Zdrowe słodkości bez glutenu!

batony ziarniste

Batoniki wieloziarniste to prawdziwe koło ratunkowe dla wszystkich łasuchów. W mojej kuchni są niezwykle często obecne. Polecam szczególnie wersję bezglutenową i wegańską, taką dokładnie jak ta z dzisiejszego przepisu, chociaż propozycji może być bardzo wiele.
Cała filozofia przygotowania w domu takich batoników energetycznych polega na połączeniu ze sobą różnorodnych ziaren (również ekspandowanych) z bakaliami i dowolnie wybranym słodem.
Jeśli zależy Ci na bardzo sycącym składzie to wykorzystaj wyłącznie ziarna, jeśli gotowa przekąska ma być lżejsza to wówczas ziarna ekspandowane powinny przeważać. Regulujemy również stopień słodkości dobierając odpowiedni słód. O najzdrowszych wyborach oraz tych mniej zdrowych rozwiązaniach można przeczytać tutaj.
W sklepach ekologicznych dostępne są również różnego rodzaju ziarna ekspandowane – gryka, proso, amarantus, ryż. Dziś korzystam z amarantusa.

 

Oto i przepis:
15 łyżek amarantusa ekspandowanego
4 łyżki pestek dyni
3 łyżki ziaren słonecznika
3 łyżki siemienia lnianego
3 łyżki sezamu niełuskanego
3 łyżki posiekanych śliwek suszonych
3 łyżki słodu buraczanego

Na patelni na maleńkim ogniu rozgrzewam słód, wsypuję wymieszane wcześniej składniki suche, mieszam do momentu dokładnego oklejenia słodem ziaren. Ciepłą mieszankę wysypuję do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i umieszczamy w piekarniku o temperaturze 150C. Podpiekam do czasu uzyskania pożądanej chrupkości. Prawdopodobnie 10 min w zupełności wystarczy ale sprawdźcie koniecznie we własnym piekarniku. Aby batoniki były chrupiące muszą się nieco przyrumienić. Jeśli zależy Wam na bardziej orzechowym posmaku i większej kruchości możecie uprzednio delikatnie podprażyć ziarna (pomijając te ekspandowane).