Hydrolaty – bogactwo z roślin. #dziurawiec. #kocanka. #geranium

Bogactwo z roślin

Moc leczniczych substancji – możemy pozyskiwać na wiele sposobów. W mojej naturze leży eksperymentowanie, toteż stale poszukuję coraz to nowych, coraz skuteczniejszych sposobów wydobycia i zatrzymania tych cennych esencji. Tym razem zatrzymuję się nad niezwykłym, hipnotyzującym procesem destylacji, który prowadzić powinien do powstawania olejków eterycznych i produktu ubocznego – hydrolatu. Jednak moim celem nie będzie nic innego jak tylko hydrolat. Dlatego też bez zastanowienia wybieram do przetwarzania również rośliny, które nie są nadmiernie bogate w olejki, interesuje mnie uzyskanie nietypowych destylatów, trudnych do nabycia w licznych już teraz sklepikach z półproduktami kosmetycznymi.

edf

Hydrolat z dziurawca zwyczajnego. #dziurawiec

Dziurawiec zwyczajny jest jednym z najbardziej pospolitych surowców zielarskich wykorzystywanych na rozmaite dolegliwości. Zdarzyło mi się przygotowywać macerat olejowy z dziurawca, macerat octowy z dziurawca oraz stosować napary z tej rośliny. Wszystkie te formy są w zasięgu ręki dla zwykłego śmiertelnika, sprawa komplikuje się jednak jeśli chcemy zdobyć hydrolat dziurawcowy. Oddycham z ulgą, wszak jestem szczęśliwą posiadaczką aparatu do destylacji, braki w magazynach sklepowych uzupełnić mogę sama.

Roślina ta zawiera morze cennych substancji: hyperozyd o właściwościach moczopędnych, rutynę i kwercetynę – uszczelniające naczynia, garbniki działające przeciwbiegunkowo i bakteriostatycznie, hyperfornę o właściwościach antybiotycznych i wreszcie hyperycynę – flawonoid charakterystyczny na tego surowca.

Hiperycyna barwi napar z dziurawca na czerwono i zwiększa wrażliwość na światło słoneczne, dlatego przyjmując preparaty zawierające dziurawiec należy unikać przebywania na słońcu (szczególnie latem), by nie ulec poparzeniom i porażeniu słonecznemu.

(www.poradnikzdrowie.pl)

Hydrolat z dziurawca  znany jest ze swych właściwości łagodzących oparzenia słoneczne czy drobne rany. Można stosować go do tonizowania skóry, jako składnik domowych kosmetyków do wszystkich rodzajów skóry.  Stosowany w  kosmetykach wygładza i wzmacnia skórę, prowokuje skórę do wytwarzania nowych komórek, a tym samym działa regenerująco.  Hydrolat z dziurawca poprawia również ukrwienie skóry. Można go stosować w stanach zmęczenia, złagodzi wówczas podrażnienia oczu i napnie zwiotczałą skórę. 

kocanka

Hydrolat z kwiatów kocanki. #kocanka

Roślina znana ze swoich właściwości wspomagających wątrobę i prawidłowe funkcjonowanie dróg żółciowych. Zaleca się ją również na problemy skórne ponieważ wiele chorób skóry wynika z tego, że nasz organizm jest zanieczyszczony i oczyszczenie wątroby wpływa na poprawę jej stanu.

Hydrolat z kocanki wpływa korzystnie na naczynka, działa obkurczająco oraz zmniejsza opuchnięcia. Dzięki tej właściwości sprzyja szybkiemu zanikowi siniaków, stłuczeń i zaczerwienień skóry. Jest pomocny również w dolegliwościach pourazowych:  przyśpiesza wchłanianie i niwelowanie wybroczyn oraz krwiaków. Stosuje się go przy drobnych zranieniach ponieważ likwiduje ból i wspomaga gojenie, wykazuje intensywne działanie przeciwzapalne i łagodzące. Podczas zewnętrznego stosowania hydrolat stymuluje odbudowę naskórka i tworzenie nowych, zdrowych komórek skóry. Jego właściwości regeneracyjne, sprzyjają gojeniu i zabliźnianiu ran, minimalizują tworzenie blizn, Hydrolat z kocanki stosowany jest również do redukcji już istniejących blizn, rozstępów i śladów potrądzikowych. Posiada właściwości antyoksydacyjne, działa antybakteryjnie oraz redukuje zapalenia i stany alergiczne skóry.

Hydrolat z pelargonii szorstkiej. #geranium

W medycynie ludowej listki anginki wykorzystywano do hamowania procesów zapalnych, infekcji uszu i górnych dróg oddechowych. Zgniecione liście, które wypuściły sok umieszczano płytko w uchu lub nosie by uśmierzyć ból, odetkać zapchany nos i złagodzić inne przykre objawy.

Łagodny hydrolat otrzymywany z geranium ma zbawienny wpływ na naczynia krwionośne, zwalcza rumień, wzmacnia naczynka i zmniejsza ich kruchość. Działa przeciwzapalnie, łagodzi i jednocześnie zmiękcza przesuszoną skórę. Może być stosowany w kosmetykach nawilżających przeznaczonych dla różnych rodzajów skóry: suchej, wrażliwej, tłustej i mieszanej. Okłady ze zgniecionych liści tej rośliny stosować można do pielęgnacji cery naczynkowej. 

 

Kosmetyki sezonowe. #MalinowyLotion

Tak jak uwielbiam korzystać z sezonowych warzyw i owoców w kuchni, tak wielkim upodobaniem darzę te surowce w domowej produkcji kosmetyków. Do słońca, wakacyjnych wojaży i lekkiego nastroju wyjątkowo pasują owocowe dodatki – w letnim duchu stworzyłam malinowy lotion z nutą mięty.  Delikatny, odżywczy i kojący.

lotion_malinowy

Lubię dzielić się z Wami najlepszymi pomysłami na rzeczy domowej roboty. Zawsze staram się doprowadzać do jak najwyższej prostoty receptur, wiem, że w codziennym zabieganiu trudno o wolny czas przeznaczony do robienia kosmetyków.

Wiem również, z Waszych opowieści i własnego doświadczenia, że ten brak czasu powoduje  podejmowanie gorszych dla naszego zdrowia decyzji zakupowych. Na naszych półkach pojawiają się coraz to nowe kosmetyki i środki pielęgnujące a kuchenne półki zastawiamy wysoko przetworzoną żywnością.

Tymczasem zarówno w jednym i drugim przypadku niewiele potrzeba aby osiągnąć wspaniałe efekty. Zwłaszcza w letnim okresie, bogatym w rozmaite surowce możemy przygotować wyśmienite, proste dania i wyśmienite proste kosmetyki. A gdyby tak dwa w jednym? Taaak!

malinowy lotion2

Malinowy lotion z nutą mięty

1 łyżka nasion babki jajowatej

8 świeżych malin

6 listków mięty (bądź innego dowolnie wybranego zioła)

150 ml wody

pół łyżeczki miodu naturalnego (opcjonalnie)

łyżeczka glinki białej

pół łyżeczki oleju z kiełków pszenicy

Aby uzyskać wymarzony produkt w naczyniu umieszczamy: wodę, maliny, liście mięty. Doprowadzamy do wrzenia a następnie studzimy do temperatury maksymalnie 50 stopni celcjusza. Temperaturę płynu podtrzymujemy umieszczając naczynie w kąpieli wodnej. Dodajemy, nasiona babki jajowatej, miód oraz łyżeczkę glinki białej. Mieszamy i ogrzewamy przez 10 – 15 min. Następnie przecieramy przez sitko i dodajemy do płynu olej z kiełków pszenicy. Płyn mieszamy i umieszczamy w buteleczce albo innym pojemniku.

O właściwościach oleju z kiełków pszenicy przeczytasz tutaj.

Do momentu dodania glinki kosmetycznej i oleju kosmetycznego możecie odczuwać pragnienie skosztowania powstającego kosmetyku. Zróbcie to śmiało! W końcu maliny i nasiona babki jajowatej to samo zdrowie również jako posiłek. Najlepiej przygotujcie sobie drugą porcję zamiast deseru.

lotion_malinowy3

Łatwo poszło prawda?!

Lotion malinowy z nutą mięty to świetna alternatywa dla kosmetyków o wątpliwym składzie. Zadziała odżywczo i pobudzająco na skórę. Możesz użyć go jako specyfiku do łagodnego oczyszczania twarzy i delikatnej odżywki. Jeśli nie przypadnie ci do gustu uczucie towarzyszące pozostawieniu go na skórze, zmyj resztki używając letniej wody ale powstrzymaj się z tą czynnością choćby kilka minut. Ważne jest aby Twoja skóra zaczerpnęła z sezonowych darów przyrody to co najlepsze!

Inspiracje

W czeluściach internetu i świecie rzeczywistym coraz więcej informacji na temat samodzielnej produkcji kosmetyków. Jeśli szukasz inspiracji zajrzyj koniecznie do książki Klaudyny Hebdy „Ziołowy zakątek” lub Gabrieli Nedomy „Zielone kosmetyki”. Czytając ostatnią pozycję uświadomiłam sobie jak niezmierzony potencjał tkwi w „najprostszych” składnikach, którymi się otaczamy. Dzięki temu powstał przepis na lotion malinowy z nutą mięty a ja na nowo odkryłam nieskończony potencjał sezonowych owoców. Kiedy po raz pierwszy przygotowałam malinowy lotion – zapach mnie zniewolił. Sprawdźcie sami! Już czas !

 

Oliwka na brzuszek przyszłej mamy. #ciążowybrzuszek

Już długi czas upłynął odkąd rozpoczęłam najważniejszą życiową rolę i stałam się mamą najcudowniejszej istoty pod słońcem. Do tej pory z uśmiechem wspominam wszystkie wady i zalety rosnącego brzucha, porannych mdłości i przysypiania w każdej możliwej sytuacji. Dostałam w pakiecie cały ten zestaw, tak jakby wszechświat chciał się zatroszczyć o to bym w pełni poczuła jakie kosmiczne procesy zachodzą w moim organizmie.

mamaH.

Faktycznie, świadomość tej torpedy utkwiła mi w pamięci do tej pory! Zatem wszystko to czego doświadczyłam było konieczne. Teraz kiedy odnajduję zapiski ciążowe, zauważam, że o ile świadomość żywieniowa była czymś co wówczas rozwijałam, o tyle temat kosmetyków naturalnych i pielęgnacji dopiero wówczas kiełkował w mojej głowie.

Z perspektywy kilku lat macierzyństwa, grzebania w rozmaitych surowcach i tworzenia wielu kremów i mikstur, na pewno nieco inaczej spojrzałabym na moja kosmetyczkę. Szczerze przyznaję, że złoiłabym sobie skórę…

Zatem, mimo, że temat mnie nie dotyczy już bezpośrednio (w tym momencie) , podzielę się z Wami sprawdzonymi recepturami na kosmetyki pielęgnujące dla przyszłych mam. Jeśli są ze mną mamy, w których kiełkuje nowe życie, zapraszam do wspólnego przygotowania naturalnych kosmetyków.

Ciało w czasie ciąży – kosmiczne przypadki

 

Ciąża to szczególny okres w życiu kobiety i małego stworzenia, które rośnie w jej brzuchu. Wszystko jest inaczej i nie chodzi mi bynajmniej o widoczne zmiany w tym jak przyszłą mamę traktuje otoczenie. Biologicznie wszystko zaczyna wariować, często odwraca się do góry nogami. Na raz kobieta staje się przewrażliwiona na niektóre zapachy, bywa, że uwielbia to czego wcześniej nie znosiła a ulubione potrawy odsuwa na drugi kraniec stołu… Długo by opowiadać, wszystkie kobiety, które maja ten stan za sobą przytakną, pozostałym może będzie trudno uwierzyć.

Ja do tej pory nie wierzę, chociaż sama to przeżyłam: Ile wiader łez wylałam na widok każdej matek z dzieckiem czy pociech ganiających po parku i wpadających w ramiona ojca… Największym jednak wyzwaniem było przeczytanie gazety przeznaczonej dla przyszłych rodziców. Wystarczyło jedno wyobrażenie córeczki poza brzuchem i słowo wytrych „tata” a już beczałam ze wzruszenia…. Na szczęście troszkę mi przeszło :) Na świecie jest ze mną wspaniała istota, teraz mikstury prozdrowotne przygotowujemy już razem <3

sesja_z_hanią

Jak jest ze stosowaniem kosmetyków w ciąży?

Wszystkie produkty do pielęgnacji jakie przyszła mama nakłada na swoje ciało są tak samo ważne jak wszystko co wpada do brzucha. A reakcja na nie może być bardzo podobna. Bywa, że kobiety reagują zupełnie inaczej na kosmetyki, które stosowały do tej pory. Pojawiają się alergie, podrażnienia, wysypki, chociaż wcześniej podobnych efektów nie było. Tak więc dobrze podejść do tematu pielęgnacji poważnie ale łagodnie. Dobrać kosmetyki tak aby móc cieszyć się zadbanym ciałem i piękną skórą oraz czerpać z użytkowania należytą przyjemność.

Z pomocą przyjdzie nam szereg surowców naturalnych  oraz olejki eteryczne (każdy z nich skrupulatnie sprawdzamy w zgięciu łokciowym pod kątem reakcji).

To one są bohaterem dzisiejszego posta, zaraz za brzuszkiem ciążowym. A jeśli już przygotujecie sobie bazę surowców, na które reagujecie dobrze, proponuję rozpocząć przygodę z wytwarzaniem samodzielnym kosmetyków. W dzisiejszym odcinku przygotujemy oliwkę na rozstępy.

w świat

Dlaczego kosmetyki naturalne?

O szkodliwych składnikach popularnych kosmetyków  napisano już bardzo wiele, jeśli jednak jeszcze nie natknęliście się na te wiadomości, koniecznie zajrzyjcie tutaj.

Oczywiście są dwie grupy mam – jedne uważają, że mogą korzystać ze spokojnym sumieniem ze wszystkich zdobyczy kosmetycznych i spożywczych. Drugie zmieniają wielopoziomowo swój styl życia, uznając, że ich rolą jest ochrona życia, które noszą w sobie. Tym samym starają się usunąć ze swojego środowiska szkodliwe czynniki i zmienić negatywne nawyki.

Niewątpliwie należałam i należę do tej drugiej grupy. Stopniowo zmieniałam nawyki i eliminowałam wszystkie przyzwyczajenia, które były nieakceptowalne. Cała ta droga była prowokowana przez przydarzające się mojej rodzinie a w szczególności córeczce „zdrowotne wyzwania” Zauważcie, że nie piszę o tym choroby. Wiele różnorodnych sytuacji i przyglądanie się otoczeniu sprawiło, że zaczęłam postrzegać alergików jako te osoby, które dzięki dolegliwościom często prowadzą znacznie mądrzejszy i bardziej świadomy tryb życia. Tak jakby ich organizmy ze zwiększoną niż przeciętnie siłą wołały o uwagę.

W moim przypadku wszystkie trudności jakie należało pokonać mobilizowały do zwiększania swojej wiedzy, poszukiwań i ostatecznie poprawiły jakość życia całej rodziny.

Wracając do kosmetyków naturalnych  – chociaż producenci zapewniają o przeznaczeniu swoich produktów dla mam i dzieci, czytając ich skład nie jestem w stanie uwierzyć w ich neutralne bądź dobre działanie. Polecam ograniczenie ilości specyfików (używamy ich naprawdę zbyt wiele) oraz  samodzielną produkcję!

Surowce do przygotowania kremu

naturalne surowce kosmetyczne

Oliwka na rozstępy

#CiążowyBrzuszek

 

1 kropla lawendy

6 krople neroli 3%

10 kropli róży 2%

5 ml oleju z kiełków pszenicy

5 ml oleju z wiesiołka

35 ml oleju migdałowego

15 ml oleju jojoba

Skóra w czasie ciąży ma przed sobą ważne wyzwania, rozciąga się w nieprzyzwoitym tempie, naszą rolą jest odżywienie jej i przygotowanie do tego co wydaje się wprost niemożliwe. Należy pamiętać, że nie ma szansy na usunięcie rozstępów za pomocą oleju. Możemy natomiast skutecznie zapobiec ich powstawaniu.  Najbardziej narażone na rozciąganie będą nogi i brzuch, tu musimy zadziałać szczególnie mocno, stosując od początku  do delikatnych masaży ciała.

Oliwka na rozstępy zawiera w podstawie olej migdałowy w połączeniu z olejem jojoba, te dwa  składniki wzbogacimy jednak o cenne dodatki mocno odżywczy olej wiesiołkowy i bogaty w witaminę E olej z kiełków pszenicy (więcej o tym składniku przeczytasz w poście o kremie, który przygotowałam dla mojej córeczki „Krem lekki jak piórko”)

Olej wiesiołkowy – należy do najcenniejszych olejów na rynku, ze względu na zawartość kwasów GLA, które służą m.in.  jako część składowa błon komórkowych. W odróżnieniu od innych kwasów, które jesteśmy w stanie wytworzyć ten kwas przyswajamy z pożywienia. Ma bardzo silne działanie odżywcze i pielęgnujące stosowany jest również doustnie (spożywczy olej z wiesiołka).

Olej jojoba – z chemicznego punktu widzenia jest w rzeczywistości woskiem. Szybko wnika w skórę pozostawiając na niej cienką warstwę ochronną, zatrzymuje wilgoć wewnątrz skóry, nie powodując jej zatkania. Ze względu na swój neutralny zapach jest dobrym olejem do masażu (zwłaszcza w połączeniu z olejem ze słodkich migdałów) i dobrym nośnikiem olejków eterycznych.

Olejki eteryczne, które dodamy do wnętrza mają nie tylko zapachowe funkcje, każdy z nich wnosi od siebie inną niezwykle ważną wartość. Lawenda zregeneruje i zrelaksuje komórki, neroli odpowiada za pielęgnujące właściwości mieszanki, różany wygładzi i przywróci elastyczność.

I proszę oliwka na brzuszek ciążowy gotowa. Udanego czasu oczekiwania drogie Mamusie!

Emulsja kwiatowa do mycia ciała. #VegeSoap

Prace badawcze nad wynalezieniem delikatnego specyfiku do mycia ciała uważam za zakończone! Oto ona – emulsja kwiatowa do mycia ciałaProdukt testowany oczywiście na własnej skórze – skóra jest uszczęśliwiona takim testowaniem.

Nie zawiodły surowce roślinne zbierane pieczołowicie na czystych Świętokrzyskich polach i łąkach. Te które zostały kupione z ekologicznym certyfikatem nie zawiodły również (chociaż ich ciężar zawsze odczuwa portfel). Ale przede wszystkim ze swojego zadania wywiązało się niezwykle skutecznie mydełko potasowe.

mydełko_potasowe zwykłe

To mój bohater – bo chociaż nie stanowi jedynej substancji odpowiedzialnej za działanie produktu, który powstał, jest tłem dla każdego surowca i zawartych w nim substancji aktywnych. Ten fundament potasowy pozwala uzyskać odpowiednią konsystencję, odpowiednie właściwości myjące i jest niezwykle łatwy w obróbce.

Jego grupę wsparcia stanowią również oleje – nierafinowane, pełne roślinnego bogactwa. No i kwiaty, kwiaty pachnące słońcem. Jednym słowem vege kosmetyk na wypasie! Koniecznie zróbcie sobie sami, wasza skóra nie pożałuje!

Mydełko potasowe

przygotujesz z takiego na przykład przepisu:

  • 300 g Olej rzepakowy
  • 114 woda destylowana
  • 52 g KOH (jeśli masz wodorotlenek 90% musisz przeliczyć swoją recepturę zaznaczając odpowiednią opcję w SoapCalc)

emulsja do ciała

Jest niezbędnym składnikiem, jeśli nie masz możliwości samodzielnego wykonania warto się w nie zaopatrzyć. Może stanowić znakomitą podstawę do robienia wszystkich środków do mycia i prania w domu. Jest nieocenione jako fundament wielu kosmetyków myjących ale jednocześnie pielęgnujących.

Zrobienie mydełka potasowego nie jest problematyczne -dla niecierpliwych osób jego wielkim atutem jest otrzymanie gotowego produktu znacznie szybciej niż podczas przygotowywania mydełka sodowego. Jeśli jeszcze nie robiłeś mydła zajrzyj na bloga Mydlnica żeby sprawdzić jak wygląda proces przygotowania.

emulsja_kwiaty

Emulsja kwiatowa do mycia ciała

Dopiero kiedy mydełko potasowe będzie gotowe możemy przystąpić do dalszego działania. Będziesz potrzebować blendera oraz :

  • 200 ml mydełka potasowego
  • 2 łyżek kwiatów wrzosu,
  • 2 łyżek kwiatów kasztanowca
  • 1 łyżki kwiatów bławatka
  • 2 łyżek kwiatów lipy drobnolistnej
  • 2 łyżek oleju z avokado
  • 1 łyżki oleju lnianego
  • 1 łyżki oleju z kiełków pszenicy
  • kilka kropli dowolnie wybranego olejku eterycznego

Sposób przygotowania:

Wszystkie surowce ziołowe umieść w szkalnym naczyniu i zalej 200 ml wrzątkiem. Przygotowany napar odstaw do ostygnięcia, kiedy osiągnie temperaturę pokojową zblenduj na drobną papkę.

Do mydełka potasowego dodaj „ziołową papkę” zblenduj. Następnie kiedy uzyskasz jednolitą masę dodaj oleje i zblenduj ponownie. Otrzymasz puchatą masę z drobinkami z ziół. Emulsja myjąca będzie miała właściwości peelingujące dzięki rozdrobnionym tkankom roślinnym.

Właściwości zastosowanych surowców:


Wrzos – Zawiera moc garbników, olejków eterycznych, kwasów organicznych i soli mineralnych z dużą zawartościa krzemionki. Ma działanie przeciwzapalne.


Chaber bławatek – Kwiaty bogate w glikozydy antocyjanowe, sole magnezu oraz flawonoidy. Działa przeciwzapalnie, antyseptycznie, przeciwbakteryjnie. Jest odpowiedni do pielęgnacji cery naczynkowej oraz tej z problemami alergicznymi.


Kasztanowiec zwyczajny – wywar z kwiatów i kory jest stosowany przy stłuczeniach,  krwiakach, problemach z naczyniami krwionośnymi. Garbniki zawarte w roślinie działają przeciwzapalnie, ekstrakty z kasztanowca są natomiast znakomitym źródłem substancji z naturalnymi filtrami przeciw promieniowaniom UVB.


Lipa drobnolistna – Kwiaty lipy mają duże zasoby związków flawonoidowych, wyciągi z kwiatów pobudzają procesy metaboliczne. Działają na tkanki relaksująco, wpływają pozytywnie na oczyszczanie z toksyn.


Olej Awokado – Smaczliwka wdzięczna (inna nazwa) sprawdza się jako źródło tłuszczu bogatego w witaminy A D E F i K oraz glicerydy kwasu olejowego i linolowego, które zapobiegają chorobom układu krążenia. Udokumentowano również, pozytywny wpływ spożywania awokado na syntezę kolagenu i elastyny w tkance podskórnej. Dzięki temu wolniej się starzejemy i nie przybywa nam zmarszczek. Olej ze Smaczliwki jest używany do produkcji kremów, balsamów i innych produktów pielęgnacyjnych. Wykazuje właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybicze oraz chroniące przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.


Olej z kiełków pszenicy – jest ważnym środkiem odżywczym dla skóry, jest bogatym źródłem enzymów,  witamin z grupy B, C i E. Dostarcza również niezbędnych nienasyconych kwasów  tłuszczowych, soli mineralnych a także fosfolipidów. Wyciąg z kiełków pszenicy regeneruje skórę po uszkodzeniach spowodowanych oparzeniami słonecznymi.


Olej lniany – Ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza gojenie się ran. Jest dobry dla skóry trądzikowej, łuszczącej się i rogowaciejącej. Jest bogatym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Właściwości roślin zostały opisane na podstawie książki:

„Roślinne surowce kosmetyczne”R. Czerpak, A. Jabłońska – Trypuć

 

Pasta myjąca z zieloną herbatą.

Bohaterem dzisiejszego mazidła będzie zielona herbata. Napój stary jak świat (prawie), znany powszechnie, niestety nie zawsze użytkowany we właściwy sposób wydobywający jego największe zalety.

Spróbujecie dziś odkryć ze mną dobroczynne właściwości krzewów herbacianych? Tak?

Zatem zaczynamy.

ziel_herb3

Wybieramy się do kuchni (tak, zabierzcie komputer), przygotowujemy dwie filiżanki zielonej herbaty. Jedną sączymy z rozkoszą (aby rozkosz pojawiła się na pewno, należy dołożyć wszelkiej staranności przygotowując trunek).

Druga filiżanka, a właściwie jej zawartość posłuży nam jako spoiwo składników mamałygi, którą z równym upodobaniem co płyn przyjmowany doustnie, przyjmiemy na twarz albo klatę, jak kto woli.

Wydobywamy z kuchennych czeluści rozmaite składniki z listy widocznej poniżej. Nie mamy w lodówce kwasu hialuronowego? Ups. Robimy bez, zielona herbata jest dziś najważniejsza.

Zielona Pasta Myjąca.

1 łyżeczka mielonych liści zielonej herbaty

1 łyżeczka spiruliny

1 łyżeczka młodego jęczmienia (suszony)

3 łyżeczki mielonych płatków owsianych

(lub 2 łyżeczki mąki owsianej)

1 łyżeczka oleju z konopii

(bądź innego dowolnie wybranego dobrego dla Twojej skóry)

1 łyżeczka kolagenu roślinnego

0,5 łyżeczki mielonego siemienia lnianego

0,5 kwasu hialuronowego

2 krople olejku z drzewa herbacianego

(przed użyciem takiego specyfiku należy przetestować na skórze ręki i sprawdzić reakcję)

 

Mieszamy wszystko i ruszamy z chlustem naparu z filiżanki nr 2. Nie musicie sobie żałować, pamiętajcie jednak, że przygotowujecie pastę do mycia, nie może być zbyt rzadka. Płyn musi być delikatnie ciepły, inaczej z pasty myjącej zrobi się ciepła klucha.

Na tym kończy się nasza wspólna droga, idę w swoją stronę i w łazience Wam nie potowarzyszę. Idźcie sami! Przeczytajcie jeszcze tylko, kto zacz ta zielona herbata.

ziel_herb

Jakie właściwości kryje za sobą herbata?

Zielona herbata – mój główny bohater mamałygi, przeciwdziała degeneracji tkanki skórnej, działa antyoksydacyjnie, chroniąc DNA,  hamuje działanie patogennych bakterii skórnych. Ale to oczywiście tylko niektóre z jej właściwości, które można wykorzystać podczas pielęgnacji. Należy pamiętać, że herbata to niezwykle bogaty surowiec, swoisty koncentrat niezwykłych substancji interesujących nas ze względów smakowych, dietetycznych i leczniczych.

Alkaloidy (teotrombina, kofeina, teofilina) nadają jej właściwości pobudzających, za które tak bardzo ją cenimy. Ponadto w jej liściach oprócz mikroelementów, witamin znajduje się wielkie bogactwo związków fenolowych stanowiących wielkie bogactwo lecznicze. Około 30 – 50% składników zawartych w liściach herbaty rozpuszcza się w wodzie, zielona herbata ma więcej związków rozpuszczalnych 40 -50%  niż czarna 30 -40%. Powoduje obniżenie aktywności procesów zapalnych, zapobiega powstawaniu kamieni wątroby, nerek i pęcherza moczowego, pomaga w leczeniu ostrych stanów zapalnych nerek  i chronicznego zapalenia wątroby.

Aby spowolnić proces starzenia się skóry, spowolnić proces powstawania zmarszczek zaleca się wypijanie trzech filiżanek zielonej herbaty dziennie. Ze względu an obecność rozmaitych witamin, picie herbaty sprzyja złagodzeniu pierwszych objawów starzenia się organizmu.

Zielona herbata działa skutecznie w pielęgnacji skóry wokół oczu, jest ona bardzo wrażliwa, cienka i nie ma pod nią praktycznie tkanki tłuszczowej przez co może szybciej wiotczeć. To w tej okolicy widać najszybciej pierwsze oznaki starzenia się, głównie ze względu na „zużycie”skóry uczestniczącej przez cały dzień w mruganiu, poruszaniu gałka oczną itd.Jeśli spędzasz długie godziny przed komputerem, nie sypiasz zbyt długo, najprostszym sposobem na nawilżenie skóry oczu i jej regenerację, będzie okład z zielonej herbaty.

Wyróżnienie we wsparciu dla bohatera głównego otrzymują:

Spirulina – nawilża zewnętrzne warstwy skóry, pobudza fibroblasty do regeneracji i biosyntezy kolagenu

Olej konopny – konkuruje o laur super składnika jeśli chodzi o właściwości. Tym razem jednak nie zdetronizuje zielonej herbaty! Poprawia gospodarkę lipidami, szczególnie skóry łojotokowej i trądzikowej. Utrzymuje skórę w dobrej formie oraz zapobiega jej przedwczesnemu starzeniu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat herbaty, sposobów parzenia i właściwości  poczytaj książkę „Zdrowie i Uroda z natury”, której autorem jest Marta Szydłowska. A jeśli masz ochotę, na wspólne kręcenie kosmetyków naturalnych, zapraszam do zabawy już 30 stycznia w Łodzi. Więcej informacji można znaleźć w zakładce warsztaty. Do zobaczenia!

 

Mydło DIY czy kupione w sklepie? Ostateczne rozliczenie.

mydlo_1

Plany mydlarskie
Przyznać muszę, że nie byłam fanatykiem stosowania mydła w codziennej pielęgnacji, raczej starałam się go unikać (wiem jak to brzmi ) Być może dlatego, że nigdy nie trafiłam na egzemplarz, który szczególnie przypadłby mi do gustu a oczekiwane efekty uzyskiwałam inną drogą.
Znaleźć w końcu mydło dostosowane do wygórowanych potrzeb moich bliskich to dopiero było wyzwanie. Rozwiązanie okazało się być prostsze niż sądziłam. Wystarczyło zabrać się za samodzielną produkcję myjących kosteczek!

Przemyślenia
Zastanawialiście się ile czasu może zająć wyprodukowanie mydła? Jaki będzie koszt mydła o dość prostym składzie? Ja się zastanawiałam przed rozpoczęciem produkcji – i wszystkie informacje analizy porównawczej zawarłam w tabeli.
Ale zanim analiza wykonania, zerknijcie jak wyglądają przygotowania i wykonanie przykładowego mydła.

Wspomnienie z montowania mydła
Do zrobienia mojego pierwszego  mydła sodowego wykorzystałam mieszaninę trzech olejów – oliwy z oliwek, oleju kokosowego i oleju słonecznikowego.  Przygotowałam sobie przepis, który miał być esencją prostoty, rezygnowałam z wszelkich dodatków….przynajmniej do pewnego momentu. Kiedy masa robiła się już gęsta ogarnęło mnie szaleństwo produkcji i nieco ulepszyłam  recepturę – dodałam glinki marokańskiej. Tym samym chęć sprawdzenia mydła z podstawowych składników została wystawiona na poczekanie.

MYDŁO_Z_GLINKA3

Porównanie:
Teraz czas na ostateczne rozliczenie – opłaca się zabawa w mydlarza czy nie? Zerknijcie na moje porównanie i sami oceńcie. Teraz mam za sobą już prawie trzydzieści partii mydła domowej roboty za sobą.  To jest naprawdę wciągające!

analiza mydlo1

Podsumowanie:
W mojej opinii jednoznacznie mydło domowej roboty jest wielkim wygranym. Przemawia za nim przede wszystkim kontrola jakości i składu. Liczy się także cena – a możliwości wykorzystania własnych zbiorów roślinnych są bezcenne. Nie ukrywam jednak, że największą miłością darzę ten wyrób ze względu na niezwykłą przyjemność wykonywania. Spróbujcie koniecznie.
Ja tymczasem zabieram się za kolejne analizy porównawcze – w następnym odcinku odżywiający peeling do ciała. Zapraszam!

Linki do poczytania:
Dlaczego unikam oleju palmowego
Tetrasodium Editronate 
Sodium Hydroxide 
Kalkulator mydlany
Jakie kosmetyki są nam potrzebne
Czytając informacje, musicie również pamiętać o tym kto je umieszcza. Przykład – Kosmopedia – to strona opracowana przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego przy wsparciu niezależnych Ekspertów. Warto sprawdzić jak może zmieniać się punkt widzenia, co niekoniecznie zależy od wiedzy ale od wielu innych czynników. Zawsze analizuję jakie osoba pisząca nosi okulary.

JEŚLI CHCESZ NAUCZYĆ SIĘ SAMODZIELNEGO WYKONYWANIA MYDŁA METODĄ NA ZIMNO ZAPISZ SIĘ NA WARSZTATY JUŻ DZIŚ!

Ocet jabłkowy w kuchni i w kosmetyczce.

slajd 7

This gallery contains 3 photos.

Moje octowe szaleństwo zapanowało jesienią i potrwało dłuuugo. Do tej pory zbieram owoce wrześniowych prac i przetwarzam dalej. Zaczęłam od octu jabłkowego samodzielnej produkcji, którego używam zarówno  w kuchni, jak i w codziennej produkcji kosmetyków do własnego użytku. Robię z niego sosy do sałatek i … czytaj dalej