwości ochronne przed bakteriami, wirusami i drobnoustrojami. Możemy dostarczyć tych wartościowych składników popijając odżywcze koktajle wiosenne z ciekawymi dodatkami. Na początek polecam sprawdzoną przeze mnie miksturę 🙂

Dlaczego koktajl a nie sok?

Koktajle maja jedną niewątpliwą przewagę nad sokami – zmieloną tkankę roślinną w większych ilościach. Co za tym idzie ilość błonnika jest nieporównywalnie większa, podczas gdy kaloryczność koktajlu bywa niższa. Substancja ta jest natomiast niezmiernie ważna w codziennym funkcjonowaniu organizmu. Jest niczym miotła, która wymiata kurz po zimie (gnijące resztki jedzenia) z naszych jelit. Porządki po okresie zimowym przed nadchodzącym latem są szczególnie ważne. Abyśmy mogli na nowo skorzystać z dobrodziejstw natury, zaopatrzyć organizm we wszystkie cudowne związki jakie proponuje nam w nowym sezonie przyroda musimy oczyścić organizm ze zbędnego bagażu.

Nie bez przyczyny diety oczyszczające a nawet głodówki przeprowadza się właśnie w tym momencie. A zatem nie tylko dla dobrej sylwetki ale i prawdziwego zdrowia przygotujcie koktajl i pijcie ze mną na zdrowie!

Koktajl marchewkowy ze śliwką

Banan

Gruszka

2 łyżki płatków owsianych

1 łyżka nasion chia

0,5 łyż zarodków pszennych

0,75l mleko migdałowe

1 łyżka syrop z agawy

1 łyżka sok z cytryny

100 ml sok z marchewki

Wykonanie: Nasiona chia i płatki owsiane zalewamy zimnym mlekiem migdałowym,czekamy godzinę po czym miksujemy razem z pozostałymi składnikami na gładką masę. Smacznego!

 

 

 

 

 

 

 

Chleb żytni na zakwasie. #MadeWithLove

Chleb żytni na zakwasie przez długi czas, traktowałam jako coś niedostępnego i baardzo trudnego do zrobienia. Tymczasem okazał się nie taki straszny jakim go malują. Dobrze wyrobiony z cudownymi dodatkami zajmuje teraz poczytne miejsce przy moim rodzinnym stole. Smakuje wszystkim – tym młodszym (córeczka) oraz tym bardzo wybrednym (reszta).

chleb żytni

Dlaczego chleb żytni na zakwasie?

A zanim przepis to może jeszcze kilka słów dlaczego żytni a nie „inny”.
Po lekturze „Diety bez pszenicy”, po blisko dwóch latach gotowania bezglutenowego  oraz analizie całej mojej wiedzy z dziedziny genetyki  – chleb żytni jest dla mnie najbardziej świadomym i najlepszym tym samym wyborem. Na szczęście mam wybór – pieczywo bezglutenowe nie wywołuje we mnie ekstazy smakowej, pieczywo żytnie owszem.
Po pierwsze żyto jest dobrą alternatywą pszenicy, która uległa wielu modyfikacjom. Skłaniam się całą sobą ku poglądom, że dla naszego zdrowia nie były one korzystne.
Po drugie, żyto jest ekonomiczne. Kilogram ekologicznej żytniej śruty, można dostać już na 3,5zł . Podczas gdy mąka orkiszowa będzie kosztowała przynajmniej drugie tyle.
Po trzecie żyto smakuje cudownie (a ten argument szczególnie ważny jest w grupie tych bardziej wybrednych)

Przepis

1/2 kg mąki żytniej razowej

3/4 kg mąki żytniej białej

1/2 łyżki soli

1/2 szkl zmielonego siemienia lnianego (najlepiej świeżo mielone)

1/2 szkl zmielonych ziaren słonecznika

6 łyżkek zakwasu

letnia woda

Z mąki żytniej razowej, zakwasu oraz wody robimy zaczyn, powinien mieć konsystencje gęstego ciasta naleśnikowego.  Następnie zaczyn przykryty ściereczką  lnianą pozostawiamy w spokoju przez kilka godzin – u mnie najczęściej 10h. Musimy zapewnić mu odpowiednią temperaturę otoczenia żeby mógł sobie spokojnie pracować.

Następnie dodajemy do zaczynu sól, mąkę żytnią białą oraz zmielone ziarna (opcjonalnie). Do wyrabiania ciasta potrzebna będzie również letnia woda.

Mieszamy najpierw wszystkie składniki dopóki wystarczy nam sił. Jeśli ich zabraknie możemy ułatwić sobie sprawę i dolać delikatnie ciepłej wody. Ciasto wyrabiamy cierpliwie, nie powinno mieć grudek. Ja robię to z namaszczeniem , dla swoich bliskich i z myślą o ludziach, którzy będą jeść potem chleb – a że jest to niezwykle przyjemne, nigdy nie mierzyłam ile czasu zajmuje ta czynność.

Gęstość ciasta – kwestia dyskusyjna. Jeśli zrobicie ciasto rzadsze, o konsystencji racuchowego ciasta, wówczas chleb może delikatnie opaść po pieczeniu a nawet wnętrze może okazać się nieco kleiste. Moje ciasto jest gęste, nie da się go przelać, wetknięta weń łyżka na pewno się nie przewróci.

Daję mu godzinę na odsapnięcie a dopiero później wkładam do dwóch długich foremek. Gotowe chlebki posypuję różnymi ziarnami – ostatnio króluje sezam i czarnuszka. W formach wyrasta około 1,5h – powinno przynajmniej dwukrotnie podwoić objętość.

Długość pieczenia: około 1h w temperaturze 180 C.

Do takiego chleba nie potrzeba zbyt wiele – ale jeśli mogę polecić coś niesamowitego to zajrzyjcie na bloga „W te pędy” po przepisy na smaczne pasty. Mniam!

Życzę udanych wypieków i smacznego!

Deser jaglany z konfiturą malinową

Deser jaglany z konfiturą malinową to świetny sposób na zaspokojenie słodkich skłonności. Zwłaszcza w sytuacji kiedy słowa „tego nie możesz” padają z ust bardzo często. Tak jest właśnie u nas, alergia na mleko, jajko, soję, laktozę i pszenicę sprawia, że większość popularnych smakołyków odpada w przedbiegach.

Co wówczas robić?

Można przygotować szybki deser jaglany z owocami.

Tak, tak! Powiedziałam szybki. Przepisy na skomplikowane desery, które przygotowuje się wieloetapowo nie są dla mnie. Pracuję, sprzątam, robię kosmetyki – w grę wchodzą tylko szybkie dzieła kulinarne i pewny efekt.jaglany deser z malinami

Dlaczego wybrałam kaszę jaglaną?

Jaglanka powstaje z prosa (często o tym zapominamy) i  jako jedyna kasza jest zasadotwórcza. Ta właściwość stanowi fundament wielu pozytywnych efektów jakie wywołuje w naszym organizmie. Większość pokarmów obecnych w diecie Polaków jest kwasotwórcza: pieczywo, cukier, mięso, nabiał, kawa ich nadmierne spożywania prowadzi do wystąpienia kwasicy metabolicznej to prosta droga do choroby nowotworowej. Proso skutecznie alkalizuje organizm osób, u których zdiagnozowano przerost grzybów w organizmie czyli tzw. kandydozę (drożdżaki również działają zakwaszająco).

Kasza jaglana polecana jest także przy katarach, przeziębieniach i mokrym kaszlu, ponieważ usuwa z organizmu nadmiar śluzów oraz schorzeniach przewodu pokarmowego, wątroby i żołądka ze względu na swoją lekkostrawność.

Ma jednak wiele innych właściwości: oczyszcza organizm, obniża poziom cholesterolu, wzmacnia pracę jelita grubego dzięki dużej zawartości witamin z grupy B.  Jest bogata w substancje mineralne: wapń, żelazo, fosfor, zawiera lecytynę poprawiającą pamięć oraz rzadki w pożywieniu krzem. Na pewno pamiętacie, że pierwiastek ten jest bezpośrednio odpowiedzialny za wygląd skóry, włosów i paznokci, ale także stan naczyń krwionośnych i kości.

Więcej o kaszy jaglanej przeczytasz w tym artykule, którego autorem jest „Weganizerka” Polecam!

Przepis na deser:

  • 4 czubate łyżki suchej kaszy jaglanej
  • puszka mleka kokosowego (najlepiej ekologicznego)
  • 1/2 – 1 szkl wody
  • do smaku – cukier puder brązowy
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej albo ziarenka z jednej laski wanilii ewentualnie inne dowolnie wybrane przyprawy
  • starta skórka z cytryny
  • 2 garście malin
  • syrop z agawy – 3-4 łyżki
  • 3-4 łyżki wody
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki kardamonu
  • 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej

Sposób przygotowania :

Kaszę dokładnie wymyj po czym odsączoną wsyp do gotującego się mleka kokosowego Przykryj i gotuj na małym ogniu do całkowitego rozgotowania. Całość powinna nabrać konsystencji gęstego budyniu, możesz regulować gęstość dolewając wody. Ugotowaną masę przypraw słodem do smaku, dodaj wanilię lub inne dodatki które lubisz. Dodaj skórkę startą z połowy cytryny (cytryna sparzona, najlepiej ekologiczna)

Jeśli starasz się uniknąć zwykłego cukru poczytaj o różnych substancjach słodzących na blogu „w te pędy” i wybierz inny zdrowszy zamiennik.

Maliny (użyłam mrożonych) zalej syropem z agawy, 1/2 szkl wody, dodaj przyprawy i ugotuj. W mojej wersji deser przygotowałam z musem do którego dodałam mąki ziemniaczanej. Osiągnął konsystencję gęstego kisielu, dzięki temu nie istniało ryzyko przesiąkania syropu przez waniliową warstwę.

Koniecznie wypróbujcie przepis! Smacznego!

Dieta, ruch, kosmetyki… czynniki wpływające na wygląd człowieka.

Stale rozwija się nauka, medycyna i dziedziny pokrewne a rozwój ten sprawia, że coraz częściej odważni wyrażają głośno swoją opinię! Nadchodzą zmiany w postrzeganiu zdrowia oraz dróg jakie prowadzą do jego osiągnięcia.

DSC_9538Przypominają, że nasze organizmy działają jak sieć naczyń połączonych. Nie można patrzeć na swój organizm, na siebie jak na zbiór autonomicznych zespołów. Układ trawienia, mózg, skóra, układ nerwowy a co za tym idzie nasze samopoczucie, stan zdrowia fizycznego oraz wygląd zewnętrzny to cały skomplikowany mechanizm. Pamiętać należy jednak, że w mechanizmie tym każdy z elementów jest ważny, każdy może wspomagać swoją pracą pozostałe moduły. Może też niestety zaburzać pracę całego mechanizmu, pojawia się wówczas choroba.

Stan równowagi organizmu – cóż to za niebiański stan, wszystko działa należycie. Ale jeśli jest zaburzony bywa, że nie jest łatwo doprowadzić go do pierwotnego stanu funkcjonowania. Dzieje się tak częstokroć dlatego, że pozbywamy się, leczymy tylko efekty a nie potrafimy znaleźć przyczyn dolegliwości. Zdarza się również, że nasz sposób poszukiwań jest błędny, zapominamy bowiem jak skomplikowana bywa natura manifestujących się dolegliwości. Analizujemy objawy w linii prostej, tymczasem powiązanie objaw – przyczyna nie zawsze jest oczywiste.

Nowoczesne podejście do kosmetyków zakłada ujęcie holistyczne. Żeby zadbać o wygląd „zewnętrznych powłok” należy pamiętać o tym co w środku. Zatem jest dieta, ruch i kosmetyki. Być może nie wszyscy się ze mną zgodzą. Ja do tego zbioru dorzucam jeszcze higienę psychiczną, jeśli bowiem zadbamy o nasze samopoczucie mamy wszystko co konieczne aby dobrze wyglądać.

Dieta.

koktajl_8Wiele można o niej powiedzieć, nasz sposób odżywiania odzwierciedla styl życia. Może długofalowo działać na rzecz utrzymania zdrowia i równowagi jeśli jest rozsądnie zbilansowany. Może też na długi czas a nawet na trwałe zaburzyć prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu. Jedzenie wpływa na  stan naszego zdrowia fizycznego oraz psychicznego. Obecnie coraz więcej chorób dotyka nasze społeczeństwo , te związane ze strefą żywienia bywają bardzo niebezpieczne, degradują nasze organizmy na wielu poziomach. Na pewno słyszeliście na przykład o wpływie spożywania, dużych, wręcz zastraszających ilości, pszenicy na nasze organizmy. Możecie przeczytać o tym między innymi w książce „Dieta bez pszenicy”(przyznaję, że w wersji nieco ekstremalnej) Nowoczesne podejście do dietetyki zakłada permanentną zmianę diety, która umożliwi nie tylko uzyskanie wymarzonej sylwetki. Dieta odpowiednio dopasowana do potrzeb dostarczy również substancji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry, paznokci, włosów.

Ruch

buty_sportoweJest bardzo ściśle powiązany jest z jedzeniem. wspomaga dietę, ma wpływ na właściwy metabolizm organizmu a co za tym idzie utrzymanie pożądanej sylwetki. Zwiększenie ciśnienia krwi w czasie ćwiczeń podobnie jak przyspieszenie tętna podczas ruchu pozwala na dostarczenie właściwej ilości tlenu niezbędnego w procesach metabolicznych. Tlen gwarantuje zdrowy koloryt skóry, jej napięcie oraz właściwe przyswajanie substancji odżywczych zawartych w kosmetykach i suplementach. Jak działa nasilone krążenie? Umożliwia  z jednej strony łatwiejszy transport substancji odżywczych z drugiej zaś skuteczny i szybki odbiór toksyn i wolnych rodników stale powstających w skórze.

Naturalna pielęgnacja.

pierwsze produktyJeśli zadbamy o podstawy równowagi organizmu wówczas wystarczy dobrze dobrać właściwości kosmetyków pielęgnacyjnych jakie stosujemy. Tak moi drodzy dobrze słyszeliście, jeśli nasz organizm jest w  równowadze nie potrzebujemy kosmetyków „awaryjnych” o natychmiastowym działaniu. Dostarczamy skórze i organizmowi wszystkiego czego potrzebuje więc naszym głównym zadaniem jest podtrzymywanie tego błogostanu ewentualnie zapobieganie czynnikom, które mogą go zaburzyć.

Kosmetyka naturalna – charakteryzuje się koniecznością cierpliwego stosowania, długofalowością działania ale na jej efekty często trzeba zaczekać. Zwłaszcza wówczas gdy z różnych przyczyn utkwiliśmy w stanie choroby.

Na skuteczność stosowanych kosmetyków mają wpływ nie tylko same właściwości użytych substancji ale też sposób ich zaaplikowania oraz przechowywania. Pamiętajcie, że nasza skóra jest organem ochronnym, co za tym idzie stanowi barierę pomiędzy naszym światem wewnętrznym a zewnętrznymi warunkami. To działa na dwojaki sposób – z jednej strony zapobiega działaniu szkodliwych czynników z drugiej strony utrudnia nam nieco dostarczenie substancji, których może nam czasami zabraknąć. Każdy kosmetyk, który ma skutecznie zadziałać powinien składać się z substancji aktywnych, nośnika dla tych substancji oraz substancji konserwujących. Zanim potrząśniecie głową zaprzeczając – pamiętajcie, że konserwanty to nie tylko syntetyki to również substancje pochodzenia naturalnego na przykład olejki eteryczne.

 

 

Musujące krążki kąpielowe

Kosmetyki z domowej spiżarni.

Musujące krążki kąpielowe wykonasz w bardzo prosty sposób bez wyruszania na wielkie zakupy. W zasadzie może się okazać, że wszystko co potrzebne masz pod ręką i od razu przystąpisz do pracy.

krążek kąpielowy.

Naturalne dodatki do kąpieli – zrób to sam.

Przepis na musujące krążki kąpielowe:

100g sody oczyszczonej
50 g kwasku cytrynowego
10 g skrobi ziemniaczanej
15 g masła kakaowego
30 g masła shea
garść dowolnie wybranych suszonych kwiatów
wybrany olejek eteryczny
Jeśli skończyło Ci się masło kakaowe zajrzyj do tego sklepu.

Jak je wykonać?

W misce wymieszaj suche składniki a następnie dodaj tłuszcz rozpuszczony w kąpieli wodnej, równocześnie cały czas ugniatając proszek. Całość mieszaniny powinna się dość łatwo ugniatać ale nie powinna być całkowicie mokra. Dodaj kilka kropli wybranego olejku eterycznego. Wymieszaj porządnie, wsyp do foremki silikonowej i ubij jak najmocniej. Moje ostatnie odkrycie rodem z kuchni! Doskonale nadaje się nie tylko do przygotowania potraw do wydania ale również do robienia krążków kąpielowych, tadam !
Krążki kąpielowe lub inne musujące babeczki nadają kąpieli wyjątkowego charakteru. Dzięki nim skóra staje się miękka, oczyszczona, tłuszcze rozbite na maleńkie kropelki nawilżają całą powierzchnię i nie mamy uczucia pływania w tłustym rosole. Czysta, aromatyczna przyjemność !
Interesujesz się samodzielnym wykonywaniem kosmetyków naturalnych – zajrzyj tutaj

Soda oczyszczona a musujące krążki kąpielowe.

Dlaczego warto jej użyć?

Soda oczyszczona me niezwykle wiele zastosowań i często nie jesteśmy świadomi w jak wielu produktach, których używamy na co dzień się znajduje. Chemicznie soda oczyszczona to wodorowęglan sodu (bezwonny, krystaliczny biały osad). Stosowana jest w preparatach medycznych, produktach czyszczących i kosmetycznych. Nie bez powodu gości w każdym domu, często jednak zapominamy o jej dobroczynnych właściwościach. Ważną przyczyną aby zacząć wytwarzać z niej kosmetyki są jej właściwości chemiczne korzystne dla środowiska. Jest całkowicie biodegradowalna – rozkłada się już w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza – to niezwykle pozytywna wiadomość! Nie grozi poparzeniem ani zatruciem oparami, w przeciwieństwie do środków czyszczących, piorących i wybielaczy (których tak często używamy w domach) soda oczyszczona nie jest szkodliwa dla organizmu człowieka. Użyta do wytworzenia krążków kąpielowych albo innych musujących dodatków do kąpieli znakomicie uzupełnia się w działaniu z kwaskiem cytrynowym. Ma zdolność łagodzenia podrażnień, oczyszcza a także może posłużyć jako delikatny środek peelingujący.

Chcesz przeczytać więcej na temat właściwości zdrowotnych, kosmetycznych i czyszczących sody? zajrzyj tutaj albo tutaj.