Hydroksykwasy w kosmetyce. #CoZaKwas

Czas odkryć hydroksykwasy – wybieramy się do laboratorium, nie dalej jednak niż do naszego prywatnego laboratorium domowego bo chociaż nazwa „hydroksykwasy” brzmi nieco groźnie to związki te są nam dobrze znane. Co więcej – często korzystamy z ich dobroczynnych właściwości i żyjemy z nimi w dużej „przyjaźni”.

Hydroksykwasy zjadamy w rozmaitych postaciach: w kwaśnym mleku, żurku, kiszonkach (kwas mlekowy), w większości owoców (kwas jabłkowy), w owocach cytrusowych (kwas cytrynowy) w winogronach i winie (kwas winowy).

Ich działanie terapeutyczne znane jest już od dawna, z bogatych właściwości korzystamy zarówno w domu jak i u kosmetyczki. Na pewno nie raz stosowaliście domowe  sposoby na łagodzenie skutków oparzeń słonecznych okładając się zsiadłym mlekiem. Skuteczność działania tym zabiegom zapewniała obecność kwasu mlekowego. Aby lepiej zrozumieć tę grupę związków i poczuć chemię do hydroksykwasów zagłębimy się w tajniki ich podziału i odkryjemy różnice we właściwościach.

Hydroksykwasy dzielimy na trzy grupy:

1. Kwasy AHA (alfa – hydroksykwasy)

Dodawane do preparatów kosmetycznych wygładzają i odświeżają skórę, mają działanie keratolityczne, wygładzają zmarszczki, podnoszą plastyczność skóry  i zmniejszają jej suchość. Są skuteczne w pielęgnacji skóry z trądzikiem pospolitym i rogowaceniem przymieszkowym. Pamiętajcie jednak aby w przypadkach stanów chorobowych stosować je z rozwagą najlepiej pod okiem specjalisty.

Rozpuszczają się w wodzie – to ważna wiadomość do wszystkich, którzy chcieliby z ich działania skorzystać i wydobyć choć trochę do kosmetyków własnej roboty. Najprostszym rozwiązaniem będzie przygotowanie smoothie jabłkowo – bazyliowego albo maseczki drożdżowo jabłkowej jak w poniższych przepisach.

Smoothie jabłkowo – bazyliowe

1 małe jabłko

kilka listków świeżej bazylii

150 ml wody źródlanej

Składniki blendujemy razem i pozostawiamy na 2h, przecedzamy przez drobne siteczko i stosujemy do przemywania zmęczonej skóry.

Maseczka jabłkowo – drożdżowa do cery tłustej

1 Łyżka przetartych świeżych jabłek

1 łyżka skrobi ziemniaczanej

1 łyżka drożdży

Wszystkie składniki ucieramy i nakładamy na skórę, utrzymujemy około 20 minut, zmywamy. Maseczka jest dobra dla skóry tłustej, ze skłonnością do zaskórników.

Do tej grupy należą m.in. wymieniane wcześniej: kw. mlekowy, kw. winowy, kw. cytrynowy.

2. Kwasy BHA (beta – hydroksykwasy)

Preparaty zawierające kwasy BHA wnikają w głębsze warstwy skóry niż kwasy AHA opisywane powyżej. W kosmetyce wykorzystywany jest kwas salicylowy (oraz jego pochodne), który reguluje odnowę komórkową skóry, rozluźnia połączenia międzykomórkowe. Dzięki działaniu złuszczającym odblokowuje ujścia gruczołów łojowych. Przeciwdziała powstawaniu trądziku, wybiela plamy skórne, działa bakteriostatycznie.

Kwas salicylowy można sobie pozyskać między innymi przygotowując ekstrakty z wiązówki błotnej. A o niej – mojej ukochanej wiązóweczce już w kolejnym poście 🙂

3. Kwasy PHA (polihydroksykwasy)

Mają łagodne działanie na skórę co jest wynikiem budowy chemicznej cząsteczek zawierających kilka grup hydroksylowych. Nie wykazują działania drażniącego (łągodniejsze niż kwasy AHA), dlatego mogą być stosowane u osób z nadwrażliwą skórą, trądzikiem różowatym i skórą atopową. Wiążą i zatrzymują wodę w skórze. Mają działanie wygładzające i rozjaśniające. Wzmacniają barierę ochronną skóry.

Należą do nich m.in. glukonolakton i kwas laktobionowy. Po przepis na tonik z glukonolaktonem zapraszam TUTAJ – do wcześniejszego wpisu! Do usłyszenia!

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *