Herbata mocy.

herbata_mocy

Na dobry początek zapraszam Was na herbatę, wszak jesień nastała straszna, mokra i zimna. Wraz z jesienią przyszła tęsknota za miękką trawą, ciepłym wiatrem i zapachem łąk.

Na dokuczające niedostatki temperatury (i nie tylko) można jednak coś zaradzić. Jak przystało na czarownicę z Gór Świętokrzyskich esencję wszystkiego za czym tęsknię trzymam zamkniętą szczelnie słoiku. Wyciągam ilekroć dokuczy mi zgiełk miejski albo potrzebuję chwili odpoczynku od zaganianego świata. Jest też niezawodna na dolegliwości zimowe.  Mówię o niej herbata mocy – bo jej działanie jest naprawdę niezwykłe, powstaje podczas moich spacerów w sezonie wegetacyjnym. Spożywana zimą nabiera jeszcze więcej „uroku” a kryje w sobie mieszankę skarbów jakie napotykam na krętych ścieżkach i w wielkich krzakach na wsi. Zapytacie jaki jest jej skład?

Nie ma jednej receptury, wszak każdy miesiąc jest bogaty w inne gatunki i każdy zbieracz wyszuka inne okazy. Mam jedną zasadę – zbieram znane rośliny, takie, których działanie jest bezpieczne. Różnorodność gwarantuje wzbogacenie diety w dodatkowe składniki, wierzę, że organizm w równowadze potrafi wykorzystać z niej wszystko co w tym momencie jest mu potrzebne.

Jestem pewna, że macie swoje herbaty mocy, napoje, które podnoszą Was na duchu i dodają sił. Jeśli jeszcze nie macie zerknijcie do kuchennej spiżarni, na pewno znajdziecie tam wiele surowców do produkcji. A jeśli już zmontujecie swój herbaciany egzemplarz, koniecznie oznaczcie słoik jedną z nalepek, które dla Was zaprojektowałam.

herb_mocy_5

herb_mocy_2

herb_mocy_1

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *