Mydło DIY czy kupione w sklepie? Ostateczne rozliczenie.

mydlo_1

Plany mydlarskie
Przyznać muszę, że nie byłam fanatykiem stosowania mydła w codziennej pielęgnacji, raczej starałam się go unikać (wiem jak to brzmi ) Być może dlatego, że nigdy nie trafiłam na egzemplarz, który szczególnie przypadłby mi do gustu a oczekiwane efekty uzyskiwałam inną drogą.
Znaleźć w końcu mydło dostosowane do wygórowanych potrzeb moich bliskich to dopiero było wyzwanie. Rozwiązanie okazało się być prostsze niż sądziłam. Wystarczyło zabrać się za samodzielną produkcję myjących kosteczek!

Przemyślenia
Zastanawialiście się ile czasu może zająć wyprodukowanie mydła? Jaki będzie koszt mydła o dość prostym składzie? Ja się zastanawiałam przed rozpoczęciem produkcji – i wszystkie informacje analizy porównawczej zawarłam w tabeli.
Ale zanim analiza wykonania, zerknijcie jak wyglądają przygotowania i wykonanie przykładowego mydła.

Wspomnienie z montowania mydła
Do zrobienia mojego pierwszego  mydła sodowego wykorzystałam mieszaninę trzech olejów – oliwy z oliwek, oleju kokosowego i oleju słonecznikowego.  Przygotowałam sobie przepis, który miał być esencją prostoty, rezygnowałam z wszelkich dodatków….przynajmniej do pewnego momentu. Kiedy masa robiła się już gęsta ogarnęło mnie szaleństwo produkcji i nieco ulepszyłam  recepturę – dodałam glinki marokańskiej. Tym samym chęć sprawdzenia mydła z podstawowych składników została wystawiona na poczekanie.

MYDŁO_Z_GLINKA3

Porównanie:
Teraz czas na ostateczne rozliczenie – opłaca się zabawa w mydlarza czy nie? Zerknijcie na moje porównanie i sami oceńcie. Teraz mam za sobą już prawie trzydzieści partii mydła domowej roboty za sobą.  To jest naprawdę wciągające!

analiza mydlo1

Podsumowanie:
W mojej opinii jednoznacznie mydło domowej roboty jest wielkim wygranym. Przemawia za nim przede wszystkim kontrola jakości i składu. Liczy się także cena – a możliwości wykorzystania własnych zbiorów roślinnych są bezcenne. Nie ukrywam jednak, że największą miłością darzę ten wyrób ze względu na niezwykłą przyjemność wykonywania. Spróbujcie koniecznie.
Ja tymczasem zabieram się za kolejne analizy porównawcze – w następnym odcinku odżywiający peeling do ciała. Zapraszam!

Linki do poczytania:
Dlaczego unikam oleju palmowego
Tetrasodium Editronate 
Sodium Hydroxide 
Kalkulator mydlany
Jakie kosmetyki są nam potrzebne
Czytając informacje, musicie również pamiętać o tym kto je umieszcza. Przykład – Kosmopedia – to strona opracowana przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego przy wsparciu niezależnych Ekspertów. Warto sprawdzić jak może zmieniać się punkt widzenia, co niekoniecznie zależy od wiedzy ale od wielu innych czynników. Zawsze analizuję jakie osoba pisząca nosi okulary.

JEŚLI CHCESZ NAUCZYĆ SIĘ SAMODZIELNEGO WYKONYWANIA MYDŁA METODĄ NA ZIMNO ZAPISZ SIĘ NA WARSZTATY JUŻ DZIŚ!

Mydło z kwiatem lipy.

To już kolejne mydło, które darzę wielką sympatią. Na razie głównie ze względu na przyjemność wykonania i wygląd. Zanim zdołam je wypróbować minie jeszcze około 4 tygodni.

Nie czekając tak długo podzielę się z Wami wspomnieniami z wykonania tej partii. We wnętrzu oprócz podstawy mydlarskiej kryje się część ze zmielonymi kwiatami lipy, które wyciągnęłam po zrobieniu maceratu. Ponieważ nie mam wiedzy ile z właściwości lipy w efekcie działania wodorotlenku sodu pozostanie, potraktowałam ten dodatek jako nadanie ciekawej struktury peelingującej i koloru. Nie lubię wyrzucać pozostałości po maceratach a czasami możliwości przetwórstwa mi się kończą.

rob_mydl_1

Drugim równie przyjemnym odkryciem była forma. W ostatniej chwili zrezygnowałam z silikonowych babek. Wszystko umieściłam bowiem w pojemniku na żywność w kształcie tuby. Spodobało mi się tak bardzo, że do kuchni nie wróci pod żadnym pozorem.

Darzę wielką sympatia mydełka „pięknokształtne” przypominające kwiaty albo inne cuda. Mogłabym je oglądać i trzymać na wystawie. Zmuszam się jednak do pewnej dyscypliny, jeśli chodzi o mydła i pozostałe kosmetyki, które produkuję. Natura sroki skłania mnie do kupowania setek różnych pudełeczek, foremek itd. Tymczasem kłóci się to z drugą „ja”, która wybiera prostotę w imię oszczędzania surowców, naszego pięknego środowiska, zdrowia i pieniędzy. Staram się zużywać różne pojemniki, które pozostają po żywności, plastikowe kubeczki itp.  Tubę pokochałam za prostotę, mydło łatwo się wyciąga, pocięte w krążki ma odpowiednią wielkość a możliwości zdobienia są naprawdę ogromne.

mydlo_nr3

Mydło powstało z następującej receptury: 

500g Oliwa z oliwek pomace

100g Olej słonecznikowy

100g Olej kokosowy

266g woda

6 łyżek zmacerowanych kwiatów lipy zmielonych blenderem.

Już tradycyjnie, zielsko wylądowało w połowie masy mydłowej. Technika wlewania – na środek, na zmianę raz jasna raz ciemna masa. Niczym „zebra”  – pyszne ciasto mojej mamy.